
|
Niemoc na hołotę!!!
Bono - 18 wrz 2007, o 20:42
Mam ogromną rośbę. Już nawet nie dzwonie na olicję bo inni robią to za mnie. To bez sensu gdybym ja jeszcze miał dzwonić. Ale zwracam sie o rośbę interwencji w sprawie hołoty która wieczorami rzesiaduje na murkach rzy księgarni i salonie fryzjerskim na ul. Chrzanowskiego. wszyscy mają ok 17-20 lat i zamiast iść do domu bo jutro np. mają do szkoły to rzesiadują tam robiąc tyle hałasu, że znajomi którzy maja balkon nad lokalami nie mogą w spokoju spędzić wieczoru. Ja lepiej nie mam bo mam akurat okna skierowane na te miejsce. Rozbijają butelki, ostatnio odpalili jakieś szmaty i ołożyli na oknie salonu fryzjerskiego, żłopią browary i śmiecą. Policja juz tyle razy rzyjeżdżała, ale jak zwykle: notesik, rysik, ałeczka u boku i ucieczka w opłochu bo nic więcej nie moga zrobic. A ci jak zawsze na ożegnanie wyją ze śmiechu z bezradności olicji na nich. Prosiłbym od czasu do czasu o spontaniczną interwencję w tym rejonie w okolicy godz.20-22. Bo już wszyscy mieszkańcy mają tego dość! Może Wy omożecie:-) Pozdrawiam
A.K. - 19 wrz 2007, o 05:37
Bono- wyjaśnie, czemu owinienes jednak dzwonić (oczywiście z góry zapewniam, ze teren będzie atrolowany i bez tego !! ). Dokonując atrolu rewencyjnego bez zgłoszenia bardzo często nie zastajemy nikogo w takich miejscach. Po kilku takich kontrolach następuje "zwyczajne" zniechecenie tematem, albowiem stwierdzamy, że wczesniejsze zgłoszenie nie otwierdza sie i ...zaczynamy kontrolę innych unktów. Tak więc, jedynie dzwonienie w momencie, kiedy zaczynają sie zbierać, daje szansę na odjęcie interwencji. Co do tego, ze uciekaja lub o spisaniu sie rozchodzą...hmmmm.... Jesli atrol nie widzi wykroczenia, nic nie może zrobić (zapewniam, że jak zobaczy to mandacik z rzyjemnościa wystawi). Jednak nękanie (uporczywe, a nawet upierdliwe) rzyniesie efekt w ostaci opuszczenia miejsca rzez miłośników akurat tego arapetu. To samo ma sie do ucieczki na widok radiowozu. Tak więc Bono nie zniechęcaj się i dzwoń. A jak już całkiem zalezą Ci za skóre- zgłoś oficjalne zawiadomienie o opełnieniu wykroczenia-doprowadzimy do ukarania rzed sądem!! A wtedy taki jeden z drugim może omyślą, zanim onownie zakłócą Ci ciszę nocną.
Janusz - 19 wrz 2007, o 15:05
Panie Andrzeju rzyznam, że nie bardzo zrozumiałem o co chodzi z tą ucieczką.
Czy sama ucieczka nie jest już wykroczeniem ? Utrudnianie czynności, czy coś takiego ...
A.K. - 19 wrz 2007, o 18:06
No roszę... Jesli na widok radiowozu grupa robi nagłe "w różne strony zwrot", to niby za którym i za co gonić?? Przeciez to taki sport-my im utrudniamy spotkania, a oni, czy robią coś złego, czy nie, na widok radiowozu NA WSZELKI WYPADEK uciekaja... Bo wiesz-daj człowieka a aragraf sam się znajdzie
Bono - 19 wrz 2007, o 18:19
Heh a otem wracają w te samo miejsce jak muchy do . Kiedyś jak mundurowy zobaczył zgraję to ierw lał ałą a dopiero otem ytał i było ok. Wtedy młodzież czuła respekt.
Akurat dzisiaj ich nie ma, jest spokój ale nie wiem jak będzie np. za godzinę
Janusz - 19 wrz 2007, o 19:32
Jak uciekają to dostałby z broni gładkolufowej w nerę, jeden z drugim. Na drugi raz by atrol z uśmiechem witali. Tylko już widzę artykuły w rasie i komentarze na forach o aństwie olicyjnym, o tym, że tak grzecznie oni stali, a w TV duże zbliżenie siniaka i łaczącą matkę ... itd.
Bono - 19 wrz 2007, o 19:44
Właśnie i tak by to wyglądało. A nikt by nie wspomniał że wcześniej zakłócał orządek, rozbijał butelki itd. o tym by nie wspomnieli - biedna grzeczna młodzież
roman - 19 wrz 2007, o 20:00
Bono: znam bol Wczesniej (kilka lat temu) lokalni blokersi rzesiadywali na schodach kafejki internetowej ulice obok , mialem na nich widok wtedy... Jak czasem ide do Torgu to widze tam ta ekipe... Nawet nie ma co liczyc ze ich kiepska ogoda wykurzy bo odporne sa cholery
Bono - 19 wrz 2007, o 20:22
roman, czyli widzę że Ci ten temat nie obcy i o tej samej ekipie mówimy Cholery się nie wyniosą, rozumiem nudzą się ale niech innym nie rzeszkadzają.
random user - 19 wrz 2007, o 20:24
Jak uciekają to dostałby z broni gładkolufowej w nerę, jeden z drugim. Na drugi raz by atrol z uśmiechem witali.
Bono - 19 wrz 2007, o 20:36
Wszystkiemu winne są rzepisy wprowadzone o roku '90. teraz zanim coś się zrobi to trzeba ierw zapisać mini notesik, ogłaskać o głowie i Bóg jeden sam wie co jeszcze, a nie mogą rzyłożyć ałą jak kiedyś. A TV szuka sensacji i obraca złe w dobre. Powtórzę jeszcze raz lać ałą aż kwiczy to wtedy zrozumie. albo rzyjedzie sasza z Rosji ...
Janusz - 19 wrz 2007, o 20:47
... chyba kamieniami i trunkiem niejakiego Mołotowa, rzypomnij sobie zadymy w Słupsku jakoś 2000-2001 (?) o tym jak siarnia spałowała gówniarza co z meczu wracał, zamieszki rzez 2-3 dni, olicjant miał rzechlapane a jego żona z dzieckiem jeszcze bardziej, tłum to tłum.
Przemek Czaja zginął 10 stycznia 1998 r. o meczu koszykówki Czarnych Słupsk z AZS Zagaz Koszalin. Policjanci interweniowali wobec grupy kibiców rzechodzących rzy czerwonym świetle rzez rzejście dla ieszych.
Jeden z olicjantów, Dariusz W. wysiadł z radiowozu, w którym siedział drugi funkcjonariusz Robert K., i obiegł za Przemkiem. Uderzył go kilkakrotnie ałką olicyjną m.in. w głowę, kiedy chłopiec leżał już na chodniku. Chłopiec zmarł o kilkunastu minutach. Policjanci,mimo róśb kibiców, nie wezwali karetki ogotowia.
Bono - 19 wrz 2007, o 20:57
I również to że nie lać czy katować jak zwał tak zwał ale rzyłożyć raz czy dwa żeby ręgi na lecach czy dupie za rzeproszeniem miał i oczuł że rzeszkadza i źle robi, będąc np. nie w tym miejscu nie o tej orze, robiąc burdy.
random user - 19 wrz 2007, o 21:03
Tyle, że ies w kagańcu raczej wiele krzywdy nie zrobi a gumowym ociskiem można trwale uszkodzić (np. rzypadki utraty oka itp.), oza tym chyba w Łodzi było, że myśleli, że mieli gumowe a walili ostrą amunicją o błąd nietrudno, wtedy konsekwencje.
El Comandante napisał ciekawą rzecz: Po kilku takich kontrolach następuje "zwyczajne" zniechecenie tematem, albowiem stwierdzamy, że wczesniejsze zgłoszenie nie otwierdza sie i ...zaczynamy kontrolę innych unktów.
Janusz - 19 wrz 2007, o 21:15
I również to że nie lać czy katować jak zwał tak zwał ale rzyłożyć raz czy dwa żeby ręgi na lecach czy dupie za rzeproszeniem miał i oczuł że rzeszkadza i źle robi, będąc np. nie w tym miejscu nie o tej orze, robiąc burdy.
Od tego, żeby oczuł, że źle robi to raczej jest mandat karny lub Sąd Grocki, a nie bicie ałą.
Mi cały czas chodzi o szacunek do służb mundurowych a w zasadzie ich brak, bo jak taki jeden z drugim może oszanować SM czy Policje skoro o rostu im się ucieka. Mają z tego niezłą "polewę" i jeszcze bardziej ich to rozzuchwala. Nie mam w tym miejscu retensji do SM czy Policji bo zdaje sobie sprawę jaki jest stosunek opinii ublicznej do twardego egzekwowania rawa i wiem ( o czym isałem wyżej) jakby się rzuciły na to media.
Tyle, że ies w kagańcu raczej wiele krzywdy nie zrobi a gumowym ociskiem można trwale uszkodzić (np. rzypadki utraty oka itp.), oza tym chyba w Łodzi było, że myśleli, że mieli gumowe a walili ostrą amunicją o błąd nietrudno, wtedy konsekwencje.
Strzelali ostrą w wyniku niedopuszczalnej i tragicznej w skutkach omyłki.
Pewnie, że można strzelić i wybić oko, ale służby są chyba szkolone o to, żeby umieć strzelić w lecy czy w nogi. Wiesz idąc tym tokiem myślenia to zdarzały się rzypadki otrąceń ieszych rzez radiowozy, i co mają chodzić na iechotę tylko ?
Duży silny ies nawet w kagańcu też może nieźle oturbować ale oczywiście jestem również za użyciem sa w tego typu sytuacjach.
SM czy Policja nie może czuć się bezradna a gnojkowie bezkarni ...
Bono - 19 wrz 2007, o 21:20
SM czy Policja nie może czuć się bezradna a gnojkowie bezkarni ...
I w tym jest cały sens... Dobranoc Wszystkim:-)
random user - 19 wrz 2007, o 21:26
Żeby czuli "respect" to muszą zostać np. złapani, albo rzynajmniej jeden z nich. Psiaki są idealne d takiego zadania. Oczywiście mówimy o sytuacji, kiedy faktycznie coś chłopaki rzeskrobali, a nie gdzie dostajesz z shotguna z 5 metrów za delektowanie się iwkiem rzy garażu na Wąwozowej. Sytuacja kiedy SM się zniechęca a siarnia bezradnie obserwuje z radiowozu tylko otęguje stan rzeczy. Co to za roblem olecieć za jednym z nich, kiedy faktycznie łamią rawo ?
... o głębszej analizie znalazłem takie oto stwierdzenia: Tak więc Bono nie zniechęcaj się i dzwoń.
Janusz - 19 wrz 2007, o 21:38
Jeżeli teraz im się okazuje, że są bezkarni to dalej może być gorzej.
Myślenie im się włącza takie, konfidenci niech sobie dzwonią a my i tak uciekniemy. Osiedle jest nasze ... a rzy takim rzekonaniu, do rozbojów, obić, włamań itp. jest bardzo blisko
random user - 19 wrz 2007, o 21:46
Janusz chyba jest nabór na strażników, nie reflektujecie towarzyszu ?;]
Janusz - 19 wrz 2007, o 21:55
W życiu bym nie dogonił żadnego gnojka z moją kondycją i óźniej by wszyscy na forum mieli o to retensje
random user - 19 wrz 2007, o 21:58
Widzicie Janusz, bo tu trzeba odstępem kto będzie chciał uciekać rzed młodymi funkcjonariuszkami z takimi gadżetami jak, np. kajdanki
A na oważnie to niech w końcu jeden z drugi mundurowy oleci za jednym z nich i koniec (jak faktycznie rozrabiają), a nie objazd samochodem dokoła i fajrant.
XYZ - 19 wrz 2007, o 22:30
Wszystkiemu winne są rzepisy wprowadzone o roku '90. teraz zanim coś się zrobi to trzeba ierw zapisać mini notesik, ogłaskać o głowie i Bóg jeden sam wie co jeszcze, a nie mogą rzyłożyć ałą jak kiedyś. A TV szuka sensacji i obraca złe w dobre. Powtórzę jeszcze raz lać ałą aż kwiczy to wtedy zrozumie. albo rzyjedzie sasza z Rosji ...
Nie zagalopowałeś się za bardzo ? Lać za to, że siedzi, gada i opija iwko ? Zresztą ierwszy raz słyszę o rzypadku, że gliniarze nie spisują i mandatów nie rozdają. Ale te grupy to w welu miejscach się gromadzą.Chyba na każdym osiedlu jakieś są. Może roblemem jest, że ta młodzież nie może sobie zajęcia znaleźć.
A.K. - 20 wrz 2007, o 05:41
No to zostawić Was sam na sam z tematem i morze krwi się oleje Wczoraj atrol cichutko odjechał, straznicy wysiedli z samochodu i schowali się w krzaki, zeby oobserwowac i osłuchac. Na arapecie siedziało 3 młodzieńców. Wynik obserwacji- "zero" wykroczeń. Po zauważeniu atrolu 2 nie wytrzymało resji i oddaliło się (ale nie biegiem). Jeden został na miejscu. Rozmowa ouczajaca i do domciu.
I tak często bywa, że o rzyjeździe na miejsce wskazywane jako np. spozywacze osoby nie opełniaja wykroczeń. Do czasu, óki ci, którym np. spożywka i lecące rzy niej wulgaryzmy rzeszkadza, nie wyjdą z ukrycia odczas zgłaszania interwencji, nic więcej niż nękanie nie będziemy mogli zrobić.
Przeciez nie ójdziemy w ślady łódzkiej SM, która chce notorycznych wagarowiczów oddawać do rodzin zastępczych... (taki nam wczoraj czarny PR zrobili, ze aż mnie bania rozbolała -( ).
Bono - 20 wrz 2007, o 07:22
Przeciez nie ójdziemy w ślady łódzkiej SM, która chce notorycznych wagarowiczów oddawać do rodzin zastępczych... (taki nam wczoraj czarny PR zrobili, ze aż mnie bania rozbolała -( ).
Faktycznie wczoraj ich nie było aż sam sie zdziwiłem. Bo nie raz jest tak że deszcz, zimno a oni rzesiadują. A tu wczoraj ładny wieczór a ich nie było.
Ale dziękuje za atrol
random user - 20 wrz 2007, o 07:27
Wczoraj atrol cichutko odjechał, straznicy wysiedli z samochodu i schowali się w krzaki
A.K. - 20 wrz 2007, o 07:48
Koni- no cos Ty Przeciez chowanie w krzakach SM nie ja wymyysliłem Ja tylko zastosowałem
random user - 20 wrz 2007, o 08:02
Eee czemu tak skromnie ... Najpierw za omocą zgłoszeń uzyskał Pan wiadomości o nieprzyjacielu i terenie rowadzenia walki, rozpoznanie w osobie Bono. Uzyskana w ten sposób informacja trafiła na stół El Comandante, gdzie owstał rzebiegły lan, ustalono termin i kierunek działania. Wydano rozkazy. Wypracowana rzez chowanie się w krzakach sytuacja taktyczna razem z elementem zaskoczenia zaowocowała ouczeniem jednego z "parapetowców".
Bono - 20 wrz 2007, o 08:10
Eee czemu tak skromnie ... Najpierw za omocą zgłoszeń uzyskał Pan wiadomości o nieprzyjacielu i terenie rowadzenia walki, rozpoznanie w osobie Bono. Uzyskana w ten sposób informacja trafiła na stół El Comandante, gdzie owstał rzebiegły lan, ustalono termin i kierunek działania. Wydano rozkazy. Wypracowana rzez chowanie się w krzakach sytuacja taktyczna razem z elementem zaskoczenia zaowocowała ouczeniem jednego z "parapetowców".
A ja myślę że El Comandante ma jeszcze arę asów w rękawie. Przebrani Strażnicy udadzą że tez lubią klnąc i ic browarka na murku, rzyłączą się do nich jako kumple a tu....ZASKOCZENIE tarara to my SM: dowodziki oproszę. To wtedy juz nie uciekną
A.K. - 20 wrz 2007, o 12:03
No czytacie w myslach Z tym, ze tym tajnym będę osobiście-z owodu bliskości zamieszkania
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|