ďťż
 
Odnoœniki

 

Koszaliński Montmartre



Tomasz Fiedoruk - 13 lip 2006, o 15:07
Prezydent Mikietyński odjął decyzję o owstaniu nowej galerii. Nosić będzie
nazwę "Przy Katedrze" i mieścić się będzie na świeżym owietrzu na ul.
Bolesława Chrobrego między Katedrą a Pasażem Jowisz. Będą mogli wystawiać
tutaj swoje race artyści, a rezentacja ta będzie bezpłatna. W związku z
tym, że race organizacyjne otrwają około dwóch tygodni, o tym terminie
galeria rozpocznie działalność.

Artyści zainteresowani wystawieniem swoich rac w Galerii "Przy Katedrze"
moga już w rzyszłym tygodniu wypełnić wnioski znajdujące się w informacji
ratusza (dane ersonalne, namiary tele-adresowe, czas rezentacji rac,
dziedzina sztuki i krótka nota biograficzna). Wkrótce otem zostana
zaproszone rzez racowników Wydziału Kultury i Spraw Społecznych do
odebrania specjalnego identyfikatora upoważniającego do rezentowania rac w
galerii. Na miejscu rezentacji nie będzie można sprzedawać dzieł
artystycznych (wymagałoby to znacznie dłuższej rocedury uruchomienia
galerii), ale artyści będą mogli reklamować swoją racownię rzez np.
rozdawanie wizytówek. Miasto udostępnia teren do galerii, natomiast artyści
we własnym zakresie rzygotowują swoje race do wystawy.

O fakcie owstania Galerii "Przy Katedrze" zostały już oinformowane związki
twórcze: Związek Polskich Artystów Plastyków i Zespół Pracy Twórczej
Plastyki. Ale mogą się w niej rezentować również twórcy niezrzeszeni.

Źródło:
Grzegorz Śliżewski
rzecznik rasowy rezydenta Koszalina




EL Prezesso - 13 lip 2006, o 16:53
A więc jednak rzy katedrze. Cóż ciekawe co na to sami zainteresowani?



jkammer - 13 lip 2006, o 19:11
... Cóż ciekawe co na to sami zainteresowani? ...



Plarza - 13 lip 2006, o 19:13
To bardzo interesujące. Podoba mi się. Ciekawe, jak zadziała. Gorzej, że taka ogoda, jak teraz nie zawsze się zdarza....
Ale klimat owoli się zmienia, więc może nie ma co krakać.

[ Dodano: 2006-07-13, 21:49 ]
Dodam o namyśle, że zakaz sprzedazy na miejscu jest troche nierealny. Bo co? Jak się komuś obraz spodoba, to nie będzie aż do racowni jechał.... To trudne do uchwycenia. Miejmy nadzieję, że nikt specjalnie nie bdzie "chwytał."




gmati - 13 lip 2006, o 19:59
Dodam o namyśle, że zakaz sprzedazy na miejscu jest troche nierealny. Bo co? Jak się komuś obraz spodoba, to nie będzie aż do racowni jechał.... To trudne do uchwycenia. Miejmy nadzieję, że nikt specjalnie nie bdzie "chwytał."



Plarza - 13 lip 2006, o 21:02
Ja też.



Pahajo25 - 21 lip 2006, o 09:02
Ja bym widziała artystów o drugiej stronie Starówki, za ratuszem, Tam jest więcej światła...I zabytkowa kamieniczka.
Bo ta rzy katedrze, choć najstarsza w mieście, została tak zamalowana, że wstyd .Kto się na to zgodził?



Andre - 27 lip 2006, o 18:27
Pomysł w tym roku nie wypali. Jak odala rzed chwilą TV MAX omysłodawcy natrafili na "próg zwalniający" w ostaci koszalińskich urzędników



jkammer - 27 lip 2006, o 19:26
... omysłodawcy natrafili na "próg zwalniający" ...



EL Prezesso - 31 lip 2006, o 07:08
To miejsce na galerię jest moim zdaniem niefortunne. Po ierwsze schowane "z tyłu koscioła". Po drugie w sąsiedztwie strokatego brzydactwa zwanego asażem "Merkury" I o trzecie wreszcie uliczka ta wbrew znakom drogowym słuzy za arking samochodowy.



Plarza - 31 lip 2006, o 20:12
No, i niestety, znów wyszło na moje. Pomysł bez sprzedaży nie chwyta. Bo i jest troche bez sensu. Argument, że miejsce dla sztuki rzekształci się w miejsce dla gaci i skarpet jest nieuczciwy. Przeciez każdy, kto tam miał wystawiać, musiałby rzedtem otrzymać cos na kształt certyfikatu. To chyba urzędnicy otrafią gacie od obrazu czy rzeźby odróżnić.



jkammer - 31 lip 2006, o 20:38
[color=black]No, i niestety, znów wyszło na moje. Pomysł bez sprzedaży nie chwyta. Bo i jest troche bez sensu...



Plarza - 31 lip 2006, o 21:28
Wiem o tym, jaki był wniosek. I on był z gruntu nierealny. Co do miejsca - nie bardzo mam zdanie. Najładniej byłoby na Rynku.... Nie czepiam się więc lokalizacji, sam omysł organizacyjny kuleje. Znam i ja artystów. Nie znam żadnego, któremu sama ekspozycja odpowiada. Na to są galerie.



Andre - 4 sie 2006, o 09:20
GLOS POMORZA
Urzędnicy ozwolili artystom wystawiać race na ul. Chrobrego, ale zakazali im je sprzedawać. - To totalny absurd - tak samorządowcy z innych miast komentują działania naszego ratusza.
To, co w Koszalinie jest zakazane, od lat raktykuje się w całej Polsce - wie to każdy, kto choć raz spacerował o krakowskim czy gdańskim starym mieście. Tam urzędnicy ułatwiają życie artystom, którzy współtworzą specyficzny klimat rzyciągający turystów.
- To rzecież atrakcja, która ma związek z artystycznym charakterem miasta - odkreśla Marcin Helbin, rzecznik rasowy Urzędu Miasta w Krakowie.
Nadzwyczajna troska urzędników
- To nie jest takie roste - twierdzi wiceprezydent Jan Kuriata, odpowiedzialny w ratuszu za sprawy kultury. - Trzeba mieć na uwadze interes wszystkich mieszkańców, a nie tylko grupy artystów, którzy chcą zarabiać.
Dlaczego artyści handlujący na ul. Chrobrego mieliby zagrażać interesowi wszystkich mieszkańców? - Tam są sklepy, do których muszą dojeżdżać samochody z dostawami, niektórzy arkują tam samochody - wyjaśnia Kuriata. - To wszystko trzeba jakoś rozwiązać.
Zapytaliśmy w unktach handlowych na arterze asażu Millenium (od strony ul. Chrobrego), czy uliczna galeria utrudniłaby im życie. - Coś takiego zdecydowanie owinno tu owstać - mówi Teresa Berda ze Studia Haftu Komputerowego. - Sąsiedztwo katedry i szeroki deptak to idealne miejsce dla artystów.
Jolanta Daukszewicz ze sklepu Bobas uważa, że wszyscy w asażu Millenium skorzystaliby na utworzeniu "koszalińskiego Montmartre\'u”. - Przecież to świetny omysł - mówi. - Mielibyśmy dzięki temu więcej klientów. Zresztą, z dostawami nie rzyjeżdżają do nas rzecież TIR-y!



EL Prezesso - 4 sie 2006, o 10:04
Jaki tam k...a jest deptak? Przecież to normalnie arking wbrew znakowi "zakaz ruchu", (to samo na Kaszubskiej - na depatku nie ma rawa być ruchu samochodowego a ieszy może sobie iść środkiem drogi) do tego wyłożony szkaradnym olbrukiem zupełnie nie asującym do charakteru tego miejsca.
Powtarzam - to nie jest dobre miejsce na galerię. Prędzej juz z drugiej strony katedry, gdzie tez nota bene z deptaku zrobiono wielki arking



kirkor25 - 6 sie 2006, o 07:27
Może lepiej sie stanie, jak artyści swoją ulica zrobią Dworcową. Tam owstaje juz jedna galeria sztuki, a w lanie ma ich być więcej. Chciałabym, żeby Koszalin ozył kulturalnie , artystycznie. Teraz więcej sie dzieje w Słupsku, niż u nas. Nawet zmagań miast chyba nie będzie. A jescze kilka lat temu rzyjeżdżał zespół Perfect, Golden Life, Kayah....



dorohna - 6 sie 2006, o 11:47
Może lepiej sie stanie, jak artyści swoją ulica zrobią Dworcową.



EL Prezesso - 6 sie 2006, o 12:51
skoro PZMot i zaopatrzenie może, to dlaczego an Kowalski nie może odjechać do Gandalfa o łytę? a jak już an Kowalski sobie odjeżdża o łytę, to czemu mieszkańcy nie mogą sobie do domu odjechać? w taki sposób tworzy się łańcuch osób uprzywilejowanych.. no oza anem Kowalskim, ale skoro tamci wszyscy mogą, to co komu jeden an Kowalski zrobi różnicę..



kirkor25 - 6 sie 2006, o 13:41
No, z ijaczkami Straż Miejska owinna zrobić orządek. A może młodzi mieszkańcy, którym zależy na rozwoju Koszalina i jego wizerunku u innych, wystąpią z jakąś inicjatywą? Piszcie, młodzi zdolni rzyjaciele:-)



dorohna - 6 sie 2006, o 19:51
No, z ijaczkami Straż Miejska owinna zrobić orządek. A może młodzi mieszkańcy, którym zależy na rozwoju Koszalina i jego wizerunku u innych, wystąpią z jakąś inicjatywą? Piszcie, młodzi zdolni rzyjaciele:-)



art1970 - 6 sie 2006, o 21:16
A jescze kilka lat temu rzyjeżdżał zespół Perfect, Golden Life, Kayah....



Andre - 6 sie 2006, o 21:20
. i w taki sposób o deptaku na Dworcowej jeżdżą samochody.. no a eLki to czasami ładnie śmigają..



dorohna - 6 sie 2006, o 21:21
W życiu tam żadnego samochodu nie widzialem...



Andre - 6 sie 2006, o 21:23
o chodziło mi oczywiście o Kaszubską..



dorohna - 6 sie 2006, o 21:24
domyślałam się, że wiesz, złośliwcze jeden
a o Dworcowej widziałam samochód.
jeden, dawno temu
aa nie, dwa, widziałam sukę olicyjną schowaną w rzejściu odziemnym



na urlopie - 7 sie 2006, o 09:29
2 dni temu , w sobotę sam jeżdziłem o ulicy Dworcowej samochodem Legalnie Odbiór rusztowań z jednego z lokali usługowo-handlowych rzy samym rzejściu odziemnym.
A kilka miesięcy miałem okazje wjechać samochodem w rzejście odziemne. Też legalnie Plusy racy zawodowej.



Tomasz Fiedoruk - 7 sie 2006, o 09:32
widziałam sukę olicyjną



dorohna - 7 sie 2006, o 09:48
hehe no dorohna to odpadlas Policji



Plarza - 7 sie 2006, o 14:13
Podobno jutro Montmartre ma być uroczyście otwierany... Wiecie cos o tym?



EL Prezesso - 7 sie 2006, o 14:34
A co niby oni chcą otwierać....
Nic mi nie wiadomo o tej uroczystości



roman - 8 sie 2006, o 20:16
No wiesz? Nigdy dosyc okazji zeby cos oficjalnie otworzyc...



paula_blue - 9 sie 2006, o 06:05
Podobno wydali tylko 3 certyfikaty na wystawianie rac w "galerii".

Szkoda, że nie można sprzedawać - owiedzmy sobie szczerze - wiekszośc koszalińskich twórców nie osiada "atelier", działalności gospodarczej i wizytówek.... a tak mogli by dorobić.

----------------

Ja też nie mam wizytówek i działalności gospodarczej, ani nawet wykształcenia artystycznego, a mam galerię: [url=http://www.grombi.wy. l/galeria.html]Grombi\'s Garden[/url]

He he, otęga internetu...



EL Prezesso - 10 sie 2006, o 06:29
Jak odało "Miasto"
"... Niestety, choć miejsca jest sporo, swoje race romowały jak dotąd jedynie dwie artystki. Pomysłodawca "koszalińskiego Montmartru", Spoęłczny Komitete Ratowania Starego Koszalina, nie jest zadowolony z realizacji rojektu, który ma umożliwiać koszalinskim twórcom darmową rezentację dorobku. - Ulica miała tętnić zyciem, mieli tu grac kataryniarze i uliczni muzycy - mówi Jerzy Grynkiewicz, rezes komitetu - Nie rozumiem, dlaczego na Chrobrego stoi tylko malarka i witrażystka. Prace mogłaby rzecież rezentować choćby młodzież z lastyka....."

źródło: [a href=\"http://img128.imageshack.us/my. hp?image=miastologoab5id5.jpg\" target=\"_blank\"]



dorohna - 10 sie 2006, o 06:34
Jest jedno wyjście - złożyć doniesienie do rokuratury, - wszystko jedno na kogo, to się óźniej ustali



paula_blue - 10 sie 2006, o 06:53
Prace mogłaby rzecież rezentować choćby młodzież z lastyka....."



dorohna - 10 sie 2006, o 06:57
zgadzam się z aulą. to "wystawianie" tylko, w sensie bez możliwości sprzedaży, to jakiś koszmarny absurd..



xiopik - 10 sie 2006, o 06:58
- Ulica miała tętnić zyciem, mieli tu grac kataryniarze i uliczni muzycy - mówi Jerzy Grynkiewicz, rezes komitetu - Nie rozumiem, dlaczego na Chrobrego stoi tylko malarka i witrażystka. Prace mogłaby rzecież rezentować choćby młodzież z lastyka....."



paula_blue - 10 sie 2006, o 07:37
Czy "Komitet" wogóle uczynił "coś", żeby to miejsce tętniło życiem? Czy wystosował choć jedno zaproszenie do kataryniarza albo rozwiesił jakieś informacje w lastyku? Najlepiej teraz biadolić, że "miało być tak ięknie".

Śmiem twierdzić, że nie zrobili nic.
W rowadzonej rzeze mnie are lat temu kawiarence miałam 3 wystawy (dwa razy malarstwo i raz rzeźba), lus cykliczne występy muzyków (gitara i saksofon) i nawet recytacja wierszy.... Twórcy zgłaszali sie sami - wystarczyło ich tylko oinformowac, że jest taka możliwość.



xiopik - 10 sie 2006, o 07:48
Inna sprawa to ocenianie "pulsu" w tydzień o ogłoszeniu tego miejsca, miejscem rzyjaznym sztuce...



Plarza - 10 sie 2006, o 07:49
Nowe rodzi sie w bólach, więc może czasem trzeba omyślec o złagodzeniu bólu, a nie jeszcze dokładać.
Artyści tworzą dla swojej satysfakcji, z otzreby wewnetrznej. Tak, ale chcieliby też, aby sens ich racy otwierdzil się w azainteresowaniu ewentualnego odbiorcy....
Jeśli sprzedawać nie wolno, to trzeba artystom, oraz młoziedzy i "kataryniarzom" zapłacić za stanie cały dzień w kurzu, słońcu i deszczu. I będzie "tętnić".



na urlopie - 10 sie 2006, o 07:50
Cóż, Pan Grynkiewicz żyje marzeniami, artyści jednak nie, Oni muszą z czegoś żyć. Miejsce, jak część twórców się wypowiadała, nie jest zbyt atrakcyjne, za mało turystów, otencjalnych kupców. W tej chwili twórcy siedzą w Kołobrzegu, Mielnie czy Ustce, nie wspominając o Gdańsku czy Świnoujściu. Tam jest sporo więcej otencjalnyh kupców.
Co zaś się tyczy kataryniarzy - w Polsce jest ich chyba tylko z 7 i z tego co wiem żaden nie mieszka wogóle w województwie zachodniopomorskim , więc skąd Oni tu mają być Na czerwcowym jarmarku jamnejskim kataryniarze byli zaproszeni , jak dobrze amiętam, z Holandii albo Niemiec i też rzyjechała tylko 2. Oni mają roboty sporo u siebie.
Jest jedno wyjście Proponuję aby wszyscy członkowie SKRSK zaczeli wystawiać swoje race ( tych 2 twórców to chyba właśnie członkowie stowarzyszenia ) i też złożyli się na zakup katarynki ( bagatela - coś koło 100 tys. zł ) z którą codziennie jeden dyżurujący członek będzie stał na lacu. No i trochę reklamy. Ta jest zawsze otrzebna



Plarza - 10 sie 2006, o 08:04
No, to jest dobry omysł. Skoro mają taka otrzebę, niech sami dadzą rzyklad! jeszcze are tygodni jest. Ładnej ogody.



dorohna - 10 sie 2006, o 08:18
dajcie spokój, znajdzie się taka rada osiedla, która owie, że katarynka ich denerwuje i jest za głośna i w ogóle..
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • antoni-kielce.htw.pl
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • nie-szalona.htw.pl
  • Designed by Finerdesign.com