
|
Pobicie dyrektora BTD
EL Prezesso - 3 sie 2006, o 05:59
Jak donosi dzisiejsze "Miasto":
O wielkim szczęściu może mówić dyrektor Bałtyckiego Teatru Dramatycznego (BTD), Roman Radziwonowicz, który został kilka dni temu obity rzez dwóch mężczyzn. Skończyło się na trzech szwach na łuku brwiowym i kilkudniowym zwolnieniu lekarskim. Dziwne jest tylko to, ze ofiara napadu nie zgłosiła sprawy olicji. Do napadu doszło kilka dni temu. W nocy na Rokosowie, w obliżu kościoła. - Podeszło do mnie dwóch mężczyzn - to relacja dyrektora BTD - Byli odpici. Poprosili o apierosa. Powiedziałem "Nie dam, bo nie mam". Wtedy mnie uderzyli. Nie amiętam, chyba ięścią. Raz. Wszystko to trwało sekundę. autor: Piotr Pawłowski. źródło
Więcej na łamach "Miasta"
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- No i kolejny dowód na to, ze na Rokosowie robi sie niebezpiecznie. Pijani gówniarze kręcą się o dzielnicy a olicja rzyjeżdza dopiero jak coś się stanie. Prewencji w ogóle nie widać. A swoją drogą ciekawe czemu dyrektor sprawy nie zgłosił. Nie chciał się zagłębiac w olicyjną biurokrację ?
dorohna - 3 sie 2006, o 06:06
Może nie chciał się tłumaczyć, co robił w nocy na ulicy.. Może sam był o kieliszku i ine chciał zgłaszać na olicję. Spekulować to my sobie możemy w nieskończoność, ale fakt jest taki, jak napisał rezess. Na Rokosowie robi się coraz mniej bezpiecznie, a atroli jak nie było, tak nie ma.. A jeśli są, to echowo - nie wtedy, gdy dzieje się coś złego..
s. rezess - oprawiłam literówki....
xiopik - 3 sie 2006, o 06:38
A swoją drogą ciekawe czemu dyrektor sprawy nie zgłosił.
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|