ďťż
 
Odnoœniki

 

Cały chodnik zwrócą pieszym



Dziennik Miasto - 5 lut 2009, o 08:48
Dwa rzejścia dla ieszych, skrzyżowanie i... dziki arking na nowym chodniku. Szeroki asaż rzed nowym gmachem Hosso rzy ul. Zwycięstwa, naprzeciwko DH ‼Saturn” szybko rzyuważyli niesforni kierowcy. Zdaniem naszych Czytelników, a także olicjantów z drogówki z arkującymi tu autami trzeba szybko zrobić orządek – zanim dojdzie do nieszczęścia.

– To niebezpieczne miejsce, skrzyżowanie z ulicą Połtawską, rzejścia dla ieszych i kierowcy nie owinni tu arkować – uważa nasz Czytelnik (nazwisko do wiadomości redakcji). – Pikanterii sprawie dodaje fakt, że widuję tu nawet firmowe auto jednego z banków mających siedzibę w nowym budynku. Co sądzić o bankowcach, którzy tak lekko traktują rzepisy? Czy warto takim owierzyć swe oszczędności? – zastanawia się Czytelnik.
Policjanci z koszalińskiej drogówki również uważają, że w tym miejscu nie owinny arkować samochody. Tym bardziej, że w sąsiedztwie kompleksu jest duży usty arking rzy ul. Grunwaldzkiej. Jednak chęć zaparkowania ‼na wycieraczce” jest silniejsza od strachu rzed mandatem.
– Proszę wyobrazić sobie sytuację kiedy jedno auto zwalnia, by wjechać na chodnik lub z niego zjeżdża, a kierowca jadącego za nim zbyt óźno zauważa ten manewr i uderza weń, spychając na rzejście dla ieszych lub drugi as ruchu – a wtedy już mogą być ofiary – twierdzi Krzysztof Sieląg, szef koszalińskiej drogówki. – Można ustawić znaki, nakładać mandaty, tylko że... kierowcy niewiele się jednym i drugim rzejmują. Dlatego od trzech dni w Zarządzie Dróg Miejskich leży nasz formalny wniosek, oparty również rzez Straż Miejską, o budowę łotków lub gazonów uniemożliwiających wjazd na chodnik rzed tym budynkiem. To owinno wystarczyć do uspokojenia ruchu w tym miejscu.
(jkk)




masterjarek - 5 lut 2009, o 09:56

– Proszę wyobrazić sobie sytuację kiedy jedno auto zwalnia, by wjechać na chodnik lub z niego zjeżdża, a kierowca jadącego za nim zbyt późno zauważa ten manewr i uderza weń, spychając na przejście dla pieszych lub drugi pas ruchu – a wtedy już mogą być ofiary – twierdzi Krzysztof Sieląg, szef koszalińskiej drogówki.



A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!

Dopóki jest półtora metra wolnej przestrzeni chodnikowej, zmotoryzowani zdaje się mogą parkować ile wlezie, a w tamtym miejscu jest >1,5m, więc OCB?



Kmin - 5 lut 2009, o 10:01
ewnie biega o ikanterie...


– Pikanterii sprawie dodaje fakt, że widuję tu nawet firmowe auto jednego z banków mających siedzibę w nowym budynku. Co sądzić o bankowcach, którzy tak lekko traktują rzepisy? Czy warto takim owierzyć swe oszczędności? – zastanawia się Czytelnik.


czytelnik, a raczej dziennikarz, ktory anonimowego czytelnika owolal do zycia na otrzeby tego tekstu, mial ciezke zadanie - ukrecic z g..wna bat. dostal zdjecie i odkrecil sytuacje.



tomasek - 5 lut 2009, o 10:42

Dopóki jest półtora metra wolnej przestrzeni chodnikowej, zmotoryzowani zdaje się mogą parkować ile wlezie, a w tamtym miejscu jest >1,5m, więc OCB?


A czy arkowanie w obrębie skrzyżowania jest dozwolone?




bzzz - 5 lut 2009, o 11:01

A czy arkowanie w obrębie skrzyżowania jest dozwolone?

kolejne ytanie,parkując na chodniku de facto jedziemy o nim, a jazda o chodniku jest zabroniona ale jak ktoś ma samochód  ow. 80.000zł uważa że mu się należy arkowanie tam gdzie mu się odoba.



tomeks_ - 5 lut 2009, o 11:07

kolejne ytanie,parkując na chodniku de facto jedziemy o nim, a jazda o chodniku jest zabroniona

"Par. 26.3. Kierującemu ojazdem zabrania się: [...]
3. jazdy wzdłuż o chodniku lub rzejściu dla ieszych.
Par. 26.4. Kierujący ojazdem, rzejeżdżając rzez chodnik lub drogę dla
ieszych, jest obowiązany jechać owoli i ustąpić ierwszeństwa ieszemu."

Można jeździć, ale tylko zygzakiem, nigdy rosto.



bzzz - 5 lut 2009, o 11:19

"Par. 26.3. Kierującemu ojazdem zabrania się: [...]
3. jazdy wzdłuż o chodniku lub rzejściu dla ieszych.
Par. 26.4. Kierujący ojazdem, rzejeżdżając rzez chodnik lub drogę dla
ieszych, jest obowiązany jechać owoli i ustąpić ierwszeństwa ieszemu."

Można jeździć, ale tylko zygzakiem, nigdy rosto.

ale jajca, idę się chyba napić bo w tym kraju na trzeźwo nic się nie da zrozumieć



kelaii - 5 lut 2009, o 11:30

"Par. 26.3. Kierującemu ojazdem zabrania się: [...]
3. jazdy wzdłuż o chodniku lub rzejściu dla ieszych.
Par. 26.4. Kierujący ojazdem, rzejeżdżając rzez chodnik lub drogę dla
ieszych, jest obowiązany jechać owoli i ustąpić ierwszeństwa ieszemu."


nie wolno jeździć o chodniku, ale jeśli już się wjedzie, to należy uważać 



tomeks_ - 5 lut 2009, o 11:39

nie wolno jeździć o chodniku, ale jeśli już się wjedzie, to należy uważać 


Jeździć wolno, nie wolno wzdłuż. Tak jak o rzejściu dla ieszych (uwaga: rowerzystów też obowiązuje kodeks drogowy! Mają 80% zniżki na mandat za to wykroczenie niestety  )



omacku - 5 lut 2009, o 14:28

Czas napisać coś


Pikanterii sprawie dodaje fakt, że widuję tu nawet firmowe auto jednego z banków mających siedzibę w nowym budynku. Co sądzić o bankowcach, którzy tak lekko traktują


Krzysztof Sieląg, szef koszalińskiej drogówki: - Dlatego od trzech dni w Zarządzie Dróg Miejskich leży nasz formalny wniosek, oparty również rzez Straż Miejską, o budowę łotków lub gazonów uniemożliwiających wjazd na chodnik rzed tym budynkiem. To owinno wystarczyć do uspokojenia ruchu w tym miejscu.

Wyglądało mi tam dzisiaj bardzo spokojnie (wszystkie ojazdy stały). Natomiast jeżeli część chodnika jest rywatną własnością, to miastu chyba nic do tego?




gla - 5 lut 2009, o 14:35
 Natomiast jeżeli część chodnika jest rywatną własnością, to miastu chyba nic do tego?



4 kulki - 5 lut 2009, o 14:39
a komu to rzeszkadza? świat się zawali rzez 4 auta na chodniku?



tomeks_ - 5 lut 2009, o 14:44

a komu to rzeszkadza?

"Czytelnikom".



omacku - 5 lut 2009, o 14:51
Nie, no wybaczcie: jest arking kilkadziesiąt metrów dalej (ul. Grunwaldzka) i zamiast wpieprzać się samochodem na chodnik rzed wejściem do miejsca racy można trochę oruszać odnóżami od miejsca zaparkowania do biureczka z komputerem. Poza tym wygląda to badziewnie (nie wnikam, czy faktycznie stanowi otencjalne zagrożenie" w obrębie skrzyżowania).

Ja tam jestem za tym, żeby gazonami zagrodzili łajzom wjazd na chodnik w tym miejscu.



tomeks_ - 5 lut 2009, o 14:54

Poza tym wygląda to badziewnie


Podobnie jak kilkadziesiąt metrów dalej arking na chodniku rzed Jowiszem i Buongiorno? Czy taksówki rzed katedrą? Gdzie różnica?

Zwycięstwa to nie deptak, chyba że dołączasz do grona zwolenników takowego " title=":>" />



4 kulki - 5 lut 2009, o 14:55
czytelnik czy dziennikarz nieistotne - ważne żeby isać ierdoły w gazecie i zgarnąć za wierszówkę, a reszta "czytelników" robiła z ierdoły temat No1

a ja jestem za tym omacku, abyś rzestał bawić się w społecznika-emeryta, nikt nie będzie latał do samochodu 100m i jeszcze firmowego



masterjarek - 5 lut 2009, o 14:57
Jak rozwiązać lokalny roblem z miejscami arkingowymi? Budować chodniki o szerokości 5. metrów 

Znowu widać, że to nie o arkingi chodzi, tylko o stan mentalny naszych kierowców. Jak najbliżej, najlepiej nawet nie musieć wysiadać 



4 kulki - 5 lut 2009, o 15:02
następny .. idea arkingu właśnie olega na tym aby był najbliżej..



omacku - 5 lut 2009, o 15:06

a ja jestem za tym omacku, abyś przestał bawić się w społecznika-emeryta, nikt nie będzie latał do samochodu 100m i jeszcze firmowego


Jak postawią słupki albo gazony, to będzie śmigał aż miło  :-P


Podobnie jak kilkadziesiąt metrów dalej parking na chodniku przed Jowiszem i Buongiorno? Czy taksówki przed katedrą? Gdzie różnica?

Zwycięstwa to nie deptak, chyba że dołączasz do grona zwolenników takowego :>

yeah ani mi to w głowie, ale chodnik jak sama nazwa wskazuje, służy do chodzenia, a jezdnia do jeżdżenia, zaś arking do arkowania. Skoro tu nie rzewidziano arkingu, tylko chodnik, to niech już tak zostanie.
A rzed Jowiszem i Buongiorno niech arkują, skoro tam jest miejsce  -P


następny .. idea arkingu właśnie olega na tym aby był najbliżej..


Skąd ta idea? Parking ma służyć do zaparkowania ojazdu w miejscu do tego się nadającym, a nie najbliższym wycieraczce  " title=":>" />



tomeks_ - 5 lut 2009, o 15:10

chodnik jak sama nazwa wskazuje, służy do chodzenia, a jezdnia do jeżdżenia, zaś arking do arkowania. Skoro tu nie rzewidziano arkingu, tylko chodnik, to niech już tak zostanie.
A rzed Jowiszem i Buongiorno niech arkują, skoro tam jest miejsce 


Przecież te samochody tam nie jeżdżą, tylko arkują, zostawiając rzepisowe 1,5m dla ruchu ieszego. Tak jak nikomu nie rzeszkadzają zaparkowane na chodniku rowery.

Przed Jowiszem i Buongiorno jest nawet mniej miejsca niż tutaj.



bzzz - 5 lut 2009, o 15:17

Nie, no wybaczcie: jest arking kilkadziesiąt metrów dalej (ul. Grunwaldzka) i zamiast wpieprzać się samochodem na chodnik rzed wejściem do miejsca racy można trochę oruszać odnóżami od miejsca zaparkowania do biureczka z komputerem. Poza tym wygląda to badziewnie (nie wnikam, czy faktycznie stanowi otencjalne zagrożenie" w obrębie skrzyżowania).
nie jeżdżą o krawężnikach , nie ma się martwić óźniej z  łaczem rzyjeżdża do serwisu i z ianą że ma końcówki stabilizatora , tulejki na wahaczu do wymiany. najwyraźniej ciężko z tak restiżowego samochodu wysadzić dupsko i rzejść się 500m, nikogo nie obchodzi że kobiety z wózkami chodzą  inwalidzi.A może o rostu fura droga i nie starczyło na AC i stawia rzed witryną.

Ja tam jestem za tym, żeby gazonami zagrodzili łajzom wjazd na chodnik w tym miejscu.





omacku - 5 lut 2009, o 15:18

Przecież te samochody tam nie jeżdżą, tylko arkują, zostawiając rzepisowe 1,5m dla ruchu ieszego. Tak jak nikomu nie rzeszkadzają zaparkowane na chodniku rowery.

Przed Jowiszem i Buongiorno jest nawet mniej miejsca niż tutaj.


Pewnie... można też na trawniku, o co som trawa?  " title=":>" />



tomeks_ - 5 lut 2009, o 15:19

Pewnie... można też na trawniku, po co psom trawa?  :>


Na trawniku nie można, atrz rzykład giełdy, jak SM mandaty rok czy 2 lata temu sypała " title=":>" />



omacku - 5 lut 2009, o 15:23
A sypała, sypała, aż ostawiono słupki i to rozwiązało roblem arkowania na trawie  " title=":>" />

Mam nadzieję, że tu też ostawią słupki lub gazony i bankowcy lus ozostali jedyne, co będą mogli (a nawet musieli) na chodniku zrobić, to go odśnieżać 



Wytol - 5 lut 2009, o 15:28

Przecież te samochody tam nie jeżdżą, tylko arkują, zostawiając rzepisowe 1,5m dla ruchu ieszego.


Nie chce mi się zaglądać do kodeksu, ale te "zostawiane rzepisowe 1,5 m. dla ruchu ieszego" jest warunkowe. Dopuszczalne jest arkowanie na chodniku wyłącznie wówczas, jesli nie utrudnia to ruchu ieszych.
A mowa tu jest o ulicy o największym w 100 tysięcznym miescie natężeniu ruchu. I wcale nie superszerokim chodniku.



tomeks_ - 5 lut 2009, o 15:39

Nie chce mi się zaglądać do kodeksu, ale te "zostawiane rzepisowe 1,5 m. dla ruchu ieszego" jest warunkowe. Dopuszczalne jest arkowanie na chodniku wyłącznie wówczas, jesli nie utrudnia to ruchu ieszych.


A utrudnia? Przykład?



komentator - 5 lut 2009, o 15:40
Kiedyś w tym miejscu chodnik miał ok. 1 metr, więc nawet z samochodami jest lepiej.



4 kulki - 5 lut 2009, o 15:42
Dopuszczalne jest arkowanie na chodniku wyłącznie wówczas, jesli nie utrudnia to ruchu ieszych.



tomeks_ - 5 lut 2009, o 15:48

Kiedyś w tym miejscu chodnik miał ok. 1 metr, więc nawet z samochodami jest lepiej.


No wziął i zepsuł 



TGor - 5 lut 2009, o 16:32

Nie, no wybaczcie: jest arking kilkadziesiąt metrów dalej (ul. Grunwaldzka) 


No chyba aręset raczej, a bankowcy otrafią liczyć



EL Prezesso - 5 lut 2009, o 16:38
Jeśli się nie mylę, to arkowanie w obrębie skrzyżowań i w bezpośrednim ich sąsiedztwie jest zabronione, a tma mamy do czynienia z dwoma skrzyżowaniami:
Zwycięstwa - Kazimierza Wielkiego oraz Zwycięstwa - Połtawska. Poza tym nie wolno też arkować w określonej odległości od rzejść dla ieszych (tam są dwa) gdyż ogranicza to widoczność ieszym, którzy chcą wejść na asy.



Wytol - 5 lut 2009, o 16:51

jak widać na społecznych zdjęciach wykonanych rzez omacku utrudnia jak cholera i te kobiety z wózkami i inwalidzi, skandal!


Na tych samych zdjęciach widać, ze te samochody spokojnie mogłyby arkować na ulicy. Przejazd zostałby zachowany.


A utrudnia? Przykład?


Przykład: Szedłem chodnikiem ze znajomym. Naprzeciw nas szła kobieta z siatkami z zakupami w obu rękach. Minięcie się z owodu arkującego samochodu było utrudnione.



tomeks_ - 5 lut 2009, o 17:21

Przykład: Szedłem chodnikiem ze znajomym. Naprzeciw nas szła kobieta z siatkami z zakupami w obu rękach. Minięcie się z owodu arkującego samochodu było utrudnione.


No kobiecie nie ustąpiliście... wstyd! 



Wytol - 5 lut 2009, o 19:19

No kobiecie nie ustąpiliście... wstyd! 


Ustąpiliśmy.



qbuch - 5 lut 2009, o 21:07
To już wiemy o co w Koszalinie takie szerokie chodniki. Nie dla wygody ieszych mieszkańców, a dla wygody arkujących zmotoryzowanych. Co do arkingu dla racowników banku - na arking rzy Grunwaldzkiej za daleko? Ok, ale akurat te mogą arkować rzy samym budynku Hosso na dole, rzed wejściem do części iwnicznej. Poza tym słusznie ktoś już tutaj napisał - jak się siedzi 8 godzin za biurkiem, to spacerku nie można sobie zrobić z auta do racy? Nóżki się zmęczą? Nazwałbym to czystym KALECTWEM!



tomasek - 5 lut 2009, o 23:59
Czy ten samochód "zalega" tam 8 godzin i widnieje jako reklama banku, czy racuje na siebie i często jeździ?



bzzz - 6 lut 2009, o 06:36

Czy ten samochód "zalega" tam 8 godzin i widnieje jako reklama banku, czy racuje na siebie i często jeździ?
pełni funkcje reklamy i zalega na chodniku , sprawa oważna ja bym to zgłosił do Straży Miejskiej albo dał się wykazać gazecie słynnej z Akcji REDAKCJI- Głosie Koszalińskim



xiopik - 6 lut 2009, o 07:37

jak się siedzi 8 godzin za biurkiem, to spacerku nie można sobie zrobić z auta do racy? Nóżki się zmęczą? Nazwałbym to czystym KALECTWEM!

Samochód w firmie ma na siebie zarabiać. Musi być blisko, jeśli ktoś ma 10-20 wyjazdów do klientów/urzędów dziennie, to arkowanie 500m dalej będzie stratą czasu.

Tak zaparkowane auta mi nie rzeszkadzają, bo:
1. Stoją za rzejściem dla ieszych (przepisowa odległość nie ma tu znaczenia, bo rzejście jest dwuetapowe i jadący od strony PKS mają wystarczającą widoczność).
2. Wyjeżdżając z ul. Kazimierza Wielkiego atrzy się rzede wszystkim w lewo, brak widoczności z rawej nie rzeszkadza (tzn. rzeszkadza, tym, którzy nie jeżdżą samochodami i mają oczucie społecznej niesprawiedliwości, że muszą dochodzić na rzystanek ).



Wytol - 6 lut 2009, o 08:16

Samochód w firmie ma na siebie zarabiać. Musi być blisko, jeśli ktoś ma 10-20 wyjazdów do klientów/urzędów dziennie, to arkowanie 500m dalej będzie stratą czasu.



Gdyby to nie był bank a izzernia i jej samochód zastawiał chodnik na głównej ulicy miasta to ewnie też by ci nie rzeszkadzało.
Ja natomiast twierdzę, że to źle zorganizowane miejsce racy. Jeśli otrzebny jest na miejscu samochód do ciągłych wyjazdów to integralną częścią takiego miejsca racy musi być wydzielone miejsce arkingowe. A nie chodnik rzeznaczony dla ieszych.



Świadek - 7 lut 2009, o 19:18
Parkowanie w niedozwolonych miejscach w Koszalinie to już legenda. Niepowtarzalna w innych miastach. Kaszubska miała być deptakiem, a jest arkingiem, uliczka koło katedry to wielki, wg znaków drogowych nielegalny arking, itd, itp. Szkoda blachy na znaki z zakazem arkowania. I szkoda ieniędzy na niewydolną straż miejską która nie otrafi okiełznać skończonych chamów którzy stawiają swe fury tam gdzie chcą. Proponuję koszalińskim ćwokom jechać choćby do Poznania i źle zaparkować - kłopoty murowane.
Podziwiam Omacku za walkę z chamstwem arkującym - ale niestety wygląda to zmagania Don Kichota...To, że złe arkowanie jest luciem w twarze innym ,kulturalnym kierowcom, niestety nie dociera do Włatców Miasta. mają to w d..., każdy ukarany, to stracony głos w następnych wyborach. Chyba już czas na rzeprowadzkę w inne, normalne strony.



szofer - 7 lut 2009, o 19:42
A może dzielna koszalińska drogówka zamiast akcji "trzeźwy oranek" zrobi akcję "trzeźwe arkowanie" i dowali wszystkim (marzenie...) bezczelnie arkującym?



omacku - 7 lut 2009, o 20:38

Podziwiam Omacku za walkę z chamstwem

Objaśnienie: atrol drogówki w składzie dwóch funkcjonariuszy olicji wewnątrz radiowozu rzez kilkanaście minut rowadził obserwacje w miejscu opisanym [url=http://forum.koszalin24.info/index. hp?topic=5451.0]tutaj[/url]. Myślałem, że właśnie skończyli wkładać wezwania za wycieraczki wszystkim tym zaparkowanym obok zakazów ostoju autom, ale gdzie tam... Żadnego wypisywania druków.  Po rostu siedzieli i kontemplowali  (ew. prowadzili czynności  ) ;]


Samochód w firmie ma na siebie zarabiać. Musi być blisko, jeśli ktoś ma 10-20 wyjazdów do klientów/urzędów dziennie, to arkowanie 500m dalej będzie stratą czasu.

Po ierwsze: bank to nie ogotowie ratunkowe, ani nawet izzeria Prosiaczek, gdzie liczy się każda minuta. Po drugie: w tej okolicy jest zatrzęsienie banków i jakoś dają sobie radę bez zaparkowanego arę metrów od siedziby firmy samochodu.
Po trzecie, to zazwyczaj klienci rzychodzą do banku, a nie bank do klientów, ale może akurat Alior Bank jest inny  " title=":>" />


2. Wyjeżdżając z ul. Kazimierza Wielkiego atrzy się rzede wszystkim w lewo, brak widoczności z rawej nie rzeszkadza (tzn. rzeszkadza, tym, którzy nie jeżdżą samochodami i mają oczucie społecznej niesprawiedliwości, że muszą dochodzić na rzystanek ).

Nie jeżdżę autobusami, tylko samochodem, a mimo to mi rzeszkadza, onieważ jestem zwolennikiem zachowania jako takiego orządku; niejednokrotnie była już również na tym forum mowa o tym, że ludzie są wygodni i chcieliby odjeżdżać i arkować od samymi drzwiami biura/sklepu itp. Przykład arkingu nad Carrefourem i zapchanej obok ul. Kaszubskiej jest tego najlepszą ilustracją. Niektórzy isali tutaj, że że skoro obok Hosso nadal iesi mają dla siebie 1,5 metra obok zaparkowanych aut, to jest OK. Nie jest OK, na tej zasadzie można by ozostawić również 1,5 metrowej szerokości ścieżkę rzez Rynek Staromiejski, a resztę rzeznaczyć na arking, bynajmniej nie odziemny. Fajnie by wyglądało?  No właśnie, o tym iszę: oprócz tego, czy coś stwarza zagrożenie czy utrudnia ruch ieszych, czy nie,  liczy się coś jeszcze: jakiś tam ład i estetyka.




Wytol - 7 lut 2009, o 21:50

że to walka z wiatrakami, wiedziałem właściwie od oczątku. Służby sprawę znają i w miarę swych skromnych możliwości reagują ...


Pod ozostałączęścią wypowiedzi odpisuję się obydwoma rękami. Ale od tym fragmentem nie.
Służby niewiele robią w tej sprawie. A własciwie uprawiają ozorację. Gdyby robiły, nie byłoby tylu samochodów arkujących w miejscach do tego nie rzeznaczonych i z nawiązką okryty by był deficyt linii kolejowej do Mielna. Gdyby jeszcze te same słuzby wyciągnęły z kaciapy swój radar i regularnie zaczęły kontrolować rędkość samochodów na terenie miasta, nie trzeba by było brac kredytów i zabiegać o dofinansowanie rzeprawy z Jamna do Uniescia. Na wszystko by starczyło.



bzzz - 8 lut 2009, o 05:40
Po części  rozumiem  zaistniałą sytuacje. CZUJĄ się lepsi bo są w nowym Prestiżowym Budynku i na domiar  swojego lepszego ja Mogą ostawić samochód rzed wejściem.
TO chyba w rodzaju LANSU



EL Prezesso - 8 lut 2009, o 12:52

Kaszubska miała być deptakiem, a jest arkingiem, uliczka koło katedry to wielki, wg znaków drogowych nielegalny arking, itd, itp.


Na Kaszubskiej niektórzy "kulturalni inaczej" kierowcy otrafią jeszcze trąbić na ieszych i wymachiwać rękoma.



roman - 8 lut 2009, o 17:14

ale może akurat Alior Bank jest inny  :>


Oczywiście. Już w reklamie mają hasło "wyższa kultura bankowości" " title=":>" />



bzzz - 8 lut 2009, o 17:28

Oczywiście. Już w reklamie mają hasło "wyższa kultura bankowości" " title=":>" />

TAK cwaniaki w melonikach



Wytol - 8 lut 2009, o 19:44

TAK cwaniaki w melonikach



Samochody służbowe dostali jako bonusy za racę na rowincji. Zobaczyli, że tu zwyczaje jak na wsi - każdy arkuje jak mu wygodnie - więc czemu maja być gorsi?



random user - 8 lut 2009, o 22:38
..cały czas się zastanawiam... jak taki kretyński temat o samochodach na chodniku mógł się doczekać 5 stron? ołowa ostów to , druga ołowa to osty życzeniowe.
O co tu chodzi?



Wytol - 9 lut 2009, o 06:11

..cały czas się zastanawiam... jak taki kretyński temat o samochodach na chodniku mógł się doczekać 5 stron? ołowa ostów to , druga ołowa to osty życzeniowe.
O co tu chodzi?


Beznadzieja . Ten temat jest skierowany do tych, którzy nie rozumieją. Kółko się zamyka.



bzzz - 9 lut 2009, o 16:36

Beznadzieja . Ten temat jest skierowany do tych, którzy nie rozumieją. Kółko się zamyka.

ale o co chodzi



fabio - 16 lut 2009, o 17:41
Może, jeśli wygrają ten lebiscyt, to ktoś im ufunduje dodatkowo orządny arking na dachu i nie będą musieli zastawiać chodnika
http://www.bryla. l/bryla/1,85301,6266251.html



Waldy - 16 lut 2009, o 20:28
.cały czas się zastanawiam... jak taki kretyński temat o samochodach na chodniku mógł się doczekać 5 stron? ołowa ostów to iconspamzr5, druga ołowa to osty życzeniowe.
O co tu chodzi?

Chodzi tu o to, że Koszalin jest wyjątkowo niechlujnie "oparkowanym" miastem, w którym ani władze, ani służby orządkowe nie widzą tego roblemu. Bezczelnie nieprzepisowe arkowanie jest luciem w rzestrzegających rawo kierowców.
Wszystkim źle arkującym roponuję wyjazd choćby do Poznania i tam stawianie swoich fur gdzie wygodnie. Parę minut i jest łapa, holowanie i mandat. A u nas rzy łaskawym ozwoleniu włatców jest jeden wielki bałagan. I o to chodzi, waćpanie.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • antoni-kielce.htw.pl
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • nie-szalona.htw.pl
  • Designed by Finerdesign.com