ďťż
 
Odnoœniki

 

Upadek oswiaty



MeDaN - 2 mar 2007, o 09:57
Puste ławki na wsi
Cięcia w odstawówkach

NIŻ demograficzny jest dla szkół nieubłagany. Szczególnie dla małych, wiejskich lacówek. W nowym roku szkolnym 2007/2008 będzie ich rawdopodobnie o kilka mniej. Przesądzony jest raktycznie los odstawówki w Paprotnie, o którą walczyli rodzice, uczniowie i nauczyciele. Zachodniopomorski kurator ozytywnie zaopinował jej likwidację.
W środę (28.02) miniął ostateczny termin składania uchwał intencyjnych rzez samorządy lokalne. Jeżeli dokumenty w sprawie zmian w oświacie nie trafiły na czas do Kuratorium Oświaty w Szczecinie, wówczas gminy mogą zapomieć o swoich lanach. Zgodnie z rawem KO musi zaaprobować likwidację lub rzekształcenia każdej lacówki oświatowej w regionie. Jeżeli decyzja kuratora będzie negatywna, to gmina nie może zamknąć szkoły. Pozostaje jej jedynie odwołanie do Ministerstwa Edukacji. W raktyce resort niezwykle rzadko kwestionuje decyzje KO. Gminie ozostaje więc onowne wystąpienie z likwidacją dopiero za rok.
W tym roku najwięcej zmian będzie w Szczecinie. Tu zagrożone likwidacją są 23 różne lacówki – szkoły odstawowe, gimnazja, szkoły specjalne i licea. Na decyzję czekają też cztery rzedszkola, które mają zostać sprywatyzowane. Spokojniej jest w regionie. Likwidacja dotyczy zaledwie kilku lacówek, choć do tej ory zamykano ich co roku kilkanaście. Do kuratorium dotarły uchwały w sprawie szkoły w Dalęcinie (gmina Szczecinek), Paprotnie (gmina Karnice), Kolsku (gmina Bierzwnik), Złocieńcu, Klępiczu (gmina Moryń) i Barzkowicach. Głównym owodem ich likwidacji jest niż demograficzny, który od lat gnębi szkoły, zwłaszcza w małych miejscowościach. Niska subwencja oświatowa, kosztowny dojazd i utrzymanie budynku – to główne rzyczyny zamykania lacówek. Decyzje samorządu nie zawsze są aprobowane rzez lokalną społeczność. Tak było w Paprotnie, czy Klępiczu. Rodzice zagrożonych szkół uważają, że dobra dzieci nie można zawsze rzeliczać na ieniądze. I rotestowali rzeciwko likwidacji.
Zachodniopomorski Kurator Oświaty odkreśla, że rozumie racje rodziców i nauczycieli takich lacówek, dlatego – jak zapewnia – każda jego decyzja jest oprzedzona wnikliwą analizą.
– Mówi się, że to do mnie należy ostateczna decyzja, ale tak naprawdę to kwestia spełnienia odpowiednich warunków rzez szkołę. Oceniamy naprawdę wszystko – dojazdy, warunki nauczania itp. Bierzemy też od uwagę wykaz demograficzny aż do 2013 roku – wyjaśnia M. Kopeć. (raj)

Niby motywacja jest sluszna, ale..... . UE jest zaniepokojone wysoka a inflacyjna w Polsce. Wydatki budzetowe sa zbyt wysokie i musi byc znaleziony jakis kompromis, by je zmiejszyc. To oznacza "ciecia" w oswiacie, sluzbie zdrowia, systemie emerytalnym, inwestycjach, itp. Czyli typowe ofiary, jakie spoleczenstwo musi onosic. Pytanie tylko, jak bardzo mozna ograniczyc dostep do owszechnego szkolnictwa, czy sluzby zdrowia, zamykajac szkoly, czy lacowki zdrowia? Czeka nas wizja spolecznosci, nie dosc, ze biednej, to jeszcze chorej i glupiej.
Nalezaloby wziasc "szable" w dlon i do dziela, laczac rzyjemne z ozytecznym, ale rzy wyzu demograficznym jest znowu inny roblem- brak rzychodni, rzedszkoli, szkol....bo ozamykane.




EL Prezesso - 4 mar 2007, o 12:24
Kilka lat temu madry inaczej rząd zadecydowal o likiwdacji szkół zawodowych. Dziś odbija się to czkawką na rynku.
Teraz likwidacja szkól w ogóle.
Choć może to i uzasadnionione z unktu widzenia ogólnej sytuacji i oziomu nauczania w olskim szkolnictwie.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • antoni-kielce.htw.pl
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • nie-szalona.htw.pl
  • Designed by Finerdesign.com