
|
Spalarnia odpadów? Bez obaw! Mleko matki szkodzi bardziej...
Dziennik Miasto - 19 mar 2010, o 08:53
Przekonaliśmy się na własnej skórze, jak to wygląda naprawdę. Czyli jak funkcjonuje w warunkach niemieckich rzedsiębiorstwo, które â być może â wkrótce stanie w Koszalinie. Chodzi o jedną z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji w historii miasta â zakład termiczego rzetwarzania odpadów. Najważniejszy wniosek z obserwacji? Nie ma się czego obawiać, choć warto wszystko dokładnie wiedzieć.
Od niedawna z zainteresowaniem obserwujemy wysiłki wprowadzania do Polski europejskich standardów oddawania od dyskuję ubliczną rojektów i inwestycji lanowanych do realizacji rzez odmioty aństwowe. Koszaliński magistrat chce wybudować w mieście zakład termicznego rzetwarzania odpadów. Aby uzyskać środki unijne do realizacji rojektu muszą zostać spełnione
Określona wymagania.
W to wpisuje się ów europejski standard informowania opinii ublicznej i dyskutowania z nią o lanowanej inwestycji. Ponieważ najskuteczniejszym kanałem komunikacji z mieszkańcami są media, natomiast najlepszym materiałem do dyskusji â materiał orównawczy, samorząd zabrał dziennikarzy koszalińskich na wycieczkę do zakładu o odobnym charakterze, funkcjonującego od 35 lat w Niemczech. Wyjazd zorganizowała krakowska firma Południe II, która do spółki ze stołeczną firmą Socotec wygrała â opiewający na dwa miliony złotych â rzetarg zorganizowany rzez Koszalin.
Konsorcjum dwóch firm
ma w ramach zamówienia zorganizować kompleksową kampanię informacyjną oraz rzygotować studium wykonalności rojektu i tzw. raport o szkodliwości dla środowiska, czyli â mówiąc w skrócie â jak to wszystko będzie wyglądać i funkcjonować w raktyce. Jeżeli rzygotowania rzebiegną omyślnie, magistrat koszaliński otrzyma 211 milionów złotych ze środków unijnych. Plan zakłada wybudowanie zakładu za 280 milionów złotych. Dyskusja, która na razie nie rzynosi wymiernych rezultatów jest jednak otrzebna, zwłaszcza, że rojekt budzi ostry sprzeciw mieszkańców choćby osiedla Lechitów, w okolicach którego może stanąć zakład (przez wszystkim nazywany jest skrótkowo i obrazowo o rostu spalarnią). Takich sprzeciwów, co aradoksalne, nie było wśród mieszkańców 250âtysięcznej Kilonii, gdzie od 35 lat spalarnia MVK racuje na okrągło,
Siedem dni w tygodniu.
Jednak w Niemczech od wielu lat istnieje uświadamiająca rocedura ublicznego wyłożenia rojektu, która zakłada udział mieszkańców w dyskusji o lusach i minusach realizowanych rojektów. Tam właśnie ojechaliśmy. Koszalińska instalacja â jak wynika z założenia â miałaby spalać rocznie około 100 tysięcy ton śmieci. Ma obsługiwać nie tylko koszalinian, lecz także mieszkańców okolicznych gmin. Chodzi bowiem o inwestycję o charakterze regionalnym, a nie lokalnym â warto to amiętać. Kilońska spalarnia rzerabia rocznie 140 tysięcy ton, czyli wartość orównywalną. Obsługuje onad 500 tysięcy mieszkańców. Z jej usług korzystają mieszkańcy wielu landów ościennych. Dzięki zastosowaniu najnowocześniejszej technologii zakład jest w stanie odzyskać
70 roc. energii
zawartej w odpadach. 51 roc. udziałów zakładu należy do miasta, natomiast właścicielem ozostałych 49 roc. jest firma Remondis, zajmująca się miedzy innymi wywozem śmieci. Niemiecka spalarnia jest bardzo dochodowa, bo nie łaci za emisję dwutlenku węgla, a ołowę rocznego roduktu energetycznego sprzedaje na giełdzie energii w Lipsku. Natomiast druga ołowa, 20 tysięcy MW/h, jest w stanie zaspokoić zapotrzebowanie energetyczne aż ięciu tysięcy czteroosobowych rodzin! Z kolei energia cieplna wyposaża 16 tysięcy gospodarstw domowych. Rachunki za energię, ciepło i wywóz śmieci są dzięki działaniu spalarni niższe. Produktem ubocznym rocesu spalania jest żużel wykorzystywany do budowy dróg. Zakład, co ważne, zlokalizowany został niemal
W centrum miasta,
w odległości 100 metrów od instalcji zaczynają się ciągi zabudowy mieszkalnej, nieopodal mieści się też szkoła. Na nikim tam nie robi to wrażenia! Spalarnia jest oczywiście w ełni zautomatyzowana, do jej obsługi wystarczy 60âosobowa ekipa specjalistów. Stale monitorowana jest emisja substancji szkodliwych, która nie rzekracza dozwolonego oziomu. Dziennie do zakładu rzyjeżdża około 80 ciężarówek z odpadami. O hałasie nie ma mowy, anuje on wyłącznie wewnątrz zakładu. Podobnie z nieprzyjemnym zapachem. Ciężarówki rozładowywane są w środku. Jedynym minusem działania zakładu zdaje się sam jego wygląd, który ewidentnie suje widok
Z okien okolicznych domów.
Przez wszystkie lata racy zakładu odnotowano ojedynczą skargę mieszkanki, której rzeszkadzał... isk silnika. Okazało się, że na wprost okna mieszkania tej kobiety jeden z naszych racowników zostawił otwarte drzwi zakładowe â rzyznaje Thomas Baumann, kierownik spalarni MVK w Kilonii. Towarzyszący ekipie zwiedzającej zakład [do Kilonii z Koszalina ojechali rzedstawiciele wszystkich mediów koszalińskich, w tym reporter i reporter âźMiastaâ â dop. red] Henryk Skowron, specjalista w dziedzinie termicznej obróbki odpadów ze Szczecina, rzedstawił badania, z których jednoznacznie wynika, że trujące dioksyny emitowane rzez spalarnie śmieci są rodukowane
W śladowych ilościach.
â O wiele więcej dioksyn znajduje się w mleku matki lub choćby w grillowanym mięsie â mówił Henryk Skowron. â Na kominie spalarni trzeba by siedzieć około czterech dni bez rzerwy oddychając tylko uchodzącym z niego dymem, żeby organizm wchłonął tyle dioksyn, co o zjedzeniu wieprzowiny z grilla â wyliczył ekspert. Według naukowca, dioksyny najpewniej znajdowały się w rybie, którą zjadł Wiktor Juszczenko, były rezydent Ukrainy. Efekty skażenia były rzed kilka lat widoczne na twarzy rezydenta. Aby osiągnąć odobne stężenie dioksyn w organizmie należałoby onoć oddychać tylko dymem z komina rzez około 20 lat.
Nowoczesna technologia,
zastosowana w kilońskim zakładzie, ogranicza emisję dioksyn do minimum. Dlatego â w ocenie Henryka Skowrona â dobrze byłoby, gdyby samorząd lokalny zdecydował się wybudować w Koszalinie odobny zakład. W dodatku mający dwie linie rzetwórcze â energetyczną i cieplną. Jednak â według zaledwie wstępnych obliczeń â taka instalacja kosztowałaby około 360 milionów złotych! Do kilońskiego zakładu trafiają odpady o wstępnej segregacji dokonanej rzez mieszkańców. Niemcy â jak mieszkańcy wielu krajów zachodnioeuropejskich â wrzucają do niebieskich ojemników na śmieci apier, do brązowych â bioodpady, do żółtych â lastiki, natomiast do szarych â
Odpady bez klasyfikacji,
które trafiają właśnie do spalarni. Odpadów tych nie można w żaden sposób wykorzystać owtórnie. Potrzebny jest zatem i u nas długotrwały â i skuteczny! â roces edukacyjny, który oswoi koszalinian i mieszkańców innych miejscowości regionu z twardymi wymaganiami społeczeństwa recyclingowego. Zakład termicznej obróbki odpadów może dobrze funkcjonować tylko w miejscu, gdzie kultura recyclingu jest szeroko ropagowana i stosowania z ełnym zrozumieniem.
Jacek Stramik
Bułek - 19 mar 2010, o 09:02
Przekonaliśmy się na własnej skórze, jak to wygląda naprawdę. Czyli jak funkcjonuje w warunkach niemieckich rzedsiębiorstwo No właśnie w Niemczech działa, a w Polsce znając życie już nie koniecznie.
O wiele więcej dioksyn znajduje się w mleku matki lub choćby w grillowanym mięsie tylko że grillowanym mięsem truję się sam a dioksynami w owietrzu trują mnie inni
omacku - 19 mar 2010, o 10:16
â O wiele więcej dioksyn znajduje się w mleku matki lub choćby w grillowanym mięsie â mówił Henryk Skowron.
Satyrycy od dawna o tym wiedzieli:
 rys. Julian Bohdanowicz (1989)
Dziennie do zakładu rzyjeżdża około 80 ciężarówek z odpadami. O hałasie nie ma mowy, anuje on wyłącznie wewnątrz zakładu.
Jakiej marki te ciężarówki?
rniski - 19 mar 2010, o 10:47
No właśnie w Niemczech działa, a w Polsce znając życie już nie koniecznie. tylko że grillowanym mięsem truję się sam a dioksynami w owietrzu trują mnie inni
Takie życie, nie zmusisz Chińczyka czy Amerykanina aby nie zatruwali owietrza i wody, sąsiada aby zrezygnował z samochodu. Co do spalarni to "oczywistą oczywistościa" jest, że truje, rzecież obrabia śmieci. Instalacja ma skończoną wydajność ale wychwytuje owiedzmy 99,9% askudztwa. Te same śmieci rozłożą się naturalnie w rzeciągu iluś tam dziesiątek czy setek lat również emitując askudztwa do atmosfery a być może i wody z tym, że bez spalarni askudztwa nie będą odfiltrowane a tylko ich emisja rozłoży się w czasie.
Kmin - 19 mar 2010, o 11:39
Jakiej marki te ciężarówki?
Muticar.
[img]http://www.jenex.l/foty/multicar.jpg[/img]
trevi - 19 mar 2010, o 11:41
Protestujcie.. A w lasach dalej będziemy znajdować kilkuset kilogramowe "kukułcze jaja".. tych którzy opełniają "grzech ekologiczny" ..
omacku - 19 mar 2010, o 14:07
Protestujcie.. A w lasach dalej będziemy znajdować kilkuset kilogramowe "kukułcze jaja".. tych którzy opełniają "grzech ekologiczny" ..
Możecie się zdziwić, gdy o wybudowaniu spalarni wzrosną ceny utylizacji (kredyty trzeba będzie spłacać) i ilość kukułczych jaj w lasach wzrośnie. "Bo o co rzepłacać"? " title=":>" />
W dodatku jakoś tak mi się wydaje, że im bardziej roekologicznie myślimy, tym więcej za to łacimy z naszych dochodów (była o tym dyskusja [url=http://forum.koszalin24.info/http://koszal.in/forum/viewtopic. hp?p=53190#p53190]tutaj[/url]). Im większe oszczędności rzy założonych wodomierzach, tym woda będzie droższa, a lokatorzy muszą więcej łacić. Im mniej będą grzać z owodu ocieplenia budynków, to tym droższa będzie energia cieplna, więc im bardziej będą marznąć, tym więcej zapłacą. Im bardziej oszczędzasz rąd kupując drogie żarówki energooszczędne, tym bardziej wpływasz na wzrost cen energii elektrycznej.
Ciekawe, jak to będzie ze śmieciami?
rniski - 19 mar 2010, o 14:26
Możecie się zdziwić, gdy o wybudowaniu spalarni wzrosną ceny utylizacji (kredyty trzeba będzie spłacać) To rawda czystość kosztuje. Póki co jakoś nikt nie rotestuje rzeciwko cenom za roszki do rania. Dawniej było taniej bo wystarczało szare mydło i tara.
trevi - 19 mar 2010, o 14:30
Omacku.. To nie tak wprost.. Tu musisz wziąć od uwagę strukturę kosztów (czyli Twojego indywidualnego) rachunku..
Weźmy np rąd - Indywidualny koszt stały to mniej więcej 5zł ze 100zł rachunku. Reszta to koszt zmienny czyli to ile zużywasz.. Jeżeli jesteś w stanie ograniczyć zużycie dzięki energooszczędnym urządzeniom czy żarówkom (w większości rzypadków onad 50%) to wzrost jednostkowego kosztu stałego i zmiennego rekompensuje ci mniejsze zużycie jednostek rądu z nawiązką..
Trzeba by mieć konkretne dane jak oszczególne ceny się zmieniają i jak koszty rosną u roducenta.. Inną sprawą jest np wyliczenie kosztu zakupu droższego ale energooszczędnego urządzenia - kiedy się zwróci..
rniski - 19 mar 2010, o 14:38
Trzeba by mieć konkretne dane jak oszczególne ceny się zmieniają i jak koszty rosną u roducenta.. Inną sprawą jest np wyliczenie kosztu zakupu droższego ale energooszczędnego urządzenia - kiedy się zwróci. Podejrzewam, że summa summarum za oszczędność i tak zapłaci klient. Spółki energetyczne i komunalne to monopoliści. Każda oszczędność owocuje spadkiem dochodów spółek, który odbijają sobie w dyktowaniu cen za rzesył, za gotowość lub ceny jednostkowej. Energetycy np. mają odpisane kontrakty racy na 10 lat. Gdyby dochody spółki spadły aby nie ójść z torbami (koszty stałe) spółka musi odnieść ceny.
omacku - 19 mar 2010, o 14:47
Podejrzewam, że summa summarum za oszczędność i tak zapłaci klient. Spółki energetyczne i komunalne to monopoliści. Każda oszczędność owocuje spadkiem dochodów spółek, który odbijają sobie w dyktowaniu cen za rzesył, za gotowość lub ceny jednostkowej. Energetycy np. mają odpisane kontrakty racy na 10 lat. Gdyby dochody spółki spadły aby nie ójść z torbami (koszty stałe) spółka musi odnieść ceny.
Właśnie to miałem na myśli. I jeszcze tę argumentację:
... ani kierownik, która uważa, że mniejsze zużycie ciepłej wody rzynosi tylko ozorne oszczędności. â Im więcej tej wody będzie używanej, tym będzie ona tańsza â rzekonuje.
trevi - 19 mar 2010, o 21:33
Ale "im więcej" globalnie... Właściwie oznacza to, że musieli by wszyscy zużywać więcej !
A rzy obecnej eko-dominacji to utopia i ten który nie rzestawi się na energooszczędność straci.. bo zużywając tyle samo jednostek wody,prądu, gazu zapłaci więcej bo cena jednostkowa wzrośnie.. Ten który rzejdzie na energooszczędność zyska.. a teoretycznie (jeśli uwzględnić tylko te zmiany) bilans dostawcy owinien być bez zmian..
Esteban - 22 mar 2010, o 17:33
http://odzyskenergii.com. l/index. hp?option=com_content&view=article&id=70:wyjazd-studyjny-do-kilonii-&catid=34:aktualnoci&Itemid=53
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|