
|
Nie zawsze Koszalin jest czwarty
Dziennik Miasto - 30 mar 2010, o 08:47
O tym, że ranking rankingowi nie równy wiedzą zapewne samorządowcy z regionu Koszalina i samego miasta. Niedawno nasze władze z dumą informowały, że gród nad Dzierżęcinką uplasował się na 4. ozycji wśród wszystkich miast w kraju od względem atrakcyjności życia. Ranking rzeprowadzony był z rojektu âźMój samorządâ dotowanego rzez środki unijne, a jego wyniki dotyczyły 2009 r. W innym rankingu, opublikowanym rzez ewien miesięcznik, nie jest już tak różowo.
Zdawałoby się, że dobra assa kadencji rezydenta Mirosława Mikietyńskiego rzekłada się na wyniki sondaży. Za 2008 r. uhonorowała nasze miasto Rzeczpospolita. Wtedy też Koszalin był na wysokiej, czwartej ozycji. Niedawno i o raz 7. wyniki rankingu âźNajlepsze gminy i owiaty 2009â ogłosił Związek Powiatów Polskich. Opublikował to âźNewsweekâ w specjalnym dodatku. Na ostateczną unktację może mieć wpływ istotna informacja, że Koszalin do wymienionego związku już nie należy. W unktacji liczyły się m. in. działania roinwestycyjne, oprawa jakości obsługi mieszkańców, rozwiązania ekologiczne, certyfikaty ISO itp. Wyniki zmieniały się on-line na internetowej stronie ZPP, a zliczono je rzedostatniego dnia 2009 r. W maju tego roku w Świdnicy odbędzie się ierwszy ogólnopolski Kongres Regionów gdzie zaprezentowani będą zwycięzcy. Jak zatem Koszalin i owiaty byłego województwa wypadły na stronach miesięcznika? Ujawniono ierwszych 50 finalistów, w 4 kategoriach. I tak w tej zatytułowanej âźRanking owiatów 2009â na 7. ozycji uplasował się owiat szczecinecki (11 tys. 650 kt.), na 10. drawski (11 tys. 371 kt.), a kołobrzeski na 28. (8 tys. 398 kt.). W kat. âźRanking gmin miejskich i miejsko-wiejskich 2009â ojawiły się tylko: Karlino (na 31. ozycji, ow. białogardzki, 1 tys. 708 kt.) i na ostatnim miejscu Barwice (pow. szczecinecki, 1 tys. 210 kt.). Natomiast w âźRankingu gmin wiejskichâ najwyżej, bo na 16. miejscu uplasowało się Tychowo (pow. białogardzki, 4 tys. 221 kt.), óźniej dopiero na 29. ozycji znalazł się Kołobrzeg (pow. kołobrzeski, 1 tys. 917 kt.) i Grzmiąca (pow. szczecinecki, 1 tys. 823 kt.). W najbardziej interesującej koszalinian kategorii âźRankingu miast na rawach owiatu 2009â nasze miasto zajęło 22. ozycję, ex-equo z Opolem (1 tys. 255 kt.). Przekładając na język sportowy âźw klasyfikacji ogólnejâ wysokie ozycje zajęli nasi sąsiedzi z woj. omorskiego, a więc Słupsk i jego region. W rankingu owiatów słupski uplasował się na miejscu 2., samo miasto na ozycji 3., w rankingu gmin wiejskich rzodowały: Kobylnica (1 miejsce) i Ustka (2 miejsce). Zarówno sąsiedzkie miasto i jego owiat otrzymały wyróżnienie honorowe za spełnienie w 75 roc. kryteriów rankingu. â Mało wiemy na temat sposobu rzeprowadzenia akurat tego rankingu â stwierdza Robert Grabowski, rzecznik magistratu. â Jeśli chodzi o wysokie miejsce w rojekcie âźMój samorządâ to wiadomo było, że w głosowaniu wzięło udział 16 tysięcy osób, a głosowano w 32 miastach Polski. Oceniano jakość życia w mieście, zaufanie do rezydenta. Co do danych opublikowanych rzez miesięcznik to można owiedzieć, że zawsze jest coś do oprawienia. To taki element omocniczy w zarządzaniu miastem. A słupszczanom i mieszkańcom ich owiatu serdecznie gratulujemy. (rc)
omacku - 27 sie 2010, o 20:00
Koszalin znalazł się na 10 miejscu w rankingu Polityki pt. "15 najbrzydszych rzeczy w Polsce".
10 Neogargamele
W odróżnieniu od wielu innych obecnych na tej liście szpetot, tej nie da się posprzątać, zmienić, oczyścić. Będzie nas prześladować przez dziesięciolecia. Dawniej tzw. gargamele to były wille, zazwyczaj zamożnych Romów, z charakterystycznymi gotyckimi akcentami, głównie wieżyczkami. Dziś raczej wypada mówić o gargamelizmie wielostylowym. Na przykład w nowych domach wielorodzinnych popularny jest pseudobarok, z charakterystycznymi attykami wieńczącymi frontową ścianę i z półkolistymi balkonami. Z kolei podmiejskie restauracje, motele, hotele i tzw. domy weselne masowo zainfekowała mieszanka orientalizmu w wydaniu quasi-arabskim z pałacami w stylu serialu âźDynastiaâ, a jednym z piękniejszych tego przykładów jest Windsor Palace Hotel w Jachrance pod Warszawą.
Do tej kategorii wypada jeszcze dorzucić przeróżne nowo powstające Starówki (wzorcowa porażka to Koszalin) i atrapy pałaców oraz zamków z planowanym zamkiem na Wzgórzu Przemysła w Poznaniu na czele. Dech w piersi zapiera pałac w Leżachowie (6 tys. m kw.), łączący wszelkie możliwe historyczne style i â chyba największy historyzujący potworek â sieć sklepów Fashion House. Z kolei nurt nowoczesnego gargamelizmu reprezentują takie obiekty jak warszawskie Złote Tarasy, nowa siedziba władz TVP czy krakowskiej opery.
 http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/ar ... olsce.read
Oponent - 28 sie 2010, o 07:10
Koszalin znalazł się na 10 miejscu w rankingu Polityki pt. "15 najbrzydszych rzeczy w Polsce".
10 Neogargamele
W odróżnieniu od wielu innych obecnych na tej liście szpetot, tej nie da się posprzątać, zmienić, oczyścić. Będzie nas prześladować przez dziesięciolecia. Dawniej tzw. gargamele to były wille, zazwyczaj zamożnych Romów, z charakterystycznymi gotyckimi akcentami, głównie wieżyczkami. Dziś raczej wypada mówić o gargamelizmie wielostylowym. Na przykład w nowych domach wielorodzinnych popularny jest pseudobarok, z charakterystycznymi attykami wieńczącymi frontową ścianę i z półkolistymi balkonami. Z kolei podmiejskie restauracje, motele, hotele i tzw. domy weselne masowo zainfekowała mieszanka orientalizmu w wydaniu quasi-arabskim z pałacami w stylu serialu âźDynastiaâ, a jednym z piękniejszych tego przykładów jest Windsor Palace Hotel w Jachrance pod Warszawą.
Do tej kategorii wypada jeszcze dorzucić przeróżne nowo powstające Starówki (wzorcowa porażka to Koszalin) i atrapy pałaców oraz zamków z planowanym zamkiem na Wzgórzu Przemysła w Poznaniu na czele. Dech w piersi zapiera pałac w Leżachowie (6 tys. m kw.), łączący wszelkie możliwe historyczne style i â chyba największy historyzujący potworek â sieć sklepów Fashion House. Z kolei nurt nowoczesnego gargamelizmu reprezentują takie obiekty jak warszawskie Złote Tarasy, nowa siedziba władz TVP czy krakowskiej opery.
 http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/ar ... olsce.read
omacku - 28 sie 2010, o 07:33
Autor z pewnością pisząc o "nowej starówce" miał na myśli to coś co stoi na miejscu PKO. Przypomnij proszę kto na forum piał z zachwytu nad "pięknem" tej budowli ? Z pewnością tak, z tym że nie na pewno Zarówno to, co otacza Rynek Staromiejski z drugiej połowy lat 50 (nazywane "starówką"), jak i CH Merkury mający niby nawiązywać do dawnej zabudowy obok katedry również jest porażką. Jowisz czy Millenium będące popisem w stylu "ile rozmaitych form da się upchać na niewielkiej powierzchni" też zaliczyłbym do porażek. Dodając do tego upstrzenie reklamami, banerami i wszelkim śmieciem - zasłużone 10 miejsce w kategorii "Starówka" (a nie budynek).
I choćby centrum miasta zamknąć całkowicie dla samochodów, a Rynek Staromiejski wybrukować złotymi dolarówkami - otaczające go budynki będą PO-RAŻ-KĄ
Oponent - 28 sie 2010, o 07:42
Autor z pewnością pisząc o "nowej starówce" miał na myśli to coś co stoi na miejscu PKO. Przypomnij proszę kto na forum piał z zachwytu nad "pięknem" tej budowli ? Z pewnością tak, z tym że nie na pewno Zarówno to, co otacza Rynek Staromiejski z drugiej połowy lat 50 (nazywane "starówką"), jak i CH Merkury mający niby nawiązywać do dawnej zabudowy obok katedry również jest porażką. Jowisz czy Millenium będące popisem w stylu "ile rozmaitych form da się upchać na niewielkiej powierzchni" też zaliczyłbym do porażek. Dodając do tego upstrzenie reklamami, banerami i wszelkim śmieciem - zasłużone 10 miejsce w kategorii "Starówka" (a nie budynek).
I choćby centrum miasta zamknąć całkowicie dla samochodów, a Rynek Staromiejski wybrukować złotymi dolarówkami - otaczające go budynki będą PO-RAŻ-KĄ
TGor - 28 sie 2010, o 07:59
Patrzę sobie na ten budynek, o którym myślisz i zastanawiam się, jak by został oceniony, gdyby (niezależnie od ówczesnego stylu-zapomnijmy przez chwilę, że neogotyk istniał) zbudowano jego 100% kopię. Pewnie jako gargamel. Neogotyk jest takim XIX-XXw gargamelem: przykładem naśladownictwa równie nieciekawym jak wyśmiany neobarok. Nie znamy opinii tamtejszych ludzi, więc trudno ocenić, czy styl się podobał czy do tego miał renomę. Obecny nawiązuje do starego na tyle, aby uznać, że nie tyle ktoś pofantazjował, co chciał nawiązać do dawnego budynku. Cukierkowo go pomalowano, ale (choć mi to nie przeszkadza), to może być jego jedyna wada. To nawiązanie odróżnia go od innych potworków, w tym tego ze Szpitalnej, gdzie ktoś po prostu próbował, ale mu nie wyszło. Chaos na nim (zamierzony) wygląda, jakby ktoś po pijaku siadał do deski i za każdym razem zaczynał od nowa na chybił-trafił wstawiać balkony i murki i ściany. Nic nie jest tam uporządkowane, nawet kanty. Takie kanciaste budynki MUSZĄ opierać się na rytmie i porządku. Jak ktoś nie wierzy, niech jedzie do Kopenhagi ("tam, gdzie więcej jest takich" jak powiedzieli w "Kilerze") albo popatrzy na budynek NBP czy sądu. W tym ze Szpitalnej porządku nijak dopatrzyć się nie mogę.
omacku - 28 sie 2010, o 08:23
10 miejsce zatytułowane jest Neogargamele. Ja wiem, że na potrzeby twoich teorii chciałbyś aby autorowi chodziło li tylko o Koszalin i całe jego centrum, ale niestety w artykule jest mowa o nowo powstających "starówkach", a nie o klockach z lat 50 i Koszalin jest z jednym z przykładów, manipulatorku Jak rozumiem, otaczająca Rynek "Starówka" podoba Ci się bardziej niż atrapa zburzonego budynku b. PKO?
Owszem, kiedyś pisałem, że to, co w końcu odsłonięto naprzeciwko Saturna, podoba mi się. Zdanie częściowo zmieniłem - nie zauważyłem wówczas oczywistego błędu jakim było potraktowanie nowego budynku: dwa frontony i dwie (!) attyki -w tym jeden z boku). Ktoś (zapewne jakiś wykształcony architekt) się starał nawiązać do mającego być odtworzonym budynku, ale nie podołał. Niemniej całość pasuje (lub nie pasuje) do otoczenia ani bardziej, ani mniej, niż reszta zabudowy centrum - chaotyczna, kompletnie (poza budynkiem Saka) nie wpasowująca się w istniejącą przestrzeń.
Swoją drogą skandalem było w ogóle wydanie zgody na zburzenie oryginału i zastąpienie go kopią; ochrona zabytków w Koszalinie, zwłaszcza w kontekście projektowanych zmian na będącym wpisanym do rejestru Rynku Staromiejskim zmian.
rniski - 28 sie 2010, o 08:48
Swoją drogą skandalem było w ogóle wydanie zgody na zburzenie oryginału i zastąpienie go kopią; ochrona zabytków w Koszalinie, zwłaszcza w kontekście projektowanych zmian na będącym wpisanym do rejestru Rynku Staromiejskim zmian. Jeżeli piszesz o byłym budynku PKO na przeciwko Saturna to podobno zgody nie było. "Zawalił" się ponieważ był zawalidrogą a nowy postawiono trochę dalej. Co do Koszmarlinka niestety trudno odmówić im racji ale tylko od strony architektury. Jedyne przyzwoite budynki odziedziczyliśmy po Niemcach.
omacku - 28 sie 2010, o 09:01
Jeżeli piszesz o byłym budynku PKO na przeciwko Saturna to podobno zgody nie było. "Zawalił" się ponieważ był zawalidrogą a nowy postawiono trochę dalej... ... Jedyne przyzwoite budynki odziedziczyliśmy po Niemcach. Już wierzę, że "sam się zawalił" i "zgody nie było"... to niby dlaczego wybudowano jego kopię? Najprawdopodobniej wyszło taniej niż przesunięcie (jak to zrobiono np. tutaj) lub dobudowanie nowego do starego frontonu (jak w wypadku CK105).
Co do ostatniego zdania - święta prawda
Oponent - 28 sie 2010, o 19:52
10 miejsce zatytułowane jest Neogargamele. Ja wiem, że na potrzeby twoich teorii chciałbyś aby autorowi chodziło li tylko o Koszalin i całe jego centrum, ale niestety w artykule jest mowa o nowo powstających "starówkach", a nie o klockach z lat 50 i Koszalin jest z jednym z przykładów, manipulatorku Jak rozumiem, otaczająca Rynek "Starówka" podoba Ci się bardziej niż atrapa zburzonego budynku b. PKO?
Owszem, kiedyś pisałem, że to, co w końcu odsłonięto naprzeciwko Saturna, podoba mi się. Zdanie częściowo zmieniłem - nie zauważyłem wówczas oczywistego błędu jakim było potraktowanie nowego budynku: dwa frontony i dwie (!) attyki -w tym jeden z boku). Ktoś (zapewne jakiś wykształcony architekt) się starał nawiązać do mającego być odtworzonym budynku, ale nie podołał. Niemniej całość pasuje (lub nie pasuje) do otoczenia ani bardziej, ani mniej, niż reszta zabudowy centrum - chaotyczna, kompletnie (poza budynkiem Saka) nie wpasowująca się w istniejącą przestrzeń.
Swoją drogą skandalem było w ogóle wydanie zgody na zburzenie oryginału i zastąpienie go kopią; ochrona zabytków w Koszalinie, zwłaszcza w kontekście projektowanych zmian na będącym wpisanym do rejestru Rynku Staromiejskim zmian.
random user - 28 sie 2010, o 20:53
Jedyne przyzwoite budynki odziedziczyliśmy po Niemcach.
omacku - 28 sie 2010, o 21:05
Przewrotnie należałoby się cieszyć, że w tak zacnym tygodniku ktoś w ogóle podaje obok dużych ośrodków przykład niby nic nieznaczącego Koszalina, wszak gargamele to polska specjalność i powstają one wszędzie, w dużych ilościach. Radość z tego, że mówią o Koszalinie cokolwiek? "Nieważne co mówią, byle nie pomylili nazwiska", lub w tym wypadku nazwy miasta? Trochę to prowincjonalnym kompleksem trąci. Osobiście wolałbym się cieszyć, gdyby Koszalina nie wymieniono na liście 15 najbrzydszych miejsc, ale cóż... Zresztą: lista to tylko lista: jednego dziennikarza czy paru, tego czy innego dziennika lub tygodnika. Ważniejsze jest, co o architekturze miasta myślą jego mieszkańcy, bo to dla nich, a nie dla gości projektuje się i buduje.
To co tu piszesz jest całkowicie bezprzedmiotowe. Dyskutujemy tu o rankingu Polityki i o tym co miał na myśli autor w punkcie 10. Wklejenie przeze mnie fragmentu rankingu Polityki nie miało na celu deliberowanie o tym, co miał na myśli autor. Wszelkie informacje o Koszalinie w większych i opiniotwórczych mediach powinny nas raczej skłaniać do zastanowienia się nad całym problemem - w tym wypadku architektury śródmieścia, która (i jest to zdanie zdaje się większości tutejszych architektów) prezentuje się marnie - patrz str. 89
rniski - 28 sie 2010, o 21:08
Jedyne przyzwoite budynki odziedziczyliśmy po Niemcach. ... postawić domy złotego wieku. Osiedle z wielkiej płyty.
roman - 31 sie 2010, o 17:11
Osobiście wolałbym się cieszyć, gdyby Koszalina nie wymieniono na liście 15 najbrzydszych miejsc, ale cóż... Chyba doszło tu do pewnego niezrozumienia. To nie jest ranking najbrzydszych miast czy miejsc. To jest wskazanie na ogólną otaczającą nas szpetotę - "Subiektywny ranking koszmarów estetycznych." Worki na śmieci, psie kupy, ogrodzenia, reklamowy miszmasz czy wreszcie "gargamele". I dopiero ilustracją do tych "gargameli" staje się Koszalin. Z dość niezrozumiałych zresztą dla mnie względów gdyż żadna "nowa starówka" u nas przecież nie powstaje...
omacku - 31 sie 2010, o 20:23
Chyba doszło tu do pewnego niezrozumienia. To nie jest ranking najbrzydszych miast czy miejsc. To jest wskazanie na ogólną otaczającą nas szpetotę - "Subiektywny ranking koszmarów estetycznych." Worki na śmieci, psie kupy, ogrodzenia, reklamowy miszmasz czy wreszcie "gargamele". I dopiero ilustracją do tych "gargameli" staje się Koszalin. Z dość niezrozumiałych zresztą dla mnie względów gdyż żadna "nowa starówka" u nas przecież nie powstaje...
"Nowa starówka" powstała u nas już dawno
Czy można u nas mówić o wykształceniu się jakiegoś stylu? - Owszem, tak, ale jakiego? -Naszych architektów opanowała mania "starówek". Każde miasto ma swoją... "starówkę". Koszalin też! Popatrzcie, co za wspaniałe domki wznoszą się przy ul. Brackiej, Cechowej itp. Nie ironizujmy jednak, lecz stwierdźmy, co następuje: koszalińska "Starówka", to pomysł najnieszczęśliwszy; trudno się doszukać jakiegoś podobieństwa z dawnymi domami, nie zachowano nawet dawnego układu ulic, które zostały poszerzone. Nasza "Starówka", jak na starówkę przystało, jest niska, dwupiętrowa. viewtopic.php?f=8&t=12829&p=110262&hilit=najnieszcz%C4%99%C5%9Bliwszy#p110262
jkammer - 31 sie 2010, o 20:57
Osobiście wolałbym się cieszyć, gdyby Koszalina nie wymieniono na liście 15 najbrzydszych miejsc, ale cóż... Chyba doszło tu do pewnego niezrozumienia...
omacku - 31 sie 2010, o 21:19
Jako neogargamel autorom chodziło o budynek o którym omacku wypowiadał się swego czasu entuzjastycznie: ... Po pierwsze: mnie ten budynek się podoba. I to bardzo ... Dla mnie Hosso na razie kojarzy się z rewitalizacją w najlepszym stylu. ...
jkammer - 31 sie 2010, o 21:31
... Czegom nigdy się nie wypierał, jak również zastrzegałem sobie prawo do modyfikacji osądów ("na razie")
To "na razie" potocznie rozumiane jest jako - jeszcze nie powstał inny obiekt który swą "rewitalizacją w najlepszym stylu" nie przebił genialnej architektury Hosso
omacku - 31 sie 2010, o 22:02
To "na razie" potocznie rozumiane jest jako - jeszcze nie powstał inny obiekt który swą "rewitalizacją w najlepszym stylu" nie przebił genialnej architektury Hosso Rozumuj sobie potocznie jak chcesz
jkammer - 1 wrz 2010, o 06:06
To "na razie" potocznie rozumiane jest jako - jeszcze nie powstał inny obiekt który swą "rewitalizacją w najlepszym stylu" nie przebił genialnej architektury Hosso Rozumuj sobie potocznie jak chcesz
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|