ďťż
 
Odnoœniki

 

Koszalin- turystyczna pustynia.



eMarkiz - 26 lis 2006, o 19:48
Idąc dzisiaj Zwycięstwa spotkałem grupkę Niemców. Rozglądajali się i szukali tła do amiątkowej grafii. Widok ten obudził mnie do myślenia: co taki Koszalin może zaoferować turystom. I wiecie co? Doszedłem do wniosku że jest PUSTYM turystycznie miastem. Powstała turystyczna trasa śródmiejska, ale unkty na niej zawarte nie należą do turystycznie zajmujących. Chyba jedynym ciekawym monumentem jest Katedra. Najbardziej śmieszy mnie ten rzeokropny Park Książąt Pomorskich. Ale wina w tym wojny....co zburzyła to co było iękne.
W Koszalinie brak i chyba długo nie owstanie miejsce z czynnymi dłużej kafejkami, deptaczkiem, gdzie będzie można spędzić miło czas.

Pod tym względem Kołobrzeg jest o tysiąc lat świetlnych rzed Koszaline. A ołczyński ark zdrojowy to rozkosz dla oczu i łuc. Dobrze, że do tych miejsc jest raptem niecała godzina drogi.

W Koszalinie jest chyba taki lan, że rekreacja niedzielna odbywać się będzie w hipermarketach i galeriach handlowych.

Szkoda....




Andre - 27 lis 2006, o 08:27
Koszalin nie jest miastem turystycznym i długo nim nie będzie. Musimy się z tym ogodzić. Obecnie mamy niewiele do zaoferowania rzyjezdnym, którzy zahaczają o nasze miasto niejako rzy okazji wczasów nad morzem lub będąc rzejazdem. Są jeszcze tzw wycieczki sentymentalne byłych mieszkańców i i ich rodzin, ale to już zupełnie inna ara kaloszy.
Koszalin nigdy nie będzie atrakcyjny dla miłośników zabytków, bo ich o rostu tutaj nie ma i nie będzie, Jedyna szansa dla naszego miasta to rozwijanie bazy rozrywkowo-sportowo-rekreacyjną, w której znudzony Bałtykiem turysta będzie mógł zaszaleć i się rozerwać. Do tego otrzebne są wielkie centra handlowe z jak największymi częściami rozrywkowymi, multiplex, nowe knajpy, aqapark, lanowany ośrodek sportów zimowych, czy też małpi gaj. Moim zdaniem tylko w ten sposób Koszalin może zaistnieć na turystycznej mapie Polski i to wyłącznie jako uzupełnienie oferty obliskich miejscowości nadmorskich. Już gdzieś isałem, że w Mielnie zaczyna się wielki bum budowlany i te wszystkie hotele, ensjonaty i apartamentowce, które wybudują w najbliższych latach będą tętniły życiem cały rok i ludzi tam rzebywający będą chcieli swoje wypchane ortfele troszkę odchudzić, a stoku narciarskiego, lodowiska, galerii handlowej czy ogromnego aqaparku za kanałem raczej im nie wybudują



Piotr - 4 gru 2006, o 18:30
W Koszalinie boli mnie jedno, że nie ma rzynajmiej nowo wybudowanej starówki jak w Kołobrzegu. Jest oczywiście namiastaka tego, nowe centrum Mercury, ale wolałbym, coś innego. Jak wspominał S. Romecki, owinniśmy wypromować chociaż zabytki secysyjne, bo z gotyku mamy katedrę... Jeżeli chodzi o secesję, to roponuję rozpromować Piłsudzkiego... Jest to iękna ulica, z kamieniczkami.

Co do Kołobrzegu, to jak ja to nazywam, "komuniści mieli do Koszalina umiar". W Centrum u nas nie ma żadnych 10 iętrowych wieżowców mieszkalnych, nawet ich z Centrum nie widać, to mnie cieszy. W Kołobrzegu jest dużo, dużo inaczej...



dorohna - 4 gru 2006, o 20:01
a jest taka ulica jak PiłsudZkiego?
myślę, że nawet jeśli jest, to nie warto jej romować..
co innego PiłsudSkiego.. tam jest ładnie..
(kto za mną tęsknił? )




Shadow - 4 gru 2006, o 23:02
Koszalinowi jest



Piotr - 5 gru 2006, o 13:50
Z tym błędem, to rzepraszam. Obiecuję oprawę, ani rofesor z "słonecznego atrolu".



dorohna - 5 gru 2006, o 15:40
nie mnie rzepraszaj
Piłsudski się ewnie w grobie trochę oprzewracał
a mój atrol jest ortograficzny.. a nie jakiś tam, hi, słoneczny..

co do urokliwych miejsc.. najgorsze jest to, że najbardziej urokliwe miejsce miejscowi menele mogą uroczo rzemeblować i rzemienić..
ale ten skrajny esymizm z mojej strony to ewnie objawy jesiennej deprechy



Andre - 5 gru 2006, o 16:22

nie mnie rzepraszaj
Piłsudski się ewnie w grobie trochę oprzewracał



Zacznijmy od tego, że Piłsudski nie leży w grobie



dorohna - 5 gru 2006, o 16:53
metaforycznie, kolego drogi..



eMarkiz - 6 gru 2006, o 07:20
Z Piotrem sie zgodzę w ełni. O ile Kołobrzeg ma wyrementowaną starówkę, która bardzo dobrze spełnia swoją funkcję (spacerek bez aut, zakupy, kawka, browarek, obiadek) to te bloki wynurzające się z nad dachów nowych kamieniczek są okropne.

Ulica Piłsudzkiego ma iękne kamienice. Mieszkając wcześniej w Sopocie i obecnie rzechodząc w okolicach Piłsudzkiego, czuję troszkę ten klimat, którego tutaj mi tak brakuje. Jest taka jedna rywatna kamienica- dom na Piłsudzkeigo. Pięknie wyremontowana, ięknie zagospodarowana działka. Miód dla oczu i marzeń (mam nadzieję że się spełnią).

Zdecydowanie Koszalinowi brakuje jakiegoś miejsca, gdzie można ospacerować, usiąść, zjeść, wypić kawke. Nie wiem jakie są lany miejskie, ale dla mnie taką okolicą owinien być region ulic Bogusława II i Rynek... bruk, stylowe latarnie, małe sklepiki....hmmmmm
Tyle że Ratusz by nie asował do tego bruku



jkammer - 6 gru 2006, o 11:13
Kołobrzeska ‼starówka” jest raczej dziwacznym astiszem dawnej architektury tego miasta.
Chyba udanym, skoro turystom raczej odoba się i miasto odnosi z tego sukces komercyjny. Jednak nie widziałem turystów z zapałem uwieczniających na zdjęciach jej klimat, jeśli już to robią celem jest raczej neogotycki budynek kołobrzeskiego ratusza będącego dziełem ówczesnego znanego architekta Schinkla http://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_Friedrich_Schinkel . Z drugiej strony czy ktoś omyślał jak mieszka się w takim miejscu w wiecznym hałasie rzewalających się tłumów i jazgocie muzyki. Kto lubi klimat jarmarku rzez rawie całą dobę chyba będzie zadowolony. Co zdecydowało o sukcesie komercyjnym ‼starówki”? M.in. brak dróg tranzytowych (vide ul. Zwycięstwa i Młyńska/ 1 Maja w Koszalinie) oraz brak ... centrum handlowego z rawdziwego zdarzenia (vide EMKA i nowoprojektowane Forum Koszalin). Chyba już wystarczy....

Skupię się teraz na Koszalinie.
Rynek Staromiejski tak długo nie będzie ełnił roli rawdziwej agory miejskiej dopóki znacznie nie ograniczy się ruchu samochodowego w rzyległych ulicach. Ponieważ nie nastąpi to szybko (mam na myśli rzede wszystkim likwidację ruchu w ul. Zwycięstwa) ozostaje tylko stworzenie nowej agory. Takim ‼Nowym Rynkiem” z czynnymi kafejkami stać się może teren ‼Manhattanu” jeśli owiedzie się jego rewitalizacja (niekoniecznie w wersji olsztyńskich rojektantów). Dopóki to nie nastąpi można dokonywać działań doraźnych.
Np. odbudować omnik.... Fryderyka Wilhelma II (nie mylić z oprzednikiem - Fryderykiem II Wielkim) – zbawcy miasta o jego wielkim ożarze. Chociaż z tym mogą być olbrzymie roblemy – Król Prus nie zapisał się dobrze w historii Polski, był współautorem jej II i III rozbioru – z drugiej strony można ostawić w Warszawie omnik Dmowskiego to chyba można i Fryderyka II-go. Gdyby jednak okazał się ostacią zbyt kontrowersyjną zawsze można sięgnąć koszalińskiej historii i zafundować omnik naturalistyczny ‼Porwanego księcia” – ot taka scenka rodzajowa – brązowa rzeźba spętanego księcia wraz z koszalińskimi mieszczanami i gdzieś obok dwujęzyczne ‼Wolno Koszalinowi robić głupstwa, ale musi za to drogo zapłacić”. Ma Mielno swojego jelenia, ma Gdańsk Neptuna, ma Łódź omnik Tuwima itp. Koszalin będzie miał ... ?



Piotr - 6 gru 2006, o 13:06
Jeżeli mówimy tu o zablokowaniu ulic Zwycięstwa, to niestey jest już to omysł nierealny, onieważ nie ma innej ulicy biegnącej tak linią rostą... Co do Młyńskiej jest duża szansa, by ten ruch wtrzymać. Przynajmiej od Domu Młynarza. Marzy mi się wybrukowana Młyńska...

Co do rzeżby roponuje konia z rycerzem... Oczywiście na koniu! " title=":>" />



Andre - 6 gru 2006, o 13:13

Jeżeli mówimy tu o zablokowaniu ulic Zwycięstwa, to niestey jest już to omysł nierealny, onieważ nie ma innej ulicy biegnącej tak linią rostą...


Chyba, że ulicę Zwycięstwa na wysokości Rynku Staromiejskiego oprowadzi się w tunelu Oczywiście ze względu na koszty koncepcja mało realna



Piotr - 6 gru 2006, o 14:29
Dla Zwycięstwa nie ma żadnej alternatywy... Proponuje ostanowić opłaty za wjzad do centrum - 1 zł...



Bułek - 6 gru 2006, o 14:34
Piotr to nie Londyn tylko Koszalin



Piotr - 6 gru 2006, o 15:28
Swoją drogą w Warszawie, chcą ustalić 4 zł za wjazd do Centrum.



johny.f - 6 gru 2006, o 16:10
Po zbudowaniu drugiej nitki na Stawisińskiego myślę, że możliwe byłoby ograniczenie ruchu na Zwycięstwa, 1 Maja i Młyńskiej. Na tych ulicach można dopuścić tylko ojazdy komunikacji miejskiej (jeśli mnie amięć nie myli, to kilka lat temu była nawet o tym mowa). Zalety tego rozwiązania byłyby następujące:
-Ruch w centrum zmniejszyłby się radykalnie
-Zmusiłoby to część kierowców do rzesiadki na komunikację miejską, zmniejszając tym samym ruch samochodowy w całym mieście (i jednocześnie owodując jeszcze większy tłok w autobusach )



Piotr - 6 gru 2006, o 18:36
Jak napisał johny, co by było dalej? Proponowałbym rzerobienie Zwycięstwa tylko dla autobusów jako drogę jedno asmową, a o środku zostawiłbym ją jako deptak, z ławeczkami i itp.

Z tym tłokiem, MZK zbytnio by to nie rzeszkadzało, zyski większe by były.

Jak bym rzeprowadził ten deptak? Od Poczty Głównej do Saturna.



omacku - 17 sie 2009, o 18:06

Jeżeli mówimy tu o zablokowaniu ulic Zwycięstwa, to niestey jest już to omysł nierealny, onieważ nie ma innej ulicy biegnącej tak linią rostą... Co do Młyńskiej jest duża szansa, by ten ruch wtrzymać. Przynajmiej od Domu Młynarza. Marzy mi się wybrukowana Młyńska...

Co do rzeżby roponuje konia z rycerzem... Oczywiście na koniu! " title=":>" />


Po zbudowaniu drugiej nitki na Stawisińskiego myślę, że możliwe byłoby ograniczenie ruchu na Zwycięstwa, 1 Maja i Młyńskiej. Na tych ulicach można dopuścić tylko ojazdy komunikacji miejskiej (jeśli mnie amięć nie myli, to kilka lat temu była nawet o tym mowa). Zalety tego rozwiązania byłyby następujące:
-Ruch w centrum zmniejszyłby się radykalnie
-Zmusiłoby to część kierowców do rzesiadki na komunikację miejską, zmniejszając tym samym ruch samochodowy w całym mieście (i jednocześnie owodując jeszcze większy tłok w autobusach )


Jak napisał johny, co by było dalej? Proponowałbym rzerobienie Zwycięstwa tylko dla autobusów jako drogę jedno asmową, a o środku zostawiłbym ją jako deptak, z ławeczkami i itp.

Z tym tłokiem, MZK zbytnio by to nie rzeszkadzało, zyski większe by były.

Jak bym rzeprowadził ten deptak? Od Poczty Głównej do Saturna.

Turyści mogliby sobie spacerować, zaglądając w witryny banków, SKOK-ów, operatorów telefonów komórkowych... niezapomniane rzeżycia rzy czytaniu ofert kolejnych rewelacyjnych romocji kredytów 

Dorośli ludzie... jezu, słabo mi, tym bardziej, że nie ma żadnej ewności, że ktoś w Ratuszu nie myśli odobnie 



Mani3k - 18 sie 2009, o 08:49

W Koszalinie boli mnie jedno, że nie ma rzynajmiej nowo wybudowanej starówki jak w Kołobrzegu. Jest oczywiście namiastaka tego, nowe centrum Mercury, ale wolałbym, coś innego. Jak wspominał S. Romecki, owinniśmy wypromować chociaż zabytki secysyjne, bo z gotyku mamy katedrę... Jeżeli chodzi o secesję, to roponuję rozpromować Piłsudzkiego... Jest to iękna ulica, z kamieniczkami.

Co do Kołobrzegu, to jak ja to nazywam, "komuniści mieli do Koszalina umiar". W Centrum u nas nie ma żadnych 10 iętrowych wieżowców mieszkalnych, nawet ich z Centrum nie widać, to mnie cieszy. W Kołobrzegu jest dużo, dużo inaczej...

Pozostał jeszcze Trójkąt i Manhatan, które o rewitalizacji mogłyby ełnić rolę erełki Koszalina... Jednak to nie ztymi władzami miasta.



masterjarek - 18 sie 2009, o 14:08

Jednak to nie z tymi władzami miasta.


A zmiana MPZP m.in. dla rzeczonego Manhattanu czy rojekt "Trójkąt bermudzki", to co?



Mani3k - 18 sie 2009, o 17:52

A zmiana MPZP m.in. dla rzeczonego Manhattanu czy rojekt "Trójkąt bermudzki", to co?


Jeśli ktoś był na rezentacji MPZP to słyszał wypowiedzi wiceprezydenta odnośnie jak ma się odbywać (najemcy sami muszą zrezygnować z dzierżawy) więc zmian możemy spodziewać się najwcześniej za dwadzieścia lat. A tak wogóle widziałem ostatnio że na jednym z lokali, który się znajduje na działce miasta wg PZT (najprawdopobniej dzierżawiony) wisiała naklejka do wynajęcia.... Czyżby władze miejskie zapomniały o wpisywaniu do umów klauzuli zakazujących odnajmowanie? Jeśli tak to nigdy to się nie zmini...
Odnośnie rojektu "Trójkąt Bermudzki" to sam MM owiedział że najpierw Hala otem dworzec i jak starczy ieniędzy to "Trójkąt"... Więc zanim coś się zmieni żaden ożądny deweloper nie kupi tam działek (zresztą okaże się to jeszcze w tym roku), co najwyżej Selfa wypełni wszelkie luki aszkwilkami tymi odobnymi do tych na dworcowej.

Do tego niestety trzeba owiedzieć że bez likwidacji części lokali socjalnych i melin ta rewitalizacja spełznie na niczym... A żeby można było kogoś wyprowadzić trzeba mieć lokale zamienne... itp. itd..

W związku z tym ja chyba tych zmian nie dożyje a tym bardziej starsi odemnie włodarze miasta licząc nawet wiceprezydenta...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • antoni-kielce.htw.pl
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • nie-szalona.htw.pl
  • Designed by Finerdesign.com