
|
Reklamacje
Gregor - 21 mar 2007, o 11:23
Witam.
Bardzo sie ciesze ze zadaje ytanie jako ierwszy. Jak to jest z tymi tabliczkami âźPo odejsciu od kasy reklamacji nie uwzgledniamyâ Czy taka tabliczka jest zgodna ze stanem faktycznym istniejÂących rzepisow i jezeli nie jest to dlaczego nie mozna zakazac wprowadzania konsumentow w blad ?
TGor - 22 mar 2007, o 12:37
Witam.
Bardzo sie ciesze ze zadaje ytanie jako ierwszy. Jak to jest z tymi tabliczkami âźPo odejsciu od kasy reklamacji nie uwzgledniamyâ Czy taka tabliczka jest zgodna ze stanem faktycznym istniejÂących rzepisow i jezeli nie jest to dlaczego nie mozna zakazac wprowadzania konsumentow w blad ?
Tabliczki są, bo sprzedawcy mają dość klientów, którzy nie dość, że nic nie kupują, to jeszcze marudzą, oglądają, zawracają głowę, miętoszą itp Jak już kupią, to się czepiają, że jakość nie ta, rozmyślają się co do celowości zakupu - i to najpewniej złośliwie - słowem: koniec z tym! Tak to jest: handlowiec ma ciężkie życie a jeszcze jakaś ochrona konsumenta, a kto właściciela sklepu ochroni?
Nie myśl więc sobie, że te tabliczki są niepotrzebne. To defensywa stłamszonych właścicieli sklepów!
A serio - napis jest bezprawny w większości rzypadków (no np bielizny chyba nie da się zwrócić, choć nie wiem, czy czasami nie jest to możliwe). ALe jak myślę, wskazuje on na właściciela sklepu, który rędzej flaki sobie wypruje niż odda kasę za bubel. Lepiej omijać takie sklepy z daleka o ile zamierzamy zwracać towar, o którym nie wiemy, czy jest dobry.
Andre - 22 mar 2007, o 12:50
Każdy towar jest objęty gwarancją roducenta, bądź też odpowiedzialnością sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową. Karteczki w sklepach dotyczą raczej sytuacji, w których klient chce zwrócić ełnowartościowy rzedmiot, bo sie na rzykład rozmyślił. W takim rzypadku sprzedawca nie ma obowiązku rzyjęcia towaru. Inaczej jest rzy sprzedaży wysyłkowej, gdzie bez odania rzyczyny można zwrócić towar w ciągu 7 dni( albo 14- nie amiętam)
xiopik - 22 mar 2007, o 19:20
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]Każdy towar jest objęty gwarancją roducenta, bądź też odpowiedzialnością sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową[/quote] Chodzi Ci ewnie o rękojmię http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C4%99kojmia a gwarancja, nie jest obowiązkiem roducenta. Często okres rękojmi - wynoszący na większość roduktów rok - okrywa się z gwarancją - czysty marketing
ale to tak offtopowo
Andre - 22 mar 2007, o 19:42
Chodzi Ci ewnie o rękojmię http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C4%99kojmia a gwarancja, nie jest obowiązkiem roducenta. Często okres rękojmi - wynoszący na większość roduktów rok - okrywa się z gwarancją - czysty marketing
ale to tak offtopowo
Nie , nie chodzi mi o rękojmię, bo ta już w relacjach roducent/konsument w zasadzie nie obowiązuje. Chodzi mi o ojęcie niezgodności towaru z umową, które funkcjonuje bodajże od 2002 roku i obowiązuje 24 miesiące od daty zakupu ( z ewnymi wyjątkami np. buty ) i nie można tego rawa ograniczyć. Oczywiście udzielenie gwarancji rzez roducenta jest dobrowolne( i na dowolny okres) i jeżeli takowej roducent nie daje, to cały ciężar odpowiedzialności spada na sprzedawcę.
rzecznik - 3 kwi 2007, o 10:05
Ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz. U. nr 141 oz.1176) nie ma zastosowania do informacji wywieszonej rzed kasą o treści:po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się. Ustawa ta reguluje sposób reklamacji zakupionego towaru niezgodnego z umową. Pieniądz obierany w kasie z własnego konta lub wpłacany na to konto lub konto kontrachenta nie jest towarem i jest rozliczany tylko ilościowo. W związku z tym taka informacja rzy kasie nie jest sprzeczna z rzepisami rawa konsumenckiego.
Powiatowy Rzecznik Konsumentów.
Sarpedon - 24 cze 2007, o 10:51
Każdy towar jest objęty gwarancją roducenta, bądź też odpowiedzialnością sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową. Karteczki w sklepach dotyczą raczej sytuacji, w których klient chce zwrócić ełnowartościowy rzedmiot, bo sie na rzykład rozmyślił. W takim rzypadku sprzedawca nie ma obowiązku rzyjęcia towaru. Inaczej jest rzy sprzedaży wysyłkowej, gdzie bez odania rzyczyny można zwrócić towar w ciągu 7 dni( albo 14- nie amiętam)w ciagu dziesieciu dni!
koszalin11 - 31 lip 2007, o 12:37
Witam. Mam ytanie odnosnie zwrotu zakupionego towaru. Czy sprzedawca ma rawo odmówić rzyjęcia używanego lecz niesprawnego towaru na gwarancji, chodzi mi o zwrot gotówki a nie oddania towaru do naprawy ? Pozdrawiam.
tomasek - 2 sie 2007, o 22:24
na gwarancji nie masz rawa rządać zwrotu gotówki. Możesz skorzystać z opcji "niezgodność towaru z umową", ale musisz wykazać, że taka niezgodność występowała już w momencie zakupu.
4rfv5... - 3 sie 2007, o 06:58
z tego co wiem, to w rzypadku np. rozwalających się butów można to wykazać, np. o kilkukrotnym reklamowaniu roduktu... w końcu jeśli but spędza u gwaranta więcej niż u Ciebie, to łatwo wykazać, że nie spełnia wymagań użytkownika... na cholerę komuś buty, których nie może nosić?
tomasek - 6 sie 2007, o 22:00
a co mają wymagania użytkownika do gwarancji?
Sarpedon - 7 sie 2007, o 14:32
Chyba nie chodziło o wymagania użytkownika, lecz o normy użytkowania. Skoro dany rodukt nie spełnia norm, to nie nadaje się do użytkowania.
tomasek - 9 sie 2007, o 09:37
a gdzie są określone te normy?
Sarpedon - 9 sie 2007, o 17:16
a gdzie są określone te normy?A czy masz dokładnie opisane normy uzytkowania roweru? Nie, bo konserwacja i dobre uzytkowanie to wystarczające ojęcia. Tak samo jest z butami - ich rzeznaczenie jest określone (buty do grania, biegania, chodzenia) i, jeśli użytkuje się je z określonymi normami chociażby zwiazanymi z warunkami ogodowymi czy nawierzchnią, to nie owinno być wad roduku.
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|