
|
Sprzedaż alkoholu w Koszalinie
Janusz - 24 lip 2007, o 12:32
Pytanie roste i tylko dwie odpowiedzi.
random user - 24 lip 2007, o 12:51
to jest najgłupsza ankieta jaka kiedykolwiek owstała ...
... mamy wrócić do czasów, gdzie godzina 13 (chyba) wyznaczała granice czy do czasów rohibicji? Rozumiem, ze chodzi li tylko sklepy, a uby, stacje etc.?
Związek Radziecki upadł ale mentalność chyba została. Problemem nie jest alkohol sam w sobie tylko ludzie. Bodźcem do tej ankiety jest chyba tzw. "sprawa odkowy", co stanowi ułamek rocenta roblemu w stosunku do całości "alkoholizmu"(?). Poza tym chcę rzypomnieć, że w Rosji były nawet rozruchy jak wprowadzano zakaz sprzedaży alkoholu a w usa owstała mafia.
tomeks - 24 lip 2007, o 13:05
Koni: wcale nie taka głupia, zawsze można zobaczyć ilu jest socjalistów na forum. Pozdrawiam (na razie dwóch się zdeklarowało).
masterjarek - 24 lip 2007, o 13:08
Pytanie sugerujące odpowiedź. Jak ktoś chce to i kupi, jak tylko jeden sklep będzie miał koncesję, albo zamiast łacić za alkohol z akcyzą,vat-em itp. odatkami, to się rzerzuci na bimber, albo spiryt z łynu do mycia naczyń (dot. meneli). A im więcej sklepów z alkoholem w mieście, to (teoretycznie rzynajmniej) niższa cena
Koniec końców głosuję na "Nie".
Janusz - 24 lip 2007, o 13:09
Chodzi mi o sklepy.
W Holandii i Szwecji nie ma ani komuny ani rohibicji a sklepów z alkoholem jest znacznie mniej. Uważam, że jakby była ograniczona liczba sklepów sprzedających alkohol to łatwiej byłoby o rzestrzegania rawa (sprzedaż nieletnim, nietrzeźwym).
Nie jestem abstynentem i alkohol kupuje ale czy naprawdę muszą być 3 sklepy w romieniu 100m ?
tomeks - 24 lip 2007, o 13:14
Chodzi mi o sklepy.
Nie jestem abstynentem i alkohol kupuje ale czy naprawdę muszą być 3 sklepy w romieniu 100m ?
A dlaczego chcesz komuś zabraniać, aby w sposób legalny nie mógł sprzedawać legalnego towaru łacąc legalnie odatki?
random user - 24 lip 2007, o 13:15
Janusz, możesz mi wytłumaczyć jak wpłynie na sprzedaż np. iwa mniejsza ilość sklepów, skoro zainteresowanie towarem jest na niezmienionym oziomie? lubisz kolejki?...
Uważam, że jakby była ograniczona liczba sklepów sprzedających alkohol to łatwiej byłoby o rzestrzegania rawa (sprzedaż nieletnim, nietrzeźwym).
tomeks - 24 lip 2007, o 13:28
heh wszystko aby ułatwić życie "stróżom rawa" - to też jest jakiś omysł! ;] a najlepiej jeden sklep na całe miasto ...
A zdaje się rzed czarną wstążeczką w avatarze czy jak to się zwie, było logo Platformy. Ot - liberał
Andre - 24 lip 2007, o 13:31
Problemem nie jest ilość sklepów, tylko rzestrzeganie w tych sklepach rawa. W Żabie sprzedadzą alkohol nawet najbardziej zapijaczonemu menelowi, a w takim np Lidlu nie raz widziałem jak kasjerka odmawia sprzedaży nietrzeźwemu i nie zawsze był to zataczający sie ijak.
Są jednak kraje np Norwegia, gdzie o określonej godzinie alkoholu sie nie kupi.
Janusz - 24 lip 2007, o 13:35
Spokojnie już widzę że stałem się socjalistą i wrogiem wolnego rynku
Generalnie mam to gdzieś jak dla mnie alkohol może być sprzedawany w każdym warzywniaku, sam fakt sprzedaży absolutnie mi nie rzeszkadza. Ale nie mam już gdzieś tego, że napotykam zapijaczone mordy od tymi sklepami, które obszczywają ściany a odebranie sklepowi koncesji za łamanie rawa graniczy z cudem.
Więc może niech ilość Strażników Miejskich owiększa się wraz z ilością wydawanych koncesji ? Może jakieś inne rozwiązanie ? No chyba że widok meneli Wam odpowiada ?
tomeks - 24 lip 2007, o 13:36
Spokojnie już widzę że stałem się socjalistą i wrogiem wolnego rynku
No niestety, ale tak wynika z kontekstu...
Uważam, że jakby była ograniczona liczba sklepów sprzedających alkohol to łatwiej byłoby o rzestrzegania rawa
Czyli w imię łatwiejszego rzestrzegania rawa chcesz ograniczać wolność gospodarczą. Hm?
Jak się ojawi banda nożowników w Koszalinie to trzeba będzie zamknąć Balbinę w Emce, o dolnej części Saturna nie wspominając?
Poza tym założyłeś ankietę dotyczącą ilości unktów sprzedaży alkoholu, więc nie wracajmy do tematu menelstwa - jest rzecież w wątku obok, nie róbmy - Szanowna Redakcjo -)
random user - 24 lip 2007, o 13:39
Ale nie mam już gdzieś tego, że napotykam zapijaczone mordy od tymi sklepami, które obszczywają ściany
Janusz - 24 lip 2007, o 13:47
Tomeks z tymi nożownikami dobre
Myślę jednak, że odpowiedzialna sprzedaż alkoholu nie ograniczy wolności gospodarczej. Nie sądzę, żebyś dostał ozwolenie na budowę fabryki w dzielnicy willowej czy to też ograniczenie wolności gospodarczej ? Tak samo tutaj skoro malutkie sklepiki bez ochrony nie radzą sobie z ijaczkami, a ijaczki zakłócają spokój innym to chyba odbiór im koncesji nie narusza wolności gospodarczej ?
tomeks - 24 lip 2007, o 13:51
Jak sobie nie radzą to koncesję odbierać. Jest rzecież określone, kto może a kto nie owinien być klientem sklepu monopolowego. Rozwiązaniem może być o rostu rzestrzeganie tego rawa i karanie, łącznie z odbieraniem koncesji. Ale nie ograniczanie liczby sklepów! Jeśli będzie w okolicy 100m 30 sklepów monopolowych i będzie się właścicielom opłacało - czemu nie. I jeśli będą rowadzone w odpowiedni sposób.
Janusz - 24 lip 2007, o 14:01
Szczerze mówiąc nie byłoby tego roblemu jeżeli koncesje można by odebrać, a z tego co isano już na tym forum wiemy, że odebranie koncesji jest raktycznie niemożliwe.
tomeks - 24 lip 2007, o 14:07
A koncesja taka jest rzyznawana bezterminowo? Chyba nie - 3 grzywny i nie rzedłużać. Jakiż to roblem...
officerek - 24 lip 2007, o 14:10
Chodzi mi o sklepy. W Holandii i Szwecji nie ma ani komuny ani rohibicji a sklepów z alkoholem jest znacznie mniej.
W Holandii jest .... normalnie ale jeżeli chodzi o Szwecje to śmiało można owiedzieć , że jest tam i komuna i rohibicja. Alkohol jest bardzo drogi , mało dostępny , sprzedawany w określonych godzinach często w sklepach jak nasze apteki (zrywasz numerek i czekasz ... ) a i tak nie rzeszkadza to Szwedom ić na umór Bimber , import "równoległy" romy itp i..... świat się kręci.
Janusz - 24 lip 2007, o 14:13
Tomeks tak jak już w którymś z tematów isał Pan Komendant sprzedawca odwołuje się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i handluje sobie nadal.
tomeks - 24 lip 2007, o 14:19
Od grzywien (kilku, najlepiej co kilka dni) za sprzedaż nietrzeźwym też się odwoła? Poza tym jakby SKO chciało, to ewnie by odebrało - tylko to $ dla miasta.
Jeden z ierwszych linków, który wyleciał z google: http://serwisy.gazeta. l/wyborcza/1,68586,3176940.html - chcieć to móc.
Janusz - 24 lip 2007, o 14:25
No to czekam aż komuś się zachce
masterjarek - 24 lip 2007, o 15:04
Nie masz koncesji, a chcesz sprzedawać iwo i to legalnie? Przeczytaj to http://www.gs24. l/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070712/REGION/70712040
Pozwolę sobie zacytować: Dlatego (właściciele knajpki - dop. własny) wpadli na rzebiegły lan. Wynajęli firmę kateringową, która ma uprawnienia do sprzedaży iwa. Spółka organizuje w lokalu "zamknięte" rzyjęcia na zaproszenia. Sęk w tym, że na rzyjęcie może wejść każdy. Warunek: trzeba mieć zaproszenie. A z tym nie ma roblemu. Zaproszenia są rozdawane w całym owiecie. To zwykły kawałek kartki z informacją o atrakcjach w lokalu. Wystarczy go okazać rzed wejściem i wstęp zapewniony. W środku serwowane jest m.in. iwo. Klientów nie brakuje.
Likosar - 24 lip 2007, o 15:07
onawiam ytanie? ile koncesji zostało zabranych w Koszalinie za sprzedaż alkoholu nieletnim lub osobom nietrzeżwym w roku 2006 lub oprzednich. Odpowiedż rawdopodobnie będzie następująca "Zero"
na urlopie - 24 lip 2007, o 15:29
Odpowiedź już się raz ojawiła na forum - w 2006 odebrano jedną koncesję.
Bułek - 25 lip 2007, o 07:13
Pytanie: Czy uważasz że w Koszalinie jest za dużo unktów sprzedających alkohol ?
Jeżeli bierzemy każdy alkohol od uwagę bez rozgraniczenia na 1. iwo, 2.wino, 3.wódkę, whisky(bo są chyba 3 koncesje)
To jest dużo unktów ale biorąc od uwagę oszczególne rogi to jest już tego zdecydowanie mniej (wino, wódka)
tak - 21 sie 2007, o 14:36
mniejsza ilosc unktow sprzedajacych alkohol moze zmniejszylaby ilosc ijakow w arkach i ilosc zachlanych nastolatkow, moze oziom ijanstwa by sie troche zmniejszyl, moze akademiki by sie odpijaczyly w koncu... chociaz otrzebujacy nawet na drugi koniec miasta beda w stanie lezc by sie tylko najebac. rzykre to, ale niestety rawdziwe.
Sarpedon - 21 sie 2007, o 16:10
Co do oruszany tu kwestii, to: - są trzy rodzaje koncesji na sprzedaż alkoholu (piwo, wino, ow. 22%) - w Koszalinie jest limit bodajże 150 unktów detalicznej sprzedaży oraz 100 w lokalach (lub odwrotnie, nie amiętam) - w Szwecji są specjalne sklepy do zakupu alkoholu, jest to sieć System Bolaget i absolutnie nie trzeba tam brać żadnych numerków na zakup; zakup jest dozwolony od 18 roku życia, kasjerzy skrupulatnie sprawdzają dowody tożsamości, kolejek nie ma, w samym Sztokholmie jest może tylko 5-10 unktów, w których można się zaopatrzyć w alkohol - w Polsce zmniejszenie liczby unktów sprzedających alkohol nic nie da, ogłębi się czarny rynek alkoholowy, a sklepy będą non oblężone, bo Polak nie zrezygnuje i gotów jest ójść 500 m dalej - w Czechach spożywanie alkoholu w miejscach ublicznych jest DOZWOLONE, a jednocześnie nie widać ijaństwa na ulicach, dopiero, gdy ktoś będzie się zataczał lub będzie agresywny, wówczas olicja wkracza, ale będąc 10 dni w Czechach, ani razu nie widziałem takiej osoby, u nich o rostu to normalne
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|