
|
Smaczne kebaby...
TGor - 18 sie 2010, o 07:28
http://wyborcza.pl/1,76842,8263777,Nielegalna_hurtownia_kebabow_w__lochach__Centralnego.html
W podziemiach Dworca Centralnego w Warszawie, na poziomie -2, funkcjonowała nielegalna hurtownia mięsa wykorzystywanego do robienia kebabów. Odkrycia dokonano przy okazji remontu dworca
"Odkrycie" na miarę czasów - ktoś skomentował, że wytłumaczeniem wybijającej co rusz kanalizacji w Warszawie mogą być powstańcy.
Ktoś ma "hurtownię" na dworcu a wąsacze z PKP "przypadkiem" natrafiają na jej ślad... Ciekaw jestem ile kasy z PKP wypływa na lewo. Nie wierzę w te kolosalne straty: ludziw pociągach więcej niż 10 lat temu, pociągów mniej a straty rosną.
Jakby co, przenieście temat do komunikacji - w końcu to i o kebabie i o PKP...
Kmin - 18 sie 2010, o 08:23
najwazniejsze TGor jest to, ze nie widac byscie sie zniechecili do spozywania kebabow. i slusznie. nie sadze, by inne wypelniacze sprzedawane "na miescie" powstawaly w mniej uragajacych warunkach.
nie zdziwie sie, jesli gdzies na naszym dworcu, gdy w koncu dojdzie do remontu lub wyburzenia, odkryja nielegalny gabinet kosmetyczny, w ktorym sprzataczka po godzinach wstrzykiwala bedacym w estetycznej potrzebie ludziom jad kiebasiany z przeterminowanych konserw turystycznych.
TGor - 18 sie 2010, o 08:48
Widzicie, Kmin, trochę jeżdzimy służbowo po kraju (nie pytajcie, tajemnica) więc czasem gdzieś jakiś kebab się przetestuje. Ostatnio jadłem u jakiegoś lekko spolonizowanego Araba (Podkarpacie) kebab, do którego pan wrzucił 2 porcje tego czegoś, co udaje mięso. Powtarzam, bo być może nie dosłyszeliście przyzwyczajeni do mikroskopijnych porcji w Koszalinie: wrzucił 2 takie, co u nas jedną wkładają.
Ale i jego kebab był jakiś swojski, znaczy kapusta w nim robiła za bazę sałatkową. Dlatego tym większe uznanie zyskuje u mnie pan z Boh. W-wy. Ten wrzuca mix bardziej orientalnych dodatków. No ale fakt, w CH "M" biorę zawijany a w Rzeszowie wziąłem taki w tej niby bułce, picie, czym tam to jest.
Kmin - 18 sie 2010, o 09:03
Ten wrzuca mix bardziej orientalnych dodatków. No ale fakt, w CH "M" biorę zawijany a w Rzeszowie wziąłem taki w tej niby bułce, picie, czym tam to jest.
picie TGor zostawcie na wieczor, po pracy...
skoro przywrocono Wam mozliwosc dzialania w terenie, to po raz n-ty powtarzam: Szczecin, dworzec PKP, lokal "Almir" - i tylko zawijany! poza konsumpcja, ujrzycie tez Mala Turcje - czyli wlasciciela tyrajacego przy klientach swoja panne - Polke, po niemiecku ubijajacego jakies interesy z kumplami z Berlina i przeganiajacego kopniakiem dworcowych braminow z lokalu.
TGor - 18 sie 2010, o 09:31
zawijany! poza konsumpcja, ujrzycie tez Mala Turcje - czyli wlasciciela tyrajacego przy klientach swoja panne - Polke,
Kmin - 18 sie 2010, o 09:41
no durum, zwany tez dla naszej wygody - rolo. w wersji lahmachun nalesnik nacierany jest jeszcze sosem miesnym.
sos trzy: lagodny, czosnkowy i ostry. polecam ostry - gile z nosa w trakcie jedzenia murowane.
TGor - 18 sie 2010, o 10:05
no durum,
Durum to ja nie powiem, kto jest, żeby Was nie urazić. Chodzi o to "tyranie".
dorohna - 18 sie 2010, o 10:05
polecam ostry - gile z nosa w trakcie jedzenia murowane. Haha, dokładka?
Kmin - 18 sie 2010, o 10:18
Durum to ja nie powiem, kto jest, żeby Was nie urazić. Chodzi o to "tyranie".
no tak... Wicie Tgor, nie zabardzo sie wsluchiwalem w to tyranie, ale pewnie musialo byc o cieciu kosztow, albo ciaglym pierdo...eniu przez telefon, zamiast zajeciu sie praca.
Haha, dokładka?
tak, razem z dokladka serwetek do smarkania. a tych czasem brakuje.
TGor - 18 sie 2010, o 11:29
Wicie Tgor, nie zabardzo sie wsluchiwalem w to tyranie, ale pewnie musialo byc o cieciu kosztow, albo ciaglym pierdo...eniu przez telefon, zamiast zajeciu sie praca.
Myślałem, że Wam seks na zapleczu w głowie. Jak tak to OK.
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|