
|
ŚCIEŻKI ROWEROWE - ISTNIEJACE/PROPOZYCJE
radom - 3 maja 2006, o 11:45
zaczela sie w koncu jakas orzadna wiosna, wielu ludzi wyjedzie na drogi... rowerami:) ja tez:) i tu ytanie, gdzie sie oruszac bezpiecznie rowerem o koszalinie i okolicach... na razie brak mi slow [/b]
Piecyk - 3 maja 2006, o 13:31
ja jakis czas temu zastanawialem sie komu dac rachunek za naprawienie roweru bo niestety mam luzy rzez jezdzenie o dziurawych drogach i dziurawych chodnikach.
radom - 3 maja 2006, o 14:56
hehe, smiem sadzic,ze nie ty jeden masz takie roblemy
tomeks - 3 maja 2006, o 15:07
ja jakis czas temu zastanawialem sie komu dac rachunek za naprawienie roweru bo niestety mam luzy rzez jezdzenie o dziurawych drogach i dziurawych chodnikach.
radom - 3 maja 2006, o 15:15
Bo o chodnikach się rowerem nie jeździ
EL Prezesso - 3 maja 2006, o 16:01
porobolili znaki chodnik/sciezka rowerowa...
radom - 3 maja 2006, o 16:05
no wzrosla to fakt, ale co to za komfort jazdy jak to slalom omiedzy ludkami a o komforcie to juz nie wspomne, moim zdaniem owinna byc wyremontowana sciezka rowerowa na chelmska, do mielna, zrobic cos w rodzaju szlaku rowerowego moze wokol jamna
Piecyk - 3 maja 2006, o 20:52
Bo o chodnikach się rowerem nie jeździ
tomeks - 4 maja 2006, o 11:39
Bo o chodnikach się rowerem nie jeździ
Piecyk - 4 maja 2006, o 12:27
Niech olicja zajmie sie owaznymi rzeczami a nie ierdolami za lamanie "prawa" jaki jest jezdzenie ochodnikach. Jezdze bardzo duzo na rowerze i jak widze ludzi ktorzy maja duzo miejsca a i tak ida o drodze dla rowerow to na ogol sie nie zatrzymuje lub hamuje z iskiem opon. A jesli sie to komus nie widzi i nie odoba to niech chodzi o jezdni zobaczymy jak beda reagowac kierowcy. Bo droga dla rowerow jest droga dla jednosladow a nie dla ieszych. I troche wiecej szacunku dla rowerzystow.
[ Dodano: 2006-05-04, 14:29 ] Aha a i o chodnikach i o jezdni nie da sie jezdzic na rowerze moge umiescic zdjecia koszalisnich drog i chodnikow by ukazac z czym musi walczyc rowerzysta. Mowa tu tylko o drogach a co zrobic z bezmyslnymi ludźmi
Andre - 4 maja 2006, o 12:38
A mnie wkur... matoły, które lezą ścieżką rowerową Daltoniści nie rozróżniajacy koloru kostki!!!!!!!!!!!!!!
tomeks - 4 maja 2006, o 12:39
Niech olicja zajmie sie owaznymi rzeczami a nie ierdolami za lamanie "prawa" jaki jest jezdzenie ochodnikach.
shmeatu - 4 maja 2006, o 12:40
no niestety, a wracając do tematu ścieżek, kiedyś była fajna stronka z mapkami okolicznych tras, ale chyba ją wcięło (zna ktoś adres?). Pozostało korzystać z czegoś [url=http://www. owiat.koszalin. l/turystyka/szlaki.html]takiego[/url].
Piecyk - 4 maja 2006, o 12:41
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]A chodnik jest do chodzenia, a nie do jeżdżenia.[/quote] No ok to owiedz mi co robic z ludzmi ktorzy chodza o drodze rowerowej
[ Dodano: 2006-05-04, 14:41 ] Proponuje by olicja sie nimi zajela moze 2 lata ciezkich robot??
tomeks - 4 maja 2006, o 12:44
A mnie wkur... matoły, które lezą ścieżką rowerową Daltoniści nie rozróżniajacy koloru kostki!!!!!!!!!!!!!!
Andre - 4 maja 2006, o 12:49
Kolor kostki chyba nie jest czymś co obowiązuje w kodeksie
Piecyk - 4 maja 2006, o 12:49
Inna sprawa, że skoro jest ścieżka rowerowa, to nie owinno się jej używać do chodzenia. Tak jak chodnika do jeżdżenia.
tomeks - 4 maja 2006, o 12:51
W życiu trzeba też myśleć, a nie tylko oglądac się na kodeksy, oza tym dla wyjątkowo opornych i mało rozgarniętych, co kikadziesiąt metrów wymalowane są obrazki rzedstawiające rowerek, ale jak widać nie każdy rozumie ten rzekaz graficzny
Piecyk - 4 maja 2006, o 12:53
nie dla wszystkich a to ze ty wiesz to nie znaczy ze inni wiedza swiadczy o tym motłoch oruszajacy sie o drogach dla rowerów
tomeks - 4 maja 2006, o 12:56
To niech miasto wybuduje wiecej sciezek rowerowych nie bedzie czlowiek mial wyboru czy jechac o rozwalonych dziurawych chodnikach.
xiopik - 4 maja 2006, o 12:58
W naszej kulturze "na drodze" nie ma czegoś takiego jak zwracanie uwagę na rowerzystę. Obie strony mają swoje grzeszki (rowerzyści na chodnikach, często bez oświetlenia i itp., kierowcy: wyprzedzanie z darmową opcją uderzenia kolarza lusterkiem w rękę, zbliżając się do kolarza - trąbienie bez owodu, itp.) Kłótnie o racje obu stron toczą się bardzo burzliwie m.in. na forach rowerzystów.
Osobiście uważam, że na rowerze o chodniku jeździć można od warunkiem oszanowania ierwszeństwa ieszego, bez szarżowania, wyprzedzania i nadmiernej rędkości. Lepsze to dla rowerzysty niż nieodwracalna, rędzej czy óźniej, długotrwała wizyta w szpitalu. Nie zapominajcie, że w większości, rowerzyści to młodzi ludzie bez znajomości zasad - wiem, żadne wytłumaczenie. Ale chyba lepszy żywy szkrab niż martwy...
Na uwagę również zasługuje spostrzeżenie Piecyka odnośnie jakości dróg. Czy kierowcy chcą aby rowerzyści jechali w odległości 1m od krawędzi jezdni? Bo do tego się sprowadza lawirowanie omiędzy studzienkami/ dziurami.
Przejeżdżanie o asach rowerem jest b.niebezpieczne - zgadzam się.
paula_blue - 4 maja 2006, o 13:00
Wzdłuz Bosmańskiej jest ścieżko-chodnik (znaczek roweru łamany rzez spacerujące ludziki) - twór nadzwyczajny, ani spokojnie ospacerować, ani orządnie ojechać rowerem. Zresztą o dwóch latach trakt ów "traci szerokość" - najzwyczajniejsza fuszerka - olbruk rozłazi się na boki....
------------------- Troche opisów wycieczek macie [url=http://www.greluso.wy. l/]Tutaj[/url]
Andre - 4 maja 2006, o 13:02
Widzisz. I tu jest różnica. Ktoś, kto jedzie samochodem łaci onad 2zł odatku za każdy zatankowany litr benzyny. A rowerzysta nie łaci nic.
tomeks - 4 maja 2006, o 13:05
Osobiście uważam, że na rowerze o chodniku jeździć można od warunkiem oszanowania ierwszeństwa ieszego, bez szarżowania, wyprzedzania i nadmiernej rędkości.
Piecyk - 4 maja 2006, o 13:07
Widzisz. I tu jest różnica. Ktoś, kto jedzie samochodem łaci onad 2zł odatku za każdy zatankowany litr benzyny. A rowerzysta nie łaci nic.
Andre - 4 maja 2006, o 13:12
Tak w ogóle to rzepisy mówią, ze dopuszczalna jest jazda o chodniku rowerem i tyle
tomeks - 4 maja 2006, o 13:14
Ja moge lacic jesli drogi dla rowerow beda dobre i bedzie ich duzo.
Piecyk - 4 maja 2006, o 13:16
Jazda rowerem o chodniku - art. 33 ust. 5 kt 2 i 3 rd.
Rowerzysta może jechać o chodniku, gdy - dozwolona rędkość dla ojazdów na jezdni rzekracza 60 km/h - szerokość chodnika wynosi co najmniej 2 m
Jadąc o chodniku, rowerzysta owinien jechać owoli, zachowywać szczególną ostrożność i ustępować miejsca ieszym, zapewniając im swobodne korzystanie z chodnika.
To tak dla twojej informacji
tomeks - 4 maja 2006, o 13:17
Tak w ogóle to przepisy mówią, ze dopuszczalna jest jazda po chodniku rowerem i tyle :s:
Piecyk - 4 maja 2006, o 13:19
Niom. Ale temu ieszemu to "dobrze tak", a Ty masz 7 szwów!
PS. Też jeździłem o ulicy rowerem i nie mam szwów. Tylko czego to dowodzi?
Shadow - 4 maja 2006, o 13:23
Tak sobie czytam, ten wątek i wyraźnie wyczuwam niechęć tomeks-a do rowerzystów. Ciągle szukasz winy u rowerzystów - nie ładnie
tomeks - 4 maja 2006, o 13:26
Tak sobie czytam, ten wątek i wyraźnie wyczuwam niechęć tomeks-a do rowerzystów. Ciągle szukasz winy u rowerzystów - nie ładnie :nook:
Shadow - 4 maja 2006, o 13:33
Ok z asami się zgadzam, ale taki to nie jest reguła, większość ludzi jeździ rzepisowo. Bardziej chodzi mi o ścieżki rowerowe, o których beztrosko rzechadzają się iesi - zaznaczam, że ścieżki "tylko dla rowerów"
xiopik - 4 maja 2006, o 13:38
A jak zacznie lawirować nie rowerzysta a kierowca to będzie ok? W końcu jedzie dokładnie o takich samych dziurach...
tomeks - 4 maja 2006, o 13:39
Bardziej chodzi mi o ścieżki rowerowe, o których beztrosko rzechadzają się iesi - zaznaczam, że ścieżki "tylko dla rowerów"
xiopik - 4 maja 2006, o 13:42
Sprawa jest rosta. Będą ścieżki - nie będzie rowerzystów na drogach ani na chodnikach... Póki co, nie namówisz mnie do jazdy w godzinach szczytu rzez Zwycięstwa.
tomeks - 4 maja 2006, o 13:42
Nie widzisz różnicy w bezpieczeństwie człowieka jadącego na rowerze a w samochodzie.
Shadow - 4 maja 2006, o 13:49
Tomeks - rzecież wiadomo, że jak rowerzysta ma wybór: chodnik czy ścieżka to w 99%-tach wybierze ścieżkę, ale chodzi oto, że ciągle jest za mało ścieżek - więc o czy mają jeździć - zostaje tylko chodnik - ja osobiście w takim wypadku zjeżdżam na jezdnie, ale rowerzysta na jezdni jest traktowany jak intruz i nie zawsze ma taki wybór.
tomeks - 4 maja 2006, o 13:54
Tomeks - rzecież wiadomo, że jak rowerzysta ma wybór: chodnik czy ścieżka to w 99%-tach wybierze ścieżkę, ale chodzi oto, że ciągle jest za mało ścieżek - więc o czy mają jeździć - zostaje tylko chodnik - ja osobiście w takim wypadku zjeżdżam na jezdnie, ale rowerzysta na jezdni jest traktowany jak intruz i nie zawsze ma taki wybór.
Shadow - 4 maja 2006, o 13:54
A orównywanie roweru do skutera jest nie racjonalne. Rower jest napędzany za omocą siły mięśni a nie silnika i jest o wiele lżejszy a więc nie stanowi takiego zagrożenia dla ieszych co skuter.
tomeks - 4 maja 2006, o 13:58
A orównywanie roweru do skutera jest nie racjonalne. Rower jest napędzany za omocą siły mięśni a nie silnika i jest o wiele lżejszy a więc nie stanowi takiego zagrożenia dla ieszych co skuter.
Piecyk - 4 maja 2006, o 14:02
Argument typu "nie ma ścieżki to jadę chodnikiem" to to samo co "Panie Władzo, jechałem 160 km/h, ale uważam, że tu owinna być autostrada jak w Niemczech, a że mi autostrady nie chcecie wybudować...".
Shadow - 4 maja 2006, o 14:04
Niechcesz chyba owiedzieć, że rowerem wyciągniesz o chodniku (pośród ludzi) taką samą rędkość co skuterem?
A co do masy: jeżeli wleci na Ciebie rozpędzony skuter to chyba obrażenia będą większe niż jakby wleciał rower.
Piecyk - 4 maja 2006, o 14:08
Ja o chodniku jezdze owoli bo sa ludzie i to oni maja ierszenstwo. Natomiast o drogach rowerowych jezdze owyzej 30 km/h bo tam rower ma ierszenstwo.
Shadow - 4 maja 2006, o 14:09
Co do jednego jesteśmy zgodni - WIĘCEJ ŚCIEŻEK ROWEROWYCH
tomeks - 4 maja 2006, o 14:09
No chwilka ale jesli ktos jedzie o chodzniku wiekszym niz 2 metry nie lamie rzepisow
Shadow - 4 maja 2006, o 14:13
Do d... z tym Koszalinem. Nasi zachodni sąsiedzi w każdym mieście mają sieć ścieżek rowerowych i miejsca gdzie można bezpiecznie zostawić swój ojazd.
xiopik - 4 maja 2006, o 14:21
tomeks, napiszę to tak: jeżdżę do racy na rowerze i zajmuje mi to mniej czasu niż bym miał jechać samochodem. Jadę w tym czasie o jezdni. Ale...
... omimo wszystko, jestem zdania, że osoby, które boją się jechać o jezdni/nie znają zasad, nie owinny na nią wjeżdzać. Mniej zagrożenia sprawia babcia jadąca 5km/h o chodniku niż Ty jadący 40 na Zwycięstwa i dziarsko zmieniający as ruchu! (rób to w godzinach szczytu - owodzenia)... Ale Ty ewnie jesteś innego zdania... Bo w końcu jedziesz zgodnie z rawem, a jak ktoś Cię otrąci, to to będzie jego wina i będzie miał unkty karne, mandat i sprawę w sądzie i będzie się alił w iekle... a to, że leżysz w szpitalu to ikuś... Tak! Masz rację, osoby które nie znają zasad, dostały rower na komunię owinny jeździć o drodze, albo rowadzić rower chodnikiem (a motor można rowadzić chodnikiem, a chać tira chodnikiem, a ciągnąć wózek... ?)
Twoje argumenty i orównania roweru do czegokolwiek innego niż nim jest są nonsensowne - równie dobrze mogę napisać: "a jeżeli rom kosmiczny będzie leciał 10cm nad chodnikiem... " i na nic tłumaczenia, że ani rom, ani skuter, ani motorynka, ani elektrowózek, ani motoroelektropopierdółka nie jest rowerem.
na drodze, która jest obok dopuszczalna rędkość wynosi 50km/h (cały Koszalin).
EL Prezesso - 4 maja 2006, o 14:36
to o co na 4-Marca jest ograniczenie do 70? Hmm
Piecyk - 4 maja 2006, o 14:39
To rawda zdjeli znak ale juz dawno
tomeks - 4 maja 2006, o 14:42
Twoje argumenty i orównania roweru do czegokolwiek innego niż nim jest są nonsensowne - równie dobrze mogę napisać: "a jeżeli rom kosmiczny będzie leciał 10cm nad chodnikiem... " i na nic tłumaczenia, że ani rom, ani skuter, ani motorynka, ani elektrowózek, ani motoroelektropopierdółka nie jest rowerem.
Piecyk - 4 maja 2006, o 14:44
A w czym rower jest uprzywilejowany, zeby jechać chodnikiem?
na urlopie - 4 maja 2006, o 14:45
wzdłuż 4 Marca część chodnika jest wydzielona jako ścieżka dla rowerów I to o obu stronach jezdni
tomeks - 4 maja 2006, o 14:45
A w czym rower jest uprzywilejowany, zeby jechać chodnikiem?
Piecyk - 4 maja 2006, o 14:50
A kto jeździ? Skutery, romy czy rowerzyści?
xiopik - 4 maja 2006, o 14:53
xiopik napisał/a: to po co na 4-Marca jest ograniczenie do 70? Hmm
Już nie ma. Jeżdzę tamtędy codziennie.
tomeks - 4 maja 2006, o 14:55
Jejku załamka ale nikt nie napisal ze jazda rowerem po chodniku uprzywilejowuje rowery. To jest twoj wymysł ze ktos tak napisal.
Piecyk - 4 maja 2006, o 14:59
Skoro rowerzyści jeżdżą, to znaczy, że czują się uprzywilejowani. Bo nie mogą jeździć rzecież o chodnikach, jak to wytłumaczysz?.
xiopik - 4 maja 2006, o 15:02
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]Chodnik. Od chodzić.[/quote] Nawet nie zapytam, czy zdażyło Ci się kiedyś biec na autobus.
Shadow - 4 maja 2006, o 15:03
wzdłuż 4 Marca część chodnika jest wydzielona jako ścieżka dla rowerów :ss: I to o obu stronach jezdni :ss:
tomeks - 4 maja 2006, o 15:05
Ja choc jezdze na rowerze o chodnikach to nie czuje sie uprzywilejowany rzepuszczam ludzi bo chodnik jest dla nich a ja tam jestem gosciem.
Po raz kolejny i ostatni. A jak kupisz skuter? Tak samo nie można nim jeździć o chodniku jak rowerem (poza 2 wyjątkami, z którymi nie dyskutuję, bo uważam je za słuszne), nawet jak jesteś tam gościem. Tak jak nie można o chodniku jeździć walcem drogowym!
Art 2. PoRD: Użyte w ustawie określenia oznaczają: ...
9) "chodnik" - część drogi rzeznaczoną do ruchu pieszych;
[ Dodano: 2006-05-04, 17:07 ]
Więc tomeks - jeżeli wytykasz grzechy rowerzystom to nie zapominaj także o ieszych, bo ich głupota jest dużo większa.
Piecyk - 4 maja 2006, o 15:11
Nawet nie zapytam, czy zdażyło Ci się kiedyś biec na autobus.
tomeks - 4 maja 2006, o 15:19
Tak jak nie można o chodniku jeździć walcem drogowym!
xiopik - 4 maja 2006, o 15:20
Nie ma sie co cieszyć. Korzeniowski kiedyś zdobył medal w chodzie. A na stadionie rzed samą metą... szedł... no opatrz - o bieżni!
tomeks - 4 maja 2006, o 15:22
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]Czyli jednak można jechać na rowerze o chodniku... Wystarczy mieć mniej niż 10lat i być od opieką rodziców [/quote]
Tak, było już o tym. 9cio latek z rodzicem. Masz więcej.
xiopik - 4 maja 2006, o 15:33
Tak, było już o tym. 9cio latek z rodzicem.
Andre - 4 maja 2006, o 15:44
Zapomnieliście tylko o jednej kwestii. Słowo "chodnik" to ojęcie względne, bo dzisiaj jest chodnik, a jutro bedzie ścieżka rowerowa. Tak własnie się dzieje w Koszalinie, gdzie chodniki rzy głównych ulicach stały sie are lat temu równiez ściezkami rowerowymi
Piecyk - 4 maja 2006, o 15:44
Trudne ytanie, wiem. 3:
tomeks - 4 maja 2006, o 16:12
Tak, było już o tym. 9cio latek z rodzicem.
Piecyk - 4 maja 2006, o 16:27
ie, bo 9ciolatek ma elne rawo ojechać z tatą do arku na swoim małym rowerku.
tomeks - 4 maja 2006, o 16:35
A jak jedzie bez taty to wedlug rawa juz nie moze jechac o chodniku i musi jezdzic o ulicy i niech go mijaja tiry a co
Piecyk - 4 maja 2006, o 16:37
O znajomości rawa na rzykładzie w/w zdania się nie wypowiadam.
tomeks - 4 maja 2006, o 16:41
O znajomości rawa na rzykładzie w/w zdania się nie wypowiadam.
xiopik - 4 maja 2006, o 16:43
I wcale nie jest to dobre rozwiązanie - lepszy rydz niż nic, ale ścieżka owinna być wydzielona, jak np. do Mielna czy w okolicach ul. Jana Pawła II.
tomeks - 4 maja 2006, o 16:52
hmm.. do mielna jest wydzielona ścieżka rowerowa? raczej ciąg rowerowo/pieszy (brak asa rozdzielającego - a szerokość "ścieżki" jest za mała do równoczesnego ruchu ieszych i rowerzystów, wg. ustawy taki ciąg owinien mieć bodajże co najmniej 2,5m, z linijką nie chodziłem, ale wątpię w zachowanie tej wartości), który rzez mijające miejscowości znika, by otem cudownie się ojawić nieogranioczny wyraźnymi granicami
xiopik - 4 maja 2006, o 17:01
Kiedyś była rowerowa, możliwe, że coś wykombinowali. Ale ieszych tam raczej mało tak czy siak
radom - 4 maja 2006, o 17:14
nie sadzilem,ze ten watek zdobedzie sie na takie oruszenie ale roblem jest i to spory bedac w wiedniu odobalo mi sie jedno: w centrum miasta szeroka czteropasmowa jezdnia w kazdym kierunku i... dwa asy dla samochodow, jeden dla busow i jeden osobny dla rowerzystow!!!! no cos ieknego i wyobrazcie sobie,ze tym sposobem na terenie wiednia i okolic jest wytyczone 800km scierzek rowerowych:) no oprostu raj 3:
tomeks - 4 maja 2006, o 18:05
Jak to? Czy jak kiedyś była rowerowa, to iesi chodzili drogą?
rafal - 4 maja 2006, o 18:09
Faktycznie, ścieżki oruszyły, nie czytałem całej dyskusji więc wybaczcie jak nie jestem w temacie, owiem jedno ściżek jest mało. Nie sposób np. z mojej okolicy dojechać na Góre Chełmską. To co się robi to ściema, najlepszy rzykład miałem koło mnie, gdzie na dziurawym chodniku namalowano rowerzystę, obwieszczając wszem i wobec jak to w Koszalinie dużo ścieżek się tworzy. Tak naprawde orządnej ścieżki to mamy w mieście może z 2 km, reszta to taka atrapa, nie tworzy się nowych, a to co jest jest w stanie niezaciekawym, mam tu na mysli szczególnie ścieżke do Mielna, szczególnie na odcinku zaraz za miastem, sporo dziur, odcinek w lesie też nie za dobry.
Piecyk - 4 maja 2006, o 18:32
Zresztą - chcecie ścieżek to budujcie
Trexx - 4 maja 2006, o 19:29
Właśnie owróciłem z Danii. Tam ścieżki rowerowe są na orządku dziennym, ba, są 2 razy szersze niż chodniki, co można zobaczyć na załączonym zdjęciu. W tym ięknym kraju rawie każdy jeździ na rowerze, w Kopenhadze są nawet darmowe!!! rowery, które działają zupełnie jak wózki w sklepach: wrzuca się 20koron, odczepia się taki rower, jedzie się w wybrane rzez siebie miejsce, raktycznie co 500 metrów są usytuowane bramki do rzyczepienia roweru i odebrania swoich ieniędzy. Jesteśmy na uboczu Europy, to fakt. I choć strumień gotówki zaczął do nas łynąć, minie jeszcze wiele lat, gdy nadgonimy zachodnich czy ółnocnych sąsiadów.

radom - 4 maja 2006, o 19:37
wiecie jak tak atrze na europejscie mozliwosci koszalina to mnie sie zygac chce... a rzeciez jaki to roblem wytyczyc i wybudowac sciezki rowerowe... mamy uczelnie z wydzialem budownictwa... eh szkoda slow
dorohna - 4 maja 2006, o 19:54
mózg mi się wygotował.. wystawiam się na lincz. zdarza mi się jeździć chodnikiem. wolno, bardzo uważając, żeby nikogo nie trącić, nie rzestraszyć, nie najechać. najzwyczajniej boję się wjechać na jezdnię, bo tam idiotów na ęczki... dwa lata temu miałam wypadek na jezdni i mimo, że wyglądało naprawdę groźnie (przeleciałam rzez skrzyżowanie Drzymały z KEN i z Połtawską) skończyło się na szczęście na zdartej skórze na brzuchu i kilku wielkich sińcach. jednak co się strachu najadłam, to już moje.. a zmienianie chodników w ciągi ieszo-rowerowe to nie jest tworzenie ścieżek dla rowerów, a o rostu walenie ściemy... ciekawa jestem tylko jak bardzo tomzan trzyma się rzepisów o ruchu drogowym... nigdy onad 50 o mieście? sorry, ale nie wierzę. Niech ierwszy rzuci kamień, kto jest bez winy. Śmiało, chętnie dostanę nawet w głowę.. a że kierowcy mają w głębokim oważaniu rowerzystę, to nieraz już się rzekonałam.. ulica Drzymały jest dla mnie echowa.. kiedyś jadąc sobie zgodnie z rzepisami jezdnią, wyjechała na mnie z miejsca ostojowego jakaś beztroska ani. uderzyła w moje tylne koło (nie obejrzała się czy może jechać - kurde, ja miałam ierwszeństwo!) ja z roweru spadłam, a ani drąc się na mnie wraz z asażerem (ale oczywiście zza szybki) odjechała z iskiem opon nie zapytawszy nawet, kurde, czy nic mi się nie stało i czy nie uszkodziła mojego środka lokomocji.. nawet dziś jak sobie to rzypominam, to gotuje mi się krew..
[ Dodano: 2006-05-04, 21:56 ] mamy uczelnie z wydzialem budownictwa... eh szkoda slow
Piecyk - 4 maja 2006, o 20:03
mamy uczelnie z wydzialem budownictwa... eh szkoda slow
xiopik - 4 maja 2006, o 20:05
mamy uczelnie z wydzialem budownictwa... eh szkoda slow
radom - 4 maja 2006, o 20:07
chodzilo mi o to,ze w ramach np. raktyk na geodezji i kartografii studenci mogliby wytyczyc ladna siec sciezek rowerowych na terenie miasta
xiopik - 4 maja 2006, o 20:14
chodzilo mi o to,ze w ramach np. raktyk na geodezji i kartografii studenci mogliby wytyczyc ladna siec sciezek rowerowych na terenie miasta
dorohna - 4 maja 2006, o 20:16
oza tym studenci w ramach raktyk nie mają żadnych uprawnień... a jak to budować cokolwiek bez uprawnień? a na raktykach z geodezji i tak wystarczająco dużo jest do zmierzenia rzed akademikami
radom - 4 maja 2006, o 20:16
Osoby które kontrolują wykonanie tego typu omiarów (w ramach raktyk) musiałyby "poręczyć" swoimi uprawnieniami... A domyślasz się, że jako rywatne osoby zarobiłyby na tym nie mało. Zmuś je do tego! Powodzenia
xiopik - 4 maja 2006, o 20:22
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]nie rozumiem tego, to co zarobia nie malo i mam ich zmusic do zarobienia ieniedzy? a gdzie srodki i fundusze unijne! sa na wyciagniecie reki tylko trzeba chciec!!!! [/quote] To roste... Ktoś dostaje ieniądze za wykonywanie swoich obowiązków... A Ty chcesz, żeby ten ktoś zrobił dodatkowo X czynności za które mu odziękujesz?
Administratorzy uczelniani administrują siecią... Idź do nich i owiedz, żeby "za dziękuję" napisali rogram dla wydziału... To nie leży w ich obowiązkach...
radom - 4 maja 2006, o 20:29
ale tu nie chodzi o obowiazki, czy nie moglo by sie odpisac mianem inwestycji spolecznej ?
dorohna - 4 maja 2006, o 20:33
no ale kto będzie chciał robić dziś coś za darmo, skoro jakby ktoś rozpisał rzetarg na tego typu roboty, to można to zrobić za kasę...
xiopik - 4 maja 2006, o 20:33
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]ale tu nie chodzi o obowiazki, czy nie moglo by sie odpisac mianem inwestycji spolecznej ?[/quote] racujesz?
radom - 4 maja 2006, o 20:35
tak racuje i studiuje i chetnie bym sie takiej inicjatywy odjal, bo tez z wielka rzyjemnoscia bym korzystal z takich sciezek
Piecyk - 4 maja 2006, o 20:43
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]chetnie bym sie takiej inicjatywy odjal, bo tez z wielka rzyjemnoscia bym korzystal z takich sciezek [/quote] Brawo ostawa godna naśladowania. Pomoge rzy budowie i bedziemy obierac winiety
radom - 4 maja 2006, o 20:45
robta se jaja z owaznej sprawy, ja nie chce zeby mnie jakis szaleniec z dupy zrobil rzelotowke na dwa tiry gdy sobie bede rekreacyjnie jezdzil na rowerku o koszalinskich ulicach. Jak najbardziej sie rzylacze to budowy sciezek rowerowych z rawdziwego zdarzenia. A co na to UM??? sa tu jacys rzedstawiciele
shmeatu - 4 maja 2006, o 22:10
jak są, to się już ewnie radują, czyny społeczne w narodzie wciąż żywe - forumowicze sami uruchomią wąskotorówkę, sami zbudują trasy rowerowe...
Shadow - 4 maja 2006, o 22:24
jak są, to się już ewnie radują, czyny społeczne w narodzie wciąż żywe - forumowicze sami uruchomią wąskotorówkę, sami zbudują trasy rowerowe...
EL Prezesso - 4 maja 2006, o 22:26
No, no ale nam się temat rozrósł. Widać, na tę kwestię (ścieżek, nie województwa) władze miejskie owinny oświęcić więcej uwagi.
tomeks - 5 maja 2006, o 07:29
a zmienianie chodników w ciągi ieszo-rowerowe to nie jest tworzenie ścieżek dla rowerów, a o rostu walenie ściemy...
xiopik - 5 maja 2006, o 07:53
Natomiast z tego co widzę to rowerzyści w życiu nie rzyjęli by mandatu za jazdę o chodniku (choć to takie samo wykroczenie jak rzekroczenie rędkości).
radom - 5 maja 2006, o 08:03
jadac wczoraj rzez miasto rzygladalem sie szerokosciom naszych ulic. i tak stwierdzilem,ze jest gdzie robic ladne sciezki rowerowe, bezkolizyjne i nie musza isc wzdloz chodników czy ulic!!! mozna by zrobic szlak o zabytkach miasta. jest na to miejsce:) i jesli ktos z miasta sie tym zainteresuje to chetnie mu omoge
tomeks - 5 maja 2006, o 08:08
Ja bym rzyjął... Tylko wiesz co? Żaden olicjant/strażak miejski nie da takiego mandatu, bo wolą żywego obywatela niż martwego...
Piecyk - 5 maja 2006, o 11:19
Oswiadczam ze wlasnie za chwilke ide na rower i bede jezdzil o chodniku choc nie czuje sie uprzywilejowany. Wedlug ciebie tomeks za jazde o chodniku to rzynajmniej kara smierci lub dozywocie. A to ze nie ktorych rzepisow sie trzymasz a nie ktore lekcewazysz nie daje ci rawa do mowienia mi ze ja lamie kodeks, spojrz najpierw na siebie. Bo ja o 4 marca jezdze 50 a nie 70.
xiopik - 5 maja 2006, o 11:29
swiadczam ze wlasnie za chwilke ide na rower i bede jezdzil o chodniku choc nie czuje sie uprzywilejowany. Wedlug ciebie tomeks za jazde o chodniku to rzynajmniej kara smierci lub dozywocie. A to ze nie ktorych rzepisow sie trzymasz a nie ktore lekcewazysz nie daje ci rawa do mowienia mi ze ja lamie kodeks, spojrz najpierw na siebie. Bo ja o 4 marca jezdze 50 a nie 70.
Piecyk - 5 maja 2006, o 11:33
Ja tez jestem w stanie oniesc konsekwencje ale nie wyobrazam sobie oscigu za rowerem.
xiopik - 5 maja 2006, o 11:37
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]Ja tez jestem w stanie oniesc konsekwencje ale nie wyobrazam sobie oscigu za rowerem. [/quote] jaki ościg...? Jedziesz wolno wąskim chodnikiem (ludzie chodzą - jedziesz wolno). Od drogi oddzielają cię bariery łańcuchowe. Nagle, z za rogu wyłaniają się olicjanci. Zatrzymują. Mandat. I o sprawie.
Piecyk - 5 maja 2006, o 11:40
Zatrzymują. Mandat. I o sprawie.
Andre - 5 maja 2006, o 11:40
Od drogi oddzielają cię bariery łańcuchowe. Nagle, z za rogu wyłaniają się olicjanci. Zatrzymują. Mandat. I o sprawie.
xiopik - 5 maja 2006, o 11:58
Żaden olicjant nie wlepi mandatu jadącemu spokoje o chodniku rowerzyście...i bardzo słusznie.
dorohna - 5 maja 2006, o 13:01
A to chyba o mnie, a nie o tomzanie
Shadow - 5 maja 2006, o 15:13
To jak by za takie rzeczy stawiali mandaty to by musieli tez stawiac za rzeklinanie w miejscach ublicznych, smiecenie, i ludziom ktorzy chodza o drogach dla rowerow.
murarz - 5 maja 2006, o 20:15
i za nie sprzątanie o swoich upilach (zapomniałeś dodać) :D
dorohna - 5 maja 2006, o 20:22
a ja idac sobie nie musialabym co chwile czegos omijac...
Shadow - 5 maja 2006, o 20:22
ale ja jestem za tym, zeby mandaty za to wystawiac! moze wlasciciele sow bardziej by uwazali, gdzie ich zwierzaki zalatwiaja swoje otrzeby a ja idac sobie nie musialabym co chwile czegos omijac...
dorohna - 5 maja 2006, o 20:25
u mnie w rodzinie, o iesku się zbierało. z szufelką i ełna utylizacja odchodów ieska była. ostatnio ku mojemu zaskoczeniu (na lus oczywiście) widziałam córkę sąsiadów, która bez zażenowania zbierała rzez woreczek foliowy świeży zrzut swojego ieska i wyrzucała zawiniątko do śmietnika.. bo u nas na osiedlu nie ma akurat tych specjalnych kubełków na sie kupki..
murarz - 5 maja 2006, o 20:32
hmm... kiedy jeszcze mialam sy to sprzatalam o nich, bo glownie biegaly o moim odworku (i nigdzie oza ogrodzenie nie wybiegaly) wiec zeby ozniej bylo jak normalnie ograc w ilke czy cos, to sprzatalam ja, albo siostra, albo brat... no terza juz sow nie mam, tylko chomika, ale za nim z woreczkiem i szufleka biegac nie bede
Shadow - 5 maja 2006, o 20:38
ostatnio ku mojemu zaskoczeniu (na lus oczywiście) widziałam córkę sąsiadów, która bez zażenowania zbierała rzez woreczek foliowy świeży zrzut swojego ieska i wyrzucała zawiniątko do śmietnika.
johny.f - 5 maja 2006, o 20:40
Najgorsze jest to, że ludzie często mają za nic zakaz wypowadzania sów na odwórka. Szczególnie jeśli chodzi o "młodzież". A óźniej bawią się tam dzieci...
murarz - 5 maja 2006, o 20:44
ostatnio wogole na lazy niezbyt mila niespodzianka nas spotkala... bo ojechalismy sobie troche ograc w siatke na lazy i sobie gramy, wszystko fajnie, kolega sie rzucil do ilki i wyladowal kolo siego gowna... rawie sie tam orzygal! no w kazdym badz razie wrocilismy do Koszalina bo jakos nie mielismy juz za bardzo ochoty na gre...
dorohna - 5 maja 2006, o 20:45
a rzed wejściem do arku stoi jak wół znak, że z sem wstęp wzbroniony... ciekawe czy tomeks się doń stosuje? ( żartuję )
ale skoro sobie troszkę o kupkach omówiliśmy to zachęcam do owrotu do ierwotnej dyskusji
Shadow - 5 maja 2006, o 20:52
a rzed wejściem do arku stoi jak wół znak, że z sem wstęp wzbroniony... ciekawe czy tomeks się doń stosuje?
dorohna - 5 maja 2006, o 20:59
wracając zatem do tematu. małe ostrzeżenie dla korzystających z nowej ścieżki rzy Stawisińskiego na wysokości garaży na Legnickiej.
johny.f - 5 maja 2006, o 21:02
Dobra fuszerka nie jest zła.... 5:
murarz - 5 maja 2006, o 21:03
jak dobrze ze tamtedy nie chodze/nie jezdze tylko ze tak jest wszedzie
Piecyk - 6 maja 2006, o 06:22
Ja tam tedy jezdze fakt sa dziury rowniez na chodniku ale rzyznam ze droga chodzi o nawierzchnie jest wspaniala mozna tam ojezdzic gdyby nie te dziury a swoja droga ciekawe jak ta droga bedzie wygladac za kilka lat
dorohna - 6 maja 2006, o 10:20
droga do jeżdżenia jest rzeczywiście jak marzenie.. ale szkoda, że taka fuszerka..
tomeks - 7 maja 2006, o 14:09
a rzed wejściem do arku stoi jak wół znak, że z sem wstęp wzbroniony... ciekawe czy tomeks się doń stosuje? ( żartuję )
Piecyk - 7 maja 2006, o 14:13
A do innych juz nie, kazdy tak ma ze do niektorych rzepisow sie stosuje a do innych nie juz taka ludzka natura
tomeks - 7 maja 2006, o 14:55
Ciągle nie rozumiesz jednej rzeczy. Jadąc o osiedlu samochodem nie jedzie się 50km/h, bo w każdej chwili może wybiec np. dziecko biegnąc za iłką. Po chodniku z dokładnie tego samego owodu nie jeździ się rowerem.
Stosujesz ten sam argument, ale zawsze na swoją korzyść. Tzn. Ty o drodze nie jedziesz, bo jesteś na ozycji słabszego - te wielkie ciężkie samochody, oj. Ale jadąc o chodniku ojazdem ważącym 100kg wraz z kierowcą nie interesuje Cię, że chodnikiem chodzą dzieci o masie 10krotnie mniejszej w dodatku nie zbudowane ze stali. Wnioski wyciągnij sobie sam. Może dzieci do 20kg recz z chodników - niech sobie o trawnikach chodzą, łobuzy jedne.
A różnica jest tym zabawniejsza, że samochód i Ty macie rawo jechać drogą. Ale chodnikiem już nie.
Piecyk - 7 maja 2006, o 17:00
Ty o drodze nie jedziesz, bo jesteś na ozycji słabszego
radom - 7 maja 2006, o 18:24
dzis rzejechalem sie na rowerku o miescie, zajrzalem tu i tam i stwierdzam z wielkim bolem i na nieszczescie rowerzystow... nowych sciezek nie ma a istniejace sa o rostu zaniedbywane, a nie wspomne o wspolnych ciagach ieszych i rowerow na chodnikach, ktorych o rostu nie ma, brak lytek, kraweznikow i trza tylko manewrowac i manewrowac zeby se du.... ska nie oobijac. Szczesliwy o tym to ja nie bylem
paula_blue - 8 maja 2006, o 08:58
Tiiiaaa, miałam wczoraj okazję oobserwować oczynania rowerzystów, których ze względu na ogodę było mnóstwo.
Moje wnioski: 90% jeździ o chodnikach - jeżdżą owolutku, bo o co szybciej, jeszcze wybrudzą sobie białe koszulki nike albo uszkodzą nowe adidaski... Pozostałe 10% to zdecydowani na jazdę o ulicach - skupieni cicho-ciemni rzemykający między autami.... ale najwięsze wrażenie zrobił na mnie obrazek na skrzyzowaniu władka IV i wańkowicza: olicja, karetka, rzez asami i za asami auta, a na asach..... owyginany rower....
Dzień ogólnie był jakiś mało sprzyjający dla uczestników ruchu - w czasie 10 minutowego rzejazdu o mieście oglądałam 3 wypadki.... a najlepiej rezentował się "samochód tatusia" w ogrodzeniu hurtowni budowlanej na franciszkańskiej... nastoletni kierowca chyba nie wyrobił zakrętu na dąbrowskiego
tomeks - 8 maja 2006, o 12:41
I ja jadac rzez miasto oliczyłem rowerzystów.
Na 19 zaobserwowanych:
- nikt nie był w zgodzie z rzepisami (wszyscy o chodniku) - rędkość jazdy o chodniku ok. 15km/h +- 5 - ołowa z w/w zaobserwowana na asach oczywiście o nich rzejeżdżała - średnio co trzeci rower był bez oświetlenia (niby jasno jest, ale oświetlenie owinno być, zgodnie z kodeksem) - niektórym zawodnikom nie rzeszkadza ilość ludzi na chodniku (np. koło Cegielskiego)
Wniosków nie będzie 3:
EL Prezesso - 8 maja 2006, o 14:37
Co rawda tematem ierwotnym były scieżki rowerowe ale dzisiaj oczyniłem ciekawą obserwację: wracając z arcy zauważyłem jak na rokosowie jednokierunkowym odcinkiem Topolowej (od Zwycięstwa do Dębowej) o rąd i do tego lewą stroną jak gbyby nigdy nic "pomykał" sobie rowerzysta. Fakt - ruch tam niwielki i ludzie często jadą ulicą wbrew znakom, ale o lewej stronie.... Na litość boską to już lekka rzesada.
tomeks - 8 maja 2006, o 14:49
Nie jezdze tylko ochodnikach robiac ci na zlosc z usmiechem rozezdzajac dzieci. Bo chyba masz taka wizje ze tak sie dzieje.
radom - 8 maja 2006, o 19:42
no dobra dobra, chcialbym rzypomniec,ze tematem wodzacym sa sciezki rowerowe. dlatego co owiecie na ropozycje utworzenia sciezek rowerowych w miejscach:
1. wzdloz ulicy ilsudskiego, rzebicie rzez kosciuszki w strone amfiteatru, dalej wokol arku miejskiego i ew. oprowadzenie do lanowanego centrum rozrywkowego tam za fregata (fajjna kilkukilometrowa trasa z centrum na gore chelmska)
2. utwardzenie sciezek zmierzajacych rzez las na gorze chelmskiej
3. moze wzdloz dzierzecinki 3: trasa turystyczna
4. no i oczywiscie bezkolizyjna sciezka nad morze , moze do labusza i otem wokol samego jeziora?
co wy na to?
EL Prezesso - 8 maja 2006, o 20:00
Wzdłuż rzeczki to chyba najbardziej racjonalne rozwiązanie, Kosciuszki - za wasko będzie seudościeżka jak na Traugutta. A ja mam inną ropozycję: dlaczego nie zrobic trasy od ętli 2 na Rokosowie wzdłuż ulicy Lubiatowskiej (na której teraz nawet metra chodnika nie uraczysz) rzez las do Wyszeborza? I w drugą stronę od G. Chelmskiej oprzez las do ul. Sianowskiej a otem dalej do Zwycieswta 4 Marca.
rafal - 8 maja 2006, o 20:09
Ta opcja do mielna mi się odoba, fajna sprawa, bo jazda sama w sobie rzecież zdrowa, ale latem rzy tym ruchu troszke jakby szkodliwa. Co do centrum, hm. nie ma na to szans, na kolejne ścieżki wydzielone z chodnika nie mam ochoty. A rawda jest taka że rzy tak małych nakładach na drogi co tu dopiero mówić o ścieżkach rowerowych
radom - 8 maja 2006, o 20:17
hm... bardzo bardzo ciekawe:) ze 20km bedzie co ?? ;>
Piecyk - 8 maja 2006, o 20:52
Ta opcja do mielna mi się odoba, fajna sprawa, bo jazda sama w sobie rzecież zdrowa, ale latem rzy tym ruchu troszke jakby szkodliwa. Co do centrum, hm. nie ma na to szans, na kolejne ścieżki wydzielone z chodnika nie mam ochoty
tomeks - 8 maja 2006, o 21:21
To rawda uwazam ze jak ktos jezdzi na rowerze raz na miesiac nie owinien stwarzac zagorozenia ze otraci ieszego.
Piecyk - 8 maja 2006, o 21:24
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]Ciekawa teoria. Czyli jak ktoś jeździ rowerem godzinę miesięcznie zgodnie z rzepisami ma wieksze szanse otrącić kogoś, niż ktoś, kto każdego dnia jeździ o 2h chodnikami. [/quote] Mysle ze tak bo ma gorszy refleks i nie ma tak opanowanego ojazdu jak osoba ktora jezdzi duzo. Mysle ze rzykladem moga byc tzw niedzielni kierowcy ktorzy wyjezdzaja swoimi samochodami raz na jakis czas. Natomiast doswiadczeni kierowcy zachowuja sie ewniej na drodze. I odejmuja szybsze i rzemyslane decyzje bo odbywa sie to wszystko w sposob mechaniczny
tomeks - 8 maja 2006, o 21:32
Mysle ze tak bo ma gorszy refleks i nie ma tak opanowanego ojazdu jak osoba ktora jezdzi duzo. Mysle ze rzykladem moga byc tzw niedzielni kierowcy ktorzy wyjezdzaja swoimi samochodami raz na jakis czas. Natomiast doswiadczeni kierowcy zachowuja sie ewniej na drodze. I odejmuja szybsze i rzemyslane decyzje bo odbywa sie to wszystko w sposob mechaniczny
Piecyk - 8 maja 2006, o 21:37
Po 2gie - jak ktoś jest "doświadczonym" kierowcą (tu już rozpatrzmy rzykład roweru) to zazwyczaj jeździ szybciej. Wybacz, ale dla mnie mniejszym zagrożeniem jest niedzielny amator ale na ulicy, niż "miszcz kierownicy" gnający chodnikiem mimo zakazu.
xiopik - 9 maja 2006, o 07:02
Piecyk, radom róbuje Was zachęcić do rozmowy o ścieżkach rowerowych, a nie o tym, czy na chodnikach można jeździć. Od strony formalno-prawnej wszystko już było wyżej owiedziane. Naprawdę uważasz, że rzekonasz tomeksa do swoich racji?
A kto z was osiada kask??
tomeks - 9 maja 2006, o 08:18
Piecyk, radom róbuje Was zachęcić do rozmowy o ścieżkach rowerowych, a nie o tym, czy na chodnikach można jeździć. Od strony formalno-prawnej wszystko już było wyżej owiedziane. Naprawdę uważasz, że rzekonasz tomeksa do swoich racji?
xiopik - 9 maja 2006, o 09:35
A wracajac do tematu ścieżek. Oczywiście można to zrobić odobnie jak w innych krajach europejskich. Czyli wydzielic as z jezdni, np. tak http://www.dot.wisconsin....images/bike.jpg Ale u nas np. na ruchliwej Zwycięstwa ostanowiono zagospodarować szerokość jezdni równą na oko takim asom dla rowerów z obu stron... na wysepki. Efekt - rowerem o ulicy strach jechać, bo asy wąskie.
tomeks - 9 maja 2006, o 10:04
Rewelacja... Takie rozwiązanie z ewnością rzyczyniłoby się do wyrzucenia rowerzystów z chodników na drogi... :banana:
Piecyk - 9 maja 2006, o 11:09
jesli na jezdni bedzie wydzielony as ruchu dla rowerow to bedzie bosko tylko warunek bedzie taki ze samochody nie beda mlogly o nim jezdzic. A swoja droga to znajac fachowcow ktorzy by robili takie drogi zachwilke byly by dziury i wybrzuszenia. Przykladem jest nowa "obwodnica" i jej droga dla rowerow !
tomeks - 9 maja 2006, o 11:20
znajac fachowcow ktorzy by robili takie drogi zachwilke byly by dziury i wybrzuszenia. Przykladem jest nowa "obwodnica" i jej droga dla rowerow !
Piecyk - 9 maja 2006, o 11:24
mowa jest o drodze rowerowej a ona ma dziury choc zostala oddana do uzytku niedawno
tomeks - 9 maja 2006, o 11:40
Tak. Popsują wszystko. Specjalnie tak ołożą asfalt, żeby się zepsuł. Bo to dla rowerów.
"Słowo isane do mnie nie rzemawia".
Odpadam. Naprawdę sił mi brak.
dorohna - 9 maja 2006, o 14:02
tomeks, myślę, że Piecyk ma na myśli ten fragment ścieżki, który zamieściłam na zdjęciach arę ostów wcześniej. Prawda jest taka, że akurat w tym miejscu ścieżka rędzej czy óźniej i tak by "siadła". Jak będziecie tam rzez rzypadek, czy coś, to zwróćcie uwagę na to jak jest zrobiony nasyp w tym miejscu a jak jest zrobiony dalej, gdzie ścieżka jest nadal w całości. Poza tym jednym miejscem, z tego co mi wiadomo, ścieżka jest ierwsza klasa, chociaż wolałabym wydzielony dla rowerów as na jezdni. Wtedy z ewnością nie miałabym ietra jechać o jezdni cały czas.
tomeks - 9 maja 2006, o 14:21
dorohna, ok, widziałem fotki. Ale zobacz co wysmażył Piecyk nt. wydzielonych asów:
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]znajac fachowcow ktorzy by robili takie drogi zachwilke byly by dziury i wybrzuszenia[/quote]
Przecież wydzielony as to fragment ulicy, która ma się na razie b. dobrze. Skoro ulica jest ok - w sensie nie ma dziur, to as na niej wydzielony też będzie ok.
Rzekłbym: Piecyk "szuka dziury w całym"
A że tam ścieżka obok ulicy jest z..epsuta to inna sprawa. Gdyby to nie była osobna ścieżka a wydzielony as to by było wszystko ięknie i ładnie.
dorohna - 9 maja 2006, o 14:26
dorohna, ok, widziałem fotki. Ale zobacz co wysmażył Piecyk nt. wydzielonych asów:
tomeks - 9 maja 2006, o 14:36
każdemu się wydaje, że robienie drogi to bułka z masłem..
Piecyk - 9 maja 2006, o 16:13
Nie znam ludzi ktorzy robia drogi ani sciezki rowerowe. Ale chce tylko zaznaczyc ze ta obwodnica nie byla taka tania a i chodnik jak i droga rowerowa ma dziury i sie zapada. Wiec jesli nie latwo sie robi takie drogi to niech robia je ludzie ktorzy sie na tym znaja. A co do mojego wczesniejszego ostu to chodzilo mi o zdjecia dorohny. A do oki nie bedzie drog rowerowych na ulicach czyli wydzielonych asow ruchu to nie moge stwierdzic czy beda ok czy tez nie.
EL Prezesso - 12 maja 2006, o 07:30
Miłośnicy rowerów, nie wiem czy to gdzieś już było owiedziane: w Koszalinie działa Fundacja Nauka Dla Srodowiska, której jednym z obszarów działań jest własnie tematyka rowerowa. [url=http://ndsfund.free.ngo. l/home.html]Tu macie link do ich strony[/url]
Piecyk - 12 maja 2006, o 20:30
"Zintegrowany system ścieżek rowerowych z ewnością stworzyłby niepowtarzalny wizerunek naszego miasta i odwyższył atrakcyjność Koszalina"
[url=http://ndsfund.free.ngo. l/nb_row.html]http://ndsfund.free.ngo. l/nb_row.html[/url]
To wszyscy wiemy ale wydaje mi sie ze to tylko suche fakty jestem ciekaw czy cos sie robi w tej sprawie czy tylko sie o tym isze.
radom - 13 maja 2006, o 10:46
no wlasnie czy sa jakies niusy z urzedu miejskiego nt sciezek ? sam jestem ciekaw
EL Prezesso - 13 maja 2006, o 11:02
Wydaje mi się, ze ta fundacja coś chyba w tym temacie będzie robić, na razie "tworzą alny koncepcyjne"
Piecyk - 14 maja 2006, o 16:50
Czekam moze sie cos ruszy w wiekszych miastach jest takie cos jak masa krytyczna to bardzo ciekawy omysl odsylam do stron
[url=http://masa.waw. l/]http://masa.waw. l/[/url]
tomeks - 14 maja 2006, o 19:04
masa krytyczna to bardzo ciekawy omysl
Piecyk - 15 maja 2006, o 00:36
To jest manifestacja swoich ogladow a co zrobic z ielegniarkami ktore manifestuja tez bronia swoich racji i chwala im za to w koncu zyjemy w kraju rawie demokratycznym.
Shadow - 15 maja 2006, o 00:57
... w koncu zyjemy w kraju rawie demokratycznym.
tomeks - 15 maja 2006, o 08:03
manifestacja swoich ogladow
Piecyk - 15 maja 2006, o 10:00
To, że ktoś jeździ rowerem to nie jest ogląd.
EL Prezesso - 17 maja 2006, o 06:31
W nurcie dyskusji kto i jak jeżdzi o chodnikach: ostatnio widziałem jak chodnikiem (nawet nie ciągiem ieszo rowerowym ale zwykłym wąskim chodnikiem) jechalo sobie samopas na skuterze na oko 11-12 letnie dziecko.
Piecyk - 19 maja 2006, o 22:06
kara smierci
[ Dodano: 2006-05-20, 00:07 ] A tak owaznie to ciekawe co na to kochani rodzice
rafal - 20 maja 2006, o 18:26
nie zdziwiłbym się, gdybyś to widział na moim osiedlu, bo jest taka trójca, ledwo ziemi dosięgają, a dają ostro skuterami, wczoraj ktoś nie wytrzymał, zadzwonił o straż miejską, dzisiaj jest już spokój, więc może kochani rodzice rzemówili do rozsądku
EL Prezesso - 20 maja 2006, o 19:32
Nie, to akurat było u mnie na Rokosowie
fotka - 24 maja 2006, o 20:57
Ścieżki rowerowe oprowadzone o chodnikach, to rowokowanie nieszczęścia. W ciągu dnia kiedy jest dobro widoczność to może uda się ustrzec wypadku.Wieczorem natomias czy w nocy jest dużo gorzej. Miasto jest bardzo żle oświetlone , drzewa rosnące wzdłóz chodników też zaciemniają i ograniczają widoczność,a rowerzyści jadą w obie strony (na tym samym chodniku )I najczęściej nie osiadają oświetlenia,a dzwonki to chyba dla nich relikt epoki,wątpię czy wiedzą co to takiego.W sytuacjach kolizyjnych najlepiej osługują się wulgaryzmami taka kultura.
gmati - 25 maja 2006, o 08:30
no, ja nieraz bym sie zderzyl z rowerzysta ..
art1970 - 25 maja 2006, o 18:53
Super omysł zaczerpnięty z ulic innych miast w Europie wprowadzony zostanie jutro w życie w Warszawie: "Grupa zapalonych cyklistów kupiła za grosze 20 starych rowerów. Wyczyszczone, naprawione i omalowane wystawi jutro w kilku miejscach Warszawy. Chcemy, żeby ludzie sobie nimi ojeździli do woli. " Ciekaw tylko jestem czy omysł się rzyjmie i ludzie rzeczywiście będą się rzemieszczać o zatłoczonym mieście i o dotarciu do celu zostawiać rower dla następnej osoby. Te wyprawy mogę zakończyć się niestety w domach aserów
Cały artykuł oniżej: [url=http://miasta.gazeta. l/warszawa/1,34862,3368849.html]http://miasta.gazeta. l/warszawa/1,34862,3368849.html[/url]
tomeks - 25 maja 2006, o 20:11
Pomysł moze i dobry, ale jest arę różnic.
1. Inna "kultura" i rowery znikną 2. To owinno być zorganizowane jak w innych miastach europejskich. Tak jak wózki w marketach - nikt nich nie kradnie.
A takie akcje niestety, ale nic nie dadzą raczej...
Shadow - 25 maja 2006, o 20:17
rowerzyści jadą w obie strony (na tym samym chodniku )
dorohna - 26 maja 2006, o 23:52
Co z tego, że mamy ścieżki jak nie otrafimy z nich korzystać!
Shadow - 27 maja 2006, o 00:09
dorohna - nie zrozumiałaś mnie - może kierowcy jeżdżą na amięć, ale rzeważnie zgodnie z rzepisami, a taki "rowerzysta" chyba nawet nie ma świadomości że nie owinien tędy jechać ("bo nikt mu niepowiedział") - albo oprostu z lenistwa nie chce mu się rzejechać na drugą stronę.
Piecyk - 27 maja 2006, o 07:15
Bo w Polsce brakuje kultury oruszania sie o drogach i tyle
dorohna - 27 maja 2006, o 20:06
może kierowcy jeżdżą na amięć, ale rzeważnie zgodnie z rzepisami
radom - 8 cze 2006, o 20:40
odzielam slowa ana holowczyca na temat kultury jazdy kierowcow. wiadomo,ze w olsce wielkich drog sie nie zbuduje redko i zarowno sciezek tesh nie owstanie. dlatego badzmy uprzejmi zarowno dla kierowcow jak i rowerzystow, jezeli ja ustapie to mi tez ustapia. ja szanuje rowerzystow i innych kierowcow i tego tesh wymagam dla siebie a na ewno to usprawni oruszanie sie o drogach, a co do sciezek, jest duzo miejsca na ich budowanie i mozna by cos zrobic na chelmskiej, jakas trasa rekreacyjna ladnie utwardzona? co wy na to ?
Trexx - 25 kwi 2007, o 12:25
Podbijam temat, bo ostatnio robię coraz więcej kilometrów na dwóch kółkach i zauważam ten roblem. Wprawdzie temat liczy 10 stron, ale mało w nim ropozycji dotyczących nowych ścieżek rowerowych. Gdzie szczególnie ich wam brakuje? Dla mnie riorytetem jest dalsza budowa ścieżki rzy Władysława IV do Łabusza, bo ta istniejąca w ołowie się urywa.
xiopik - 25 kwi 2007, o 13:09
Gdzie szczególnie ich wam brakuje?
Mi brakuje ciągłości ścieżki na 4-go Marca.
Trexx - 25 kwi 2007, o 17:43
Przecież od skrzyżowania z Wojska Polskiego jest ciąg ieszo-rowerowy, to rawie jak ścieżka
xiopik - 25 kwi 2007, o 17:51
Przecież od skrzyżowania z Wojska Polskiego jest ciąg ieszo-rowerowy, to rawie jak ścieżka
Taa... Camel Trophy Reaktywacja
Trexx - 25 kwi 2007, o 18:10
To jeszcze nic. Najlepszy numer spotkał mnie na Bohaterów Warszawy, skrzyżowanie z Brzozową. Jest znak zakaz wjazdu rowerów, ale chodnika i ścieżki o obu stronach brak, bo nie można nazwać chodnikiem metrowej opaski rzy samej jezdni z lampą ośrodku.
xiopik - 25 kwi 2007, o 18:26
To jeszcze nic. Najlepszy numer spotkał mnie na Bohaterów Warszawy, skrzyżowanie z Brzozową. Jest znak zakaz wjazdu rowerów, ale chodnika i ścieżki o obu stronach brak, bo nie można nazwać chodnikiem metrowej opaski rzy samej jezdni z lampą ośrodku.
No co ty WuWu... są o rostu takie odcinki w mieście, gdzie nie chcą rowerzystów...
bike - 1 maja 2007, o 18:03
Potrzebne ścieżki- 1.Dokończenie ścieżek na 4 Marca 2.Nie wykonano ścieżki na ul.Orląd Lwowskich (przy giełdzi-a terenu od groma) 3.Brak ścieżki od Piłsudzkiego wzdłuż ul.Kościuszki i dalej Armii Krajowej w stronę wiaduktu i dalej do dworca 4.Mam nadzieję, że będzie ścieżka na chodniku remontowanym rzy Gwardii-był szeroki w tej chwili jest zwężany, mnie martwi, że ścieżki które były zrobione 2-3 lat temu juz ulegają korozji(np.kostka na kawałku 4 Marca od Gnieźnieńskiej do W.Polskiego),lub rozłażą się na boki(np.braki kosstki na dojeździe do osiedla Unii Europejskiej), to tylko rzykłady. A stare ścieżki - np.Do Mielna owinny być wyremontowane, bo z nich korzysta w okresie wakacyjnym bardzo dużo Koszalinian.
Trexx - 1 maja 2007, o 18:25
Co do chodnika rzy Fałata, będzie część rowerowa z czerwonej kostki.
Yacol - 1 maja 2007, o 19:53
Brak Scieżki rowerowej rzy ul. Orląt Lwowskich to wybitny rzykład jak Miki dba o rowerzystów.
Piotr - 1 maja 2007, o 20:16
A to nie wina zarządcy i rojektanta tej drogi, że tego nie zrobił? Nie zrzucajcie winy ciągle na rezydenta - bo to się robi żałosne.
Trexx - 1 maja 2007, o 20:44
Bardzo roszę nie zrzucać winy bez rzerwy na zarządce i rojektanta, bo to też staje się żałosne. Zresztą była już o tym mowa tu: http://www.koszalin24.info/smf/index. hp?topic=1085.143
na urlopie - 2 maja 2007, o 06:50
Fajnie - to KTO w takim razie decyduje o ścieżkach rowerowych ? rojektant trasy, ZDiM , rezydent miasta czy Harry Potter
Yacol - 2 maja 2007, o 18:05
Scieżka na ul. Orląt Lwowskich to to byłby łącznik, który olączyłby dwa dotychczs izolowane systemy sciezek; na osiedlu Północ ze scieżką wzdłuz ulc Traugutta i 4-go Marca. Wówczas możnaby mówic, że Koszalin osiada chociaż zalążek sieci ścieżek rowerowych. A tak jesteśmy za Słupskiem i Murzynami.
EL Prezesso - 3 maja 2007, o 10:51
Scieżka na Traugutta to kpina. A jej brak na Połczyńskiej to rawdziwy skandal. Ja mam rpopzycję: może choć na ul. Kalionową zrobić ścieżkę. Wszak an rezydent wielokrotnie deklarował się jako miłośnik jednośladów.
xiopik - 3 maja 2007, o 20:05
Fajnie - to KTO w takim razie decyduje o ścieżkach rowerowych ? rojektant trasy, ZDiM , rezydent miasta czy Harry Potter
Powiem tak: ludzie z ZDM wymyślili sobie, że rzy ul. Cedrowej owstanie boisko do kosza z nawierzchnią... z syntetycznej trawy. Komuś coś w tym zdaniu nie asuje?
Trexx - 3 maja 2007, o 20:38
Ja nie widzę nic złego, chyba że chodzi o to, że boisko jest budowane na obrzeżu osiedla, a nie gdzieś w centrum. Jeśli zaś xiopik sugeruje zły dobór nawierzchni to nie byłbym tak sceptyczny, zresztą z tego co amiętam takie same owstają w Sportowej Dolinie.
xiopik - 4 maja 2007, o 09:40
Ja nie widzę nic złego, chyba że chodzi o to, że boisko jest budowane na obrzeżu osiedla, a nie gdzieś w centrum. Jeśli zaś xiopik sugeruje zły dobór nawierzchni to nie byłbym tak sceptyczny, zresztą z tego co amiętam takie same owstają w Sportowej Dolinie.
W rzetargu jest mowa o trawie syntetycznej, natomiast w wygooglowanych firmach trawa taka jest rzeznaczona na boiska do nogi i itp. To, co te firmy roponują na boiska do kosza trudno określać "trawą syntetyczną", rędzej "masą syntetyczną". Nasuwa się więc ytanie: Czy ktoś z ZDM chce trawę (taką o miąższości kilku cm) czy też masę oliuretanową specjalnie od kosza?
Trexx - 4 maja 2007, o 10:16
Przetargu na BIPie już nie ma, a jak wcześniej go widziałem nie wczytywałem się w specjalnie w specyfikacje. Rzeczywiście trawę syntetyczną stosuje się raczej rzy boiskach wielofunkcyjnych, ale roducenci mają także ofertę od boiska do koszykówki: http://masters-sport. l/boiska_trawa/ Do omawianego boiska mam kilkaset metrów, wygląda mi na stricte do kosza ale nie wykluczam, że w niedalekiej rzyszłości ostawią małe bramki i rzemieni się w boisko do nogi.
krzysieg - 24 maja 2007, o 09:19
Co rawda tematem ierwotnym były scieżki rowerowe ale dzisiaj oczyniłem ciekawą obserwację: wracając z arcy zauważyłem jak na rokosowie jednokierunkowym odcinkiem Topolowej (od Zwycięstwa do Dębowej) o rąd i do tego lewą stroną jak gbyby nigdy nic "pomykał" sobie rowerzysta. Fakt - ruch tam niwielki i ludzie często jadą ulicą wbrew znakom, ale o lewej stronie.... Na litość boską to już lekka rzesada.
Zaobserwowałem w Holandii, że na ulicach jednokierunkowych jest zakaz wjazdu ale z tabliczką nie dotyczy rowerzystów. Może człowiek dopiero wrócił i jeszcze go trzyma
Shadow - 20 kwi 2008, o 23:33
Skrzyżowanie ulic - 4'Marca/Gnieźnieńska 
...o co chodzi? Przeskoczyć to, czy ominąć? To jakaś "ścieżka zdrowia"?
Bułek - 21 kwi 2008, o 06:25
to nie jest rzejazd dla rowerów, bo nie ma świateł dla rowerów
TGor - 21 kwi 2008, o 07:08
to nie jest rzejazd dla rowerów, bo nie ma świateł dla rowerów
Dlatego w Koszalinie _ścieżek_rowerowych_ rawie nie ma. Po co udawać, że są, skoro każdy rowerzysta wie, że są do niczego. Zresztą wszyscy, co rzez rzejście dla ieszych jadą a nie idą robią to nie bez owodu - to naturalny sposób korzystania z roweru, o czym twórcy "ściezek" w Koszalinie zapomnieli.
Piotr - 21 kwi 2008, o 07:15
Skrzyżowanie ulic - 4'Marca/Gnieźnieńska ...o co chodzi? Przeskoczyć to, czy ominąć? To jakaś "ścieżka zdrowia"?
Jak byś jeszcze rzejechał o tym - to mandat dostaniesz...
Pełno jest takich sytuacji w naszym mieście...
4rfv5... - 21 kwi 2008, o 07:42
Skrzyżowanie ulic - 4'Marca/Gnieźnieńska : ...o co chodzi? :he2: Przeskoczyć to, czy ominąć? To jakaś "ścieżka zdrowia"? huh
Każdy użytkownik drogi powinien rozróżniać dwa znaki: P-11 oznaczający "przejazd dla rowerzystów" (dwie linie (najczęściej) prostopadłe do kierunku ruchu, w odległości >2m, każda linia utworzona jest z rostokątów o wymiarach 0,5m x 0,5m z odstępami 0,5m) oraz znak P-14 "linia warunkowego zatrzymania złożona z rostokątów" wyznaczający miejsce zatrzymania ojazdów (budowa linii: rostokąty 0,75m x 0,5m w odstępach 0,25m). To rzecież odstawy... ech... ręce opadają... a to, że ścieżka jest oprowadzona bezpośrednio rzy krawężniku - no wielkie mi rzeczy...
Bułek - 21 kwi 2008, o 07:59
czy mogę na rowerze na jednym edale jechać drugą nogą się odpychać rzez rzejście dla ieszych - czy jest to jazda na rowerze czy nie?(czy są rzepisy mówiące co jest jazdą na rowerze)
4rfv5... - 21 kwi 2008, o 08:14
Czy jak stanę na szynach a rękoma chwycę się trakcji to czy ojadę jak tramwaj?
Po co kombinujesz? Gdybyś jechał z głową na kierownicy i nogami w owietrzu to nadal byś jechał na rowerze. Tak, nawet gdybyś jedną nogę miał na siodełku a drugą na bagażniku.
Ludziom za rowadzenie roweru o ijaku odbierano rawo jazdy, więc interpretacja jest jasna.
TGor - 21 kwi 2008, o 11:38
Ludziom za rowadzenie roweru o ijaku odbierano rawo jazdy, więc interpretacja jest jasna.
Prowadzenie "rozumiane"* jako opychanie roweru, co zresztą Policja sobie ubrdała a nierezolutni sędziowie klepali bez zastanowienia. Tymczasem rowadzenie ojazdu = używanie go zgodnie z rzeznaczeniem. Wyroki do natychmiastowego odważenia.
I czemu nie można wprowadzić zasady, że wjechanie na rzejście bez uprzedniego zatrzymania się to mandat, oza tym można wjeżdżać bez ograniczeń. W końcu rzepis wprowadzono bo kierowca widząc jadącego do rzejścia rowerzystę "nie spodziewa się" że on wjedzie.
* Policja + rozumienie... hmmm
Shadow - 21 kwi 2008, o 11:50
W ekstremalnych rzypadkach jest na odwrót, tzn. nie my rower, a rower nas rowadzi [img]http://www.sik.l/pokaz_obrazek/8f35743fa54a2334.html[/img] ...i co wtedy mówi rawo? ... ytanie retoryczne
Koniec O.T. Wracamy do tematu: "ŚCIEŻKI ROWEROWE - ISTNIEJACE/PROPOZYCJE"
Likosar - 21 kwi 2008, o 14:52
a może Pan Piłat skończy wreszcie drogę rowerową od CPN rzy ul. Władysława IV w kierunku na Jamno która kończy się 200 metrów rzed kompleksem działkowym POD "Jamno", gdzie zlokalizowanych jest 1000 działek racowniczych. W chwili obecnej jest to droga rowerowa która kończy się nagle, może zabrakło materiałów chciaż Pan Piłat w ubiegłym roku oświadczył na łamach rasy, iz zostanie skończona do końca 2007 ale widocznie jest osobą z bardzo długim noskiem
Paweł - 24 kwi 2008, o 08:42
Ścieżki rowerowe robi się najczęściej o remoncie chodnika, roponuję namalowanie na starych chodnikach o rostu ionowej lini dzielącej chodnik na as ieszy i ścieżkę rowerową.
TGor - 24 kwi 2008, o 09:21
Ścieżki rowerowe robi się najczęściej po remoncie chodnika, proponuję namalowanie na starych chodnikach po prostu pionowej lini dzielącej chodnik na pas pieszy i ścieżkę rowerową.
To nie takie proste, bo żeby ścieżka w Koszalinie była zaliczona do ścieżek, to musimy dodać po 2 znaki "początek" i "koniec ścieżki" co kilkadziesiąt metrów ;->
Vader - 26 kwi 2008, o 12:17
Ścieżki rowerowe robi się najczęściej o remoncie chodnika, roponuję namalowanie na starych chodnikach o rostu ionowej lini dzielącej chodnik na as ieszy i ścieżkę rowerową. Ale wyobraz sobie, chodnik , ktory wiele juz rzeszedl, jest nierowny i ty zamierzasz uscic o tym rowerzystow..bez sensu. Przeciez wiekszosc rowerzystow narzeka na olbrukowe sciezki, to tym bardziej na takie nie byloby aprobaty.
masterjarek - 16 maja 2008, o 14:59
Dlaczego, mając do wyboru umieszczenie ścieżek rowerowych o wewnętrznej (tzn. bliżej jezdni) lub o zewnętrznej, wybrano ten ierwszy, gorszy wariant, a co gorsza realizuje się go w całym mieście? Pieszy chcąc rzejść na drugą stronę ulicy, chcąc nie chcąc, musi rzekroczyć ścieżkę rowerową i stanąć na niej na dłuższą chwilę, aby rozejrzeć się czy na ulicy nie ma jakiegoś auta. Już nawet nie chcę wspominać o ścieżkach umiejscowionych koło skrzyżowań, gdzie na drodze dla rowerów stoi zwyczajowo tłum ludzi.
Dlaczego ścieżki rowerowe nie są o zewnętrznej, ytam się grzecznie?
I dlaczego nie ma wprowadzonego np. obowiązkowo rawostronnego ruchu ieszych? Bo oczywiście o ścieżce ieszo-rowerowej można chodzić jeden obok drugiego na dodatek środkiem tejże, nic sobie rzy tym z rowerzystów nie robiąc Czasami wstępuje we mnie rowerowy demon
Paweł - 29 maja 2008, o 09:44
Scieżki rowerowe owinny być bardziej oddalone od chodnika, o ile to możliwe.
Piecyk - 29 maja 2008, o 10:26
możliwe, w innych miastach właśnie tak się buduję
masterjarek - 29 maja 2008, o 10:32
Oczywiście trochę rzesadziłem generalizując, roblem dotyczy m.in. ścieżek rzy ulicach Jana Pawła II, Władysława IV i Fałata. Jako rozwiązanie roblemu roponuję rostą zmianę oznakowania - zamienienie chodnika ze ścieżką rowerową, a dodatkowo wyraźne oddzielenie ich od siebie i oznakowanie.
Vader - 29 maja 2008, o 18:04
I tak najlepsza jest sciezka rowerow, badz chodnik na Traugutta, Czy ktos mi moze wyjasnic dlaczego calosc chodnika to droga rowerowa, a nie chodnik jakby nie mozna jej zrobic o drugiej stronie ulicy...
tomeks - 29 maja 2008, o 18:13
I dlaczego nie ma wprowadzonego np. obowiązkowo rawostronnego ruchu ieszych? Bo oczywiście o ścieżce pieszo-rowerowej
Domagaj się ścieżek rowerowych, a nie tych seudo chodników z rowerami. Bo to ani funkcji chodnika ani ścieżki teraz nie ełni, dla ieszych chodnik o zwężeniu jest zbyt wąski, ścieżka ma co kilkadziesiąt metrów końce i oczątki, bo nie ma rzejazdów rowerowych tylko asy. A układ jednia - chodnik - ścieżka (po zewnętrznej) to chyba coś najgłupszego co można wymyślić, odeślij omysł do ZDM razem z CV .
adam67 - 4 sie 2009, o 11:08
Szykuje się nam ścieżka na Szczecińskiej, szkoda, że A)nie na całej tylko jej krótkim fragmencie b) tak óźno c) kolejna ścieżka ieszo-rowerowa, na której w raktyce warunki oruszania się dyktują iesi bip.koszalin. l/?a=12439
jkammer - 28 maja 2010, o 10:53
Do UM trafiła dokumentacja budowlana dotycząca budowy ścieżki rowerowej w ul. Słupskiej na odcinku Góra Chełmska - Kłos. Mam nadzieję, ze szybko uzyska ozwolenie na budowę jak również szybko rozpocznie się jej realizacja.
Ryszard Szulc - 28 maja 2010, o 20:19
Gmina Sianów już dawno wywiązała się ze swoich zobowiązań i w 2009 r. wykonała swoją ścieżkę rowerową do granicy z Gminą Koszalin w m. Kłos.
jkammer - 28 maja 2010, o 21:16
Gmina Sianów już dawno wywiązała się ze swoich zobowiązań i w 2009 r. wykonała swoją ścieżkę rowerową do granicy z Gminą Koszalin w m. Kłos.
Miasto i Gmina Sianów nie miała takim roblemów jak Miasto Koszalin. Przejęcie terenów należących do Skarbu Państwa - Administracji Lasów Państwowych rzylegających do drogi (pod ścieżkę rowerową) nie jest szybką i rostą sprawą. Kto tego nie rzeprowadzał nigdy tego nie zrozumie.
Ryszard Szulc - 29 maja 2010, o 10:46
Nie tylko przejęcie terenów należących do Skarbu Państwa - Administracji Lasów Państwowych nie jest szybką i prostą sprawą, podobnie jest z budową, eksploatacją i wycinką pod liniami elektroenergetycznymi, szerokością wycinanych pasów, opłatami za zajęcie pasów pod liniami na terenach leśnych, ... Jedna państwowa firma płaci drugiej państwowej firmie, a tak naprawdę koszty ponoszą odbiorcy.
Gdzieś przepadł ten temat?: Przez górę do Sianowa. Nowa ścieżka rowerowa
Koszalin 24 - Portal i Forum Mieszkańców Najnowsze Wydarzenia => Temat Dnia => Wątek zaczęty rzez: Dziennik Miasto 22/07/08, 09:49:28 am Tytuł: Przez górę do Sianowa! Nowa ścieżka rowerowa! Wiadomość wysłana rzez: Dziennik Miasto 22/07/08, 09:49:28 am Wraca temat budowy ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Słupskiej â starej szosy łączącej Koszalin z Sianowem, oprzez masyw Góry Chełmskiej. O otrzebie budowy łączącej oba miasta ścieżki âźMiastoâ isało rok temu. Teraz temat odżył. W tej sprawie Ryszard Wątroba, burmistrz Sianowa spotkał się już z Ryszardem Grajem, nadleśniczym Nadleśnictwa Karnieszewice i Zbigniewem Piłatem, dyrektorem Zarządu Dróg Miejskich. Na czwartek lanowane jest kolejne spotkanie w Sianowie, w którym udział weźmie Andrzej Jakubowski, wiceprezydent Koszalina.
Rok temu sprawa stanęła, ze względu na komplikacje własnościowe. Dawna droga dla wozów konnych, wzdłuż obecnej ul. Słupskiej, ma bowiem trzech właścicieli: miasta Koszalin i Sianów oraz Nadleśnictwo Karniszewice. - Stąd omysł, aby spotkać się wreszcie na gruncie, tym bardziej, że niedawno wasz dziennik wrócił do tego tematu, rzy okazji opisu niezrealizowanych ciągle drogowych omysłów â odkreśla burmistrz Ryszard Wątroba. - Moim zdaniem, nie trzeba wcale wielkich nakładów, aby wytyczyć i oznakować ścieżkę rowerową wzdłuż tego bardzo ciekawego krajobrazowo i historycznie szlaku. W trakcie spotkania okazało się, że większość roblemów uda się uporządkować. - Sprawę własności gruntów można łatwo uregulować â stwierdził Ryszard Graj, nadleśniczy z Karniszewic. - Jesteśmy w stanie rzekazać nasze części tej drogi na rzecz samorządu Koszalina. O tym, że temat jest nadal aktualny, zapewnił również dyrektor Piłat z ZDM. - Już rok temu zrobiliśmy odkrywki, aby sprawdzić, jak daleko ciągnie się nawierzchnia asfaltowa na ścieżce o rawej stronie ulicy Słupskiej â stwierdził. - Okazało się, że asfalt kończy się na wysokości wejścia do sanktuarium na Górze Chełmskiej. Dalej jest już tylko utwardzony grunt oraz ślady bruku. Uczestnicy spotkania zgodnie stwierdzili, że budowa szlaku nie wymaga wielkich nakładów. Po uporządkowaniu spraw granicznych miasta z leśnikami wystarczy wykosić trawę na szlaku i rzyciąć zarośla oraz oznakować nową ścieżkę. Trasa oprawi również bezpieczeństwo ieszych i rowerzystów korzystających teraz wąskiej i krętej, a ciągle ruchliwej jezdni. - Gdyby wszystko oszło sprawnie, to ierwszą większą grupą, która nie blokując ruchu na jezdni, oszła by tym szlakiem, byłaby tradycyjna sianowska ielgrzymka, którą odbędziemy 15 sierpnia â uważa burmistrz Ryszard Wątroba. Choć różnica oziomów, jaką musieliby okonać rowerzyści na nowym 5,5-kilometrowym szlaku jest znaczna, bo wynosi ok. 68 m, to ścieżka rowerowa ma oważne szanse stać się nową atrakcją turystyczną. - Masyw góry Chełmskiej jest ciągle zbyt mało romowany jako zbiór licznych ciekawostek rzyrodniczych i historycznych â uważa Józef Spruta, rzewodniczący Towarzystwa Miłośników Starego Koszalina, który również uczestniczył w spotkaniu. Tymczasem władzom Sianowa i Koszalina wczoraj udało się już wstępnie uzgodnić stanowiska. Na czwartek w sianowskim ratuszu zaplanowano spotkanie w sprawie szczegółów budowy ścieżki. Jarosław Kowalski
Góra ełna ciekawostek - unikalny cmentarz sióstr Salem - założycielek koszalińskiego szpitala - stacja odpiaszczania wody dawnego ujęcia z 1727 r. - omnik owstańców listopadowych, którzy budowali drogę rzez masyw góry Chełmskiej - domniemane miejsca zakopania granitowego omnika Fryderyka Wilhelma - stare wodociągowe zbiorniki wyrównawcze, tzw. "zameczek" - szczyt góry Chełmskiej z sanktuarium - aleja lipowa i stary mostek na rzeczce Grodnej - ruiny XVII-wiecznej apierni
...CZTEROGMINA skupiona wokół jeziora Jamno: Będzino + Mielno + Sianów + Koszalin. Za rzykład niech służą inne związki gmin, Federacje tak jak we Francji, Szwajcarii, Austri, Niemczech. Ważniejsze niż woj. Środkowopomorskie i bardzo efektywne byłoby stworzenie takiego organizmu współpracujących ze sobą Gmin. Zmobilizować mieszkańców tych wszystkich gmin do inicjatywy zobowiązującej oszczególne samorządy do działania w tym kierunku! Połączyć Gminy w Związek Gmin na zasadzie wspólnych korzyści, dotacji, dochodów, inwestycji,... Inwestycji wspólnie realizowanych na rzykładzie ołączenia kolejowego Koszalin - Mielno. Ścieżka rowerowa wokół jeziora Jamno, droga kołowa rzez jezioro, ort Jachtowy na Jamnie, spławny kanał łączący jezioro z morzem, wyciąg krzesełkowy onad jeziorem, inne omysły, które można zrealizować jedynie wspólnie. Możliwości takich wspólnych działań Związku Gmin i ich otencjalne efekty mogą być niewyobrażalnie większe niż ojedynczych gmin.
Tak już jest od dawna w wielu aństwach Unii Europejskiej
www.zmp. oznan. l/incl/comp/dialog_spoleczny.doc
Wytol - 29 maja 2010, o 18:42
Ścieżka rowerowa wokół jeziora Jamno,
o.k.
droga kołowa rzez jezioro,
Zgoda. Ale najpierw zapewnienie wszystkim otrzebyjacym dzieciom miejsc w żłobkach i rzedszkolach, likwidacja ółrocznych kolejek do kardiologa, tologa, chirurga i.t. . Modernizacja ulic i chodników na terenia miasta.
ort Jachtowy na Jamnie, spławny kanał łączący jezioro z morzem,
Po co? Jezioro ma rzecietnie ok 2 m. głębokosci i kilowe jachty morskie i tak nie bedą mogły o nim ływać.
wyciąg krzesełkowy onad jeziorem, inne omysły, które można zrealizować jedynie wspólnie. Możliwości takich wspólnych działań Związku Gmin i ich otencjalne efekty mogą być niewyobrażalnie większe niż ojedynczych gmin.[/i]
Tak już jest od dawna w wielu aństwach Unii Europejskiej
Te krzesełka unijne odobają mi się.
Ryszard Szulc - 29 maja 2010, o 21:39
Rzeczywistość niestety skrzeczy: rzez najbliższe 50 lat nie będzie ani ścieżki rowerowej wokól jeziora Jamno, ani drogi kołowej rzez j. Jamno, ani miejsc dla wszystkich dzieci w żłobkach i rzedszkolach, ani nie zostaną zlikwidowane kolejki do w/w lekarzy, ani nie doczekamy modernizacji ulic i chodników i budowy wielu ścieżek rowerowych, ani ortu jachtowego(wcale nie musza ływać o jeziorze, wystarczy jak opłyną o morzu), ani krzesełek unijnych Wytola( bo na wszystko brakuje ieniędzy). Krzesełka unijne są ciekawe tylko nie wiem jak wyglądają? Nie wiem kto wymyślił wyciąg krzesełkowy, ale chyba ten sam co napisał o tunelu od jeziorem ? Wracając do tematu bardzo dobra informacja o budowie ścieżki rowerwej rzez Górę Chełmską do Sianowa.
Esteban - 14 sie 2010, o 15:20
Właśnie się dowiedziałem, że Koszalin "ma największy odsetek dróg rowerowych w stosunku do sieci dróg miejskich w Polsce" i "to miasto bardzo przyjazne rowerzystom" oraz "jeździ tu bardzo dużo rowerzystów do pracy czy na uczelnie"
jkammer - 14 sie 2010, o 20:39
Właśnie się dowiedziałem, że ... Jestem tym faktem zaskoczony więc... czy mógłbyś podać źródło tej informacji?
Mani3k - 14 sie 2010, o 20:40
Właśnie się dowiedziałem, że Koszalin "ma największy odsetek dróg rowerowych w stosunku do sieci dróg miejskich w Polsce" i "to miasto bardzo przyjazne rowerzystom" oraz "jeździ tu bardzo dużo rowerzystów do pracy czy na uczelnie" Aha i ponoć "każda nowa inwestycja drogowa będzie konsultowana z grupą zadaniową składającą się z urzędników i rowerzystów." Ciekawym kim są owi "rowerzyści".
Jeżeli w innych miastach tak jak to się robi w Koszalinie chodniki nazywano by ścieżkami pieszo-rowerowymi to byśmy mieli największą liczbę dróg rowerowych na świecie...
Poprostu mamy największy odsetek hipokrytów w ZDM-ie porównując do innych miast... oraz ścieżki rowerowe utrudniające poruszanie się rowerzyście zamiast przyspieszające. Ścieżki te zwykle kończą się przed skrzyżowaniami a za nimi poznownie zaczynają lub nakazują zmianę strony jezdni co pare-set metrów.
Chociaż faktycznie w mieście rowerów coraz więcej widać...
Trexx - 14 sie 2010, o 20:58
Właśnie się dowiedziałem, że ... Jestem tym faktem zaskoczony więc... czy mógłbyś podać źródło tej informacji?
Esteban - 15 sie 2010, o 09:48
Właśnie się dowiedziałem, że ... Jestem tym faktem zaskoczony więc... czy mógłbyś podać źródło tej informacji?
jkammer - 15 sie 2010, o 20:22
... Tak, właśnie tak. Jakieś dementi jego czy też dziennikarza słów? Nie, na razie nic nie będę potwierdzał lub zaprzeczał. Na dzień dzisiejszy nie mam dokładnych danych (informacji).
xiopik - 16 sie 2010, o 06:34
Ale dane na których opiera się Hyla są najprawdopodobniej danymi z UM (lub konkretniej z ZDM). Kiedyś na prezentacji branżowej dotyczącej kostki brukowej przedstawiano, że w Koszalinie jest ponad 120km ścieżek rowerowych - po ogólnym rozbawieniu zgromadzonych, prowadzący przyznali, że się do końca nie orientują jak to wygląda w rzeczywistości, bo dane dostali "od miasta". Także domyślam się, że p. Hyla również opowiada na podstawie "tabelek" - bo wg jego wysokich standardów ścieżek rowerowych jest u nas może z 10km. Ktoś chciał, żeby Koszalin był uważany za "miasto rowerowe" i tego dokonał.
Mani3k - 16 sie 2010, o 06:54
Ale dane na których opiera się Hyla są najprawdopodobniej danymi z UM (lub konkretniej z ZDM). Kiedyś na prezentacji branżowej dotyczącej kostki brukowej przedstawiano, że w Koszalinie jest ponad 120km ścieżek rowerowych - po ogólnym rozbawieniu zgromadzonych, prowadzący przyznali, że się do końca nie orientują jak to wygląda w rzeczywistości, bo dane dostali "od miasta". Także domyślam się, że p. Hyla również opowiada na podstawie "tabelek" - bo wg jego wysokich standardów ścieżek rowerowych jest u nas może z 10km. Ktoś chciał, żeby Koszalin był uważany za "miasto rowerowe" i tego dokonał.
A co to jest ścieżka rowerowa o wysokim standardzie? Bo ja wg swoich standardów w Koszalinie nawet 1 km takiej ścieżki nie widziałem.
Bo wg mnie ścieżka rowerowa powinna pozwalać na ruch z prędkością zbliżoną (niekoniecznie tą samą) do tej po ulicy przy okazji poprawiając bezpieczeństwo a takiej w Koszalinie nie uświadczysz chyba że wzdłuż 4 marca ale to tylko dlatego że jest tam znikomy ruch pieszy.
xiopik - 16 sie 2010, o 07:15
A co to jest ścieżka rowerowa o wysokim standardzie? Bo ja wg swoich standardów w Koszalinie nawet 1 km takiej ścieżki nie widziałem.
Bo wg mnie ścieżka rowerowa powinna pozwalać na ruch z prędkością zbliżoną (niekoniecznie tą samą) do tej po ulicy przy okazji poprawiając bezpieczeństwo a takiej w Koszalinie nie uświadczysz chyba że wzdłuż 4 marca ale to tylko dlatego że jest tam znikomy ruch pieszy. Wg p. Hyli, dobra ścieżka rowerowa to taka "asfaltowa", ponieważ wszelkie odmiany kostki wprowadzają opory toczenia się koła (nie ważne czy fazowana, czy nie), no i najlepiej aby było cały czas "z górki", bo rowerzysta jest leniwy i pod górę jeździć nie lubi. A gdzie są takie drogi to pytaj teraz p. Hyli oraz tych, co wypełniali tabelki.
jkammer - 16 sie 2010, o 19:53
... Tak, tak, Jeszcze chwila i, analogicznie jak w ścieżkach rowerowych, ustalicie, iż dobra ulica to wyłącznie w standardzie 2x2 a reszta ulic w mieście to nawet nie ulice tylko jakieś wiejskie drogi... i wyjdzie, że Koszalin właściwie nie ma ulic
Piotr - 16 sie 2010, o 20:40
... Tak, tak, Jeszcze chwila i, analogicznie jak w ścieżkach rowerowych, ustalicie, iż dobra ulica to wyłącznie w standardzie 2x2 a reszta ulic w mieście to nawet nie ulice tylko jakieś wiejskie drogi... i wyjdzie, że Koszalin właściwie nie ma ulic Ta chwila już minęła.
Ulica Lutyków jest "wąska" i "zatykająca" się. (słowa TGora)
dorohna - 17 sie 2010, o 06:13
... Tak, tak, Jeszcze chwila i, analogicznie jak w ścieżkach rowerowych, ustalicie, iż dobra ulica to wyłącznie w standardzie 2x2 a reszta ulic w mieście to nawet nie ulice tylko jakieś wiejskie drogi... i wyjdzie, że Koszalin właściwie nie ma ulic Tylko, że to właśnie "guru rowerzystów", p. Hyla, ma takie wyśrubowane oczekiwania wobec ścieżek rowerowych... Prawda jest jednak taka, że w pasie drogowym znajduje się nie tylko to, co "u góry", czyli same drogi, ścieżki, chodniki.. Są też sieci, które idą pod ziemią, do których czasem trzeba się dostać. Rozebranie fragmentu ścieżki/chodnika jest prostsze, szybsze i tańsze, niż rycie asfaltu, który trzeba później załatać. A załatana ścieżka już wyśrubowanych standardów nie spełnia.. Dobrze wykonana ścieżka z kostki niefazowanej, moim zdaniem, niczym nie ustępuje ścieżce asfaltowej. Ma jednak tę przewagę, że przy równoczesnym zaspokojeniu potrzeb rowerzystów, jest wykonana w takiej technologii, że nie "utrudnia życia" innym..
Mani3k - 17 sie 2010, o 07:07
Dobrze wykonana ścieżka z kostki niefazowanej, moim zdaniem, niczym nie ustępuje ścieżce asfaltowej. Ma jednak tę przewagę, że przy równoczesnym zaspokojeniu potrzeb rowerzystów, jest wykonana w takiej technologii, że nie "utrudnia życia" innym..
Zgodze się z tym kostka mimo wszystko nie jest aż taka zła. Ważniejsze jest aby wyraźnie odzielić (np poprzez odzielenie 0,5 m pasem zieleni) ścieżkę od ciągu pieszego i aby ścieżka tam gdzie to możliwe miała szerokoś wymaganą dla ruchu dwukierunkowego... no i aby nie odwalać takich numerów że aby jechać zgodnie z przepisami trzeba zmieniać na odciku 300 m - 2x stronę jezdni.
... Tak, tak, Jeszcze chwila i, analogicznie jak w ścieżkach rowerowych, ustalicie, iż dobra ulica to wyłącznie w standardzie 2x2 a reszta ulic w mieście to nawet nie ulice tylko jakieś wiejskie drogi... i wyjdzie, że Koszalin właściwie nie ma ulic
2x2 to nie jest dobra ulica w mieście ... ale bez przesady nie można tworzyć fikcji polegającej na zmianie oznakowania chodniaka i być z tego dumnym bo to hipokryzja... To tak jakbyś wziął ulicę Stawisińskiego lub Trauguta przy której "stworzyliście" ścieżki rowerowe i oznakował je na 2x2 i był z tego dumny twierdząc że teraz mamy obwodnice jednojezdniowe ale z dwoma pasami ruchu w każdą stronę . Na tym polega hipokryzja ZDM-u a po zmianie Kodeksu Drogowego który pozwoli rowerzyście wjechać na chodnik zabiegi te są tylko i wyłącznie PR-owe i są marnotrastwem pieniędzy.
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|