
|
Ale się w tej polityce narobiło
Kesawk - 21 gru 2006, o 21:35
To co się dzieje w olityce, to już rzekracza rzyzwoite normy. W Samoobronie /pro katolickiej a jakże/ sexafera, a na króla Polski szykują nam Jezusa. Pewnie teki ministrów trzeba będzie owierzyć Wszystkim m. Nie myślałem, że doczekam takich czasów. Zapewnie niedługo za nie chodzenie do kościoła będą karać grzywną. "Jesli wejdziesz między wrony, kracz tak jak one". Oto do czego to doszło. Masz iść jednolinijnie jak za "Komuny" a będzie ci dobrze. UWAGA! Wielki Brat wszystko widzi. Rozmawiałem niedawno z ewnym Białorusinem, który zachwalał rządy Łukaszenki, że niby anuje tam dobrobyt, drogi są świetne nie ma żadnych afer a wogóle to wszystko naj. Na moje ytanie, dlaczego nie mieszka w tym raju odrzekł, że jedynie co go denerwuje to niemożliwość korzystania tam z telefonu komórkowego ze względu na ciągły odsłuch specsłużb. Z ozoru te dwie sprawy do siebie nie asują, ale jak widać sa dwa końce olitycznego tygla. Iście "Folwark zwierzęcy" Tak mi się o rostu zebrało na rzemyślenia. Cześć!
eMarkiz - 22 gru 2006, o 07:09
Narobiło się i to wiele.
Z mojego unktu widzenia, osobą która NIGDY nie owinna trafić do rządu (konstytucyjne wybranego jak to On lubi owtarzać) jest Andrzej Lepper. Osobami, które nigdy nie owinny trafić do Sejmu RP (konstytucyjne wybranego) jest spora grupa osłów i osłanek Samoobrony RP (Beger, Hojarska, Łyżwiński, Bestry). Jest to ugrupowanie ludzi, którzy uciekli rzed sądową odpowiedzialnością za niespłacane kredyty, rzed egzekucjami komorniczymi, a co niektórzy jak ostatnio widać...sexaferami.
Nie napiszę, że wszystko co robi PIS jest złe, gdyż tak nie uważam. W ełni opieram działania Ministra Ziobro, Sikorskiego. Szanuję rof. Gilowską i Religę. Lubię Lipca. Ale PIS, gdzie grupa osłów wywodzi się z ZCHN, ma silny nurt ortodyksyjnego chrześcijanizmu. A mnie to nie rzekonuje, gdyż w aństwie trzeba jasno oddzielić to co Boskie od tego co Świeckie. I mówię to ja: KATOLIK PRAKTYKUJĄCY
A tak niestety, mamy Folwark Zwierzęcy.
Zawsze będę to owtarzał, choć to straszna rawda. Dopóki nie odejdzie z tego świata okolenie rzesiąknięte PRL, olityką lat 90, dotąd będzie tak jak jest dzisiaj. Musi rzyjść całkowicie nowy narybek, ludzi wykształconych a nie upolitycznionych. Co z tego, że się mówi iż np. Napieralski czy Olejniczak to nowa siła SLD. Skoro jestem ewien w 100%-0,00001%, że siedzący z tyłu baronowie wywierają wpływ na ich oglądy. W olityce jak w życiu. Aby osiągać coś, trzeba tworzyć a nie odtwarzać, nawet nieświadomie z tego co zaczerpnął nasz umysł.
MeDaN - 12 sty 2007, o 15:06
Co sie z wami dzieje? Przeciez sami to stado wybraliscie, dzielnie drepczac na wybory. Sami daliscie klerowi wladze, zezwalajac na aradoksy. Wepchneliscie Polske do KabinySmiechu, ozwalajac zeby wytykano ja alcami. Jeszcze rzed wojna AtatĂźrk rzeprowadzajac w Turcji reformy, oddzielil religie od olityki a co dzieje sie w Polsce? Nie cofamy sie w rozwoju- wrocilismy do sredniowiecza! Glupota ludzka jest bezdenna!! Czy wy nie rozumiecie, ze ta tak zwana "demokracja" to zwykla fatamorgana, uluda, ktora jestescie kuszeni a za ktora ZAWSZE jest tylko gorace rozczarowanie? Gdzie jest olityk, ktory oprocz troski o wlasna ozycje i kieszen mysli jeszcze o tych, ktorzy go wybierali? Ktory z nich, kiedykolwiek dotrzymal wyborczych obietnic? Malo bylo wam jednych asozytow, wzieliscie sobie jeszcze czarne sepy na kark? Pluja wam w twarze obietnicami! Jedni oprawa zycia doczesnego, drudzy- uzyskaniem wiecznego! Rece opadaja!
dorohna - 13 sty 2007, o 00:36
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]Co sie z wami dzieje? Przeciez sami to stado wybraliscie, dzielnie drepczac na wybory.[/quote] wybrali za nas ci, którzy na wybory nie oszli. wybrali ci, którym nie chciało się ruszyć tyłka do urny. wybrali ci, którzy uznali, że "ich kandydat" ma tak duże szanse, że obejdzie się bez tego "jednego mojego głosu". wybrała duża część studentów, którym nie chciało się załatwiać kart do głosowania w miastach, w których studiują.. można wymieniać i wymieniać.. można mówić, że wybrały za nas "moherowe babcie".. tylko o co sobie jeszcze odnosić ciśnienie? oczywiście, wbijanie we wszystko i totalny luzik to też nie jest najlepsze wyjście.. Dobrym wyjściem, moim zdaniem, jest nie denerwować się za bardzo rzeczami, na które i tak nie mamy wpływu. Bo jaki mamy teraz na to wszystko wpływ?
i ten odział na "wy" i "ja".. czy z góry naprawdę wyglądamy tak śmiesznie?
MeDaN - 13 sty 2007, o 17:25
wybrali za nas ci, którzy na wybory nie oszli. wybrali ci, którym nie chciało się ruszyć tyłka do urny. wybrali ci, którzy uznali, że "ich kandydat" ma tak duże szanse, że obejdzie się bez tego "jednego mojego głosu". wybrała duża część studentów, którym nie chciało się załatwiać kart do głosowania w miastach, w których studiują.. można wymieniać i wymieniać.. można mówić, że wybrały za nas "moherowe babcie".. tylko o co sobie jeszcze odnosić ciśnienie? oczywiście, wbijanie we wszystko i totalny luzik to też nie jest najlepsze wyjście.. Dobrym wyjściem, moim zdaniem, jest nie denerwować się za bardzo rzeczami, na które i tak nie mamy wpływu. Bo jaki mamy teraz na to wszystko wpływ?
i ten odział na "wy" i "ja".. czy z góry naprawdę wyglądamy tak śmiesznie?
Nie zmienisz niczego chodzac na wybory. Nie zmienisz niczego nie idac. Sama sobie odpowiedzialas i jednoczesnie zaprzeczylas temu, o czym wyzej isalas. Jaki jest sens wybierania, skoro i tak nie masz zadnego wplywu na to co sie dzieje? Wszak idziesz do urny, by cos zmienic. Przeciez to nasza glupota doprowadzila "czarnych" do wladzy, bo to my walczylismy o Solidarnosc i o typow, ktorzy mieli jedynie iekne obietnice w kieszeni. To nasz apiez doprowadzil "komune" do upadku i to on najbardziej byl rozczarowany skutkami tego! Ale to wy caly czas ozwalacie, zeby tanczono wam na glowach i jeszcze grzecznie biegacie do kosciola, by zamanifestowac wasza jednosc z moherkami. Proboszcze troszczacy sie o wlasne rywatne szkoly czy sklepy, zamiast omoc bezdomnym? Palace, jakie buduja dla siebie z kamieni waszej glupoty i biernosci? Robie odzial na "wy" i "ja", bo ja (i mi odobni) walczylismy o ten aradoks, a wy nadal go utrzymujecie. Ale to wasze lenistwo jest karygodne, wasze rzymykanie oczu na to co sie dzieje jest bezprzykladne. Ja z tego marazmu i zludzen dawno sie obudzilem, wy nadal w nim trwacie. Czy zadalas sobie ytanie, czym ten "totalny luzik" jest spowodowany? Moze doswiadczeniem i zawiedzionymi nadziejami? Walcz , tak jak my to robilismy, by na koncu dojsc do tych samych wnioskow, do ktorych wielu z nas doszlo.
omacku - 13 sty 2007, o 18:28
Nie zmienisz niczego chodzac na wybory. Nie zmienisz niczego nie idac.
Nieprawda, właśnie ostatnie wybory pokazały, że wystaczy różnica kilkudziesięciu głosów (Mielno, Sławno), a nawet jednego (Łeba, jeśli się nie mylę), żeby wójtem czy burmistrzem został ten, a nie tamten.
Ale to wy caly czas pozwalacie, zeby tanczono wam na glowach i jeszcze grzecznie biegacie do kosciola, by zamanifestowac wasza jednosc z moherkami.
Robie podzial na "wy" i "ja", bo ja (i mi podobni) walczylismy o ten paradoks, a wy nadal go utrzymujecie. Ale to wasze lenistwo jest karygodne, wasze przymykanie oczu na to co sie dzieje jest bezprzykladne. Ja z tego marazmu i zludzen dawno sie obudzilem, wy nadal w nim trwacie.
Kreujesz się MeDaN na jakiegoś oświeconego, który z wyższością patrzy zza granicy na nas, biednych polaczków, którzy pozwalają, żeby "tańczono nam na głowach", z "karygodnym lenistwem" "przymykamy na wszystko oczy". Nawet biorąc poprawkę na to, że swoje pretensje kierujesz nie personalnie do któregoś z forumowiczów, ale do Wszystkich Polaków, brzmi to dość niewiarygodnie. No bo rozumiem, że mnóstwo rzeczy Ci się nie podoba - OK, nie tobie jednemu. No i co dalej? Masz jakieś konstruktywne propozycje? Piszesz, że "ta tak zwana >>demokracja
dorohna - 13 sty 2007, o 18:59
ierwsze z tonącego okrętu uciekają szczury. zgadzam się z omacku..
MeDaN - 14 sty 2007, o 03:36
Innego oponenta, jak Omacku nie spodziewalem sie. Dorohna, takich szczurow, jak ja jest are milionow. Oni wszyscy a rzynajmniej wiekszosc wyjechala, by olepszyc swoj byt, bo nie mogli we wlasnym kraju wyzywic rodzin, lub tez, bo musieli. Dlaczego tendencja jest teraz odwrotna? Setki tysiecy Niemcow emigruje za raca, bo olitycy oprocz ieknych obietnic w zanadrzu nic innego nie maja. Nie wiem, kto ompowal wam uszy ieknymi opowiastkami o cudownym zyciu na "zachodzie" ale rawdopodobnie to glupcy, ktorzy nigdy nie zhanbili sie raca i siedza w domu za rzyslugujace im 380 Euro w miesiacu. Ludzie, ktorzy jada do Polski czesto wynajetym samochodem i udaja milionerow. Moglbym napisac are slow rawdy od tytulem "Kraina mlekiem i miodem lynaca" i zaraz otem cos o nas samych- o emigrantach, ale nie o tym tu mowimy. Poza tym isze "wy" I "ja" nie zeby odkreslic swoja innosc, czy wyzszosc, ale uboczna ozycje, na ktorej stoje. Bo ja nie moge wplywac na to co dzieje sie w Polsce. Porownywalem system niemiecki i olski (polski dawniej i teraz). Wszedzie jest ta sama olityczna irateria, obluda, zaklamanie, walka o wladze nie dla ludzi, tylko dla wlasnych, rywatnych celow. JASNE, ze zmienialismy rzady i dokonywalismy rzewrotow na olitycznej arenie oddajac swoje glosy. Co to rzynioslo? Jedynie rozczarowania. Jedno o drugim. Wywiesilem biala flage? Jasne, ze tak. I to nie jedna! Mam walczyc? Ale o co?! Prawdziwa olityka rozgrywa sie nad naszymi glowami i rzynosi rezultaty graczom, nie widzom. Jestesmy marionetkami wielkiej finansjery, bo to oni, dla wlasnych zyskow wysylaja nas na wojny i kaza bysmy nawzajem sie mordowali. Za bezwartosciowa blache zwana medalem, ku chwale ojczyzny i z blogoslawienstwem. Nie mam absolutnie nic rzeciwko klerowi w Niemczech. Zajmuja swoja "nisze", nie mieszaja sie do olityki, wykonuja race, za ktora sa oplacani. Sa ludzmi, nie nadmuchanymi bufonami. "Wierni" odchodza do spraw wiary z konkretyzmem ozbawionym fanatyzmu. Tak jest rzynajmniej na olnocy. Nie ma ciemnoty i unizonosci ciemniaka kleczacego rzed swietym idolem- ksiedzem. Nie ma rotekcjonalizmu atrzacego z gory "kaplana". Golowasa, ktory nazywa dziadka synem, lub sam kaze siebie tytulowac ojcem. Mylisz sie jak najbardziej, twierdzac, ze nienawidze kosciola. Nienawidze tych, ktorzy robia z tej instytucji takie szambo. Taki sam jest moj stosunek do olitykow i asozytow nazywajacych samych siebie "dobrze urodzonymi". Anarchista- optymista miales na mysli. Bo jesli wszystko inne zawiedzie, w anarchi lezy nadzieja, ze byc moze z opiolu narodzi sie inny, duzo lepszy swiat. Nie chodzisz do kosciola, bo nie wierzysz. Ja nie chodze na wybory z tego samego owodu. A jesli zwykli ludzie, olitycy i kosciol zyja w Polsce w takiej idealnej symbiozie, czemu jest tak duze rozczarowanie w spoleczenstwie? I czemu nie zmieniacie tego? I jeszcze jedno. Gdyby istniala taka mozliwosc, dawno wrocilbym na stale do Polski. P.S Dorohna, jesli kiedys ojdziesz do racy i bedziesz za zarobione ieniadze musiala utrzymac rodzine, wtedy orozmawiamy o szczurach, tonacych okretach i takich tam ierdolach, ktore gdzies tam wyczytalas. Poza tym nie jest fair, to co napisalas(szczur Milosz?).
cynik9 - 14 sty 2007, o 11:24
Zapewne znasz owiedzenie Churchilla o demokracji: To okropny system, ale nic lepszego nie wymyślono.
Zgadzam się na ogół z omacku ale Churchill idzie mi tu o jeden most za daleko...
Ostatnie wybory ujawniły z całą ostrością rawdę którą wielu odejrzewało a którą w jakiś sposób rzez te 16 lat udawało się maskować - że naród w większości składa się z idiotów. Nie adresuję tego od żadnym konkretnym adresem, wiec roszę się nie obrażać; o rostu fakt. Połączenie teraz tego z Churchillową demokracją rzedstawicielską jest rzecież niczym innym jak farsą gwarantującą demokratycznie wybrany rząd idiotów, czego rominentny rzykład mamy od roku. W zasadzie to co mamy jest jeszcze gorsze niż rząd "świeżych" idiotów co cztery lata, z uwagi na ukonstytuowanie się ermanentnej kasty trzymającej władzę i wpływającej oprzez media i zmiany rawa na dalsze umocnienie się swojej ozycji.
Chociaż więc gdzie indziej odobno nie wymyślono nic lepszego od demokratycznych wyborów, rzynajmniej w naszym wypadku istnieje znacznie lepsze i rostsze rozwiązanie: orangutan w zoo celujący rzutkami w ogólnopolską ksiażkę telefoniczną. Raz na cztery lata.
Jacek 57 - 14 sty 2007, o 12:35
...a okret dalej tonie a szczury uciekaja dalej
Ahoi,Kapitanie dorohna !
zdr.
dorohna - 14 sty 2007, o 17:12
[!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]Poza tym nie jest fair, to co napisalas[/quote]
tak samo ja mogę owiedzieć Tobie. niefortunnie napisałam o tych szczurach.. trafił mnie szlag o rostu, że wyjeżdżasz ze swoimi mądrościami.. nikt mi nie "pompował uszu" opowiastkami, jak zwykle zapędzasz się w swoim generalizowaniu. to krzywdzące.. tak samo jak moja uwaga o szczurach, za którą w tym miejscu chcę rzeprosić. sądząc o reakcji Jacka zostałam źle odebrana.. Jaki masz cel MeDaN w szerzeniu swojej mądrości życiowej? zapraszasz nas za granicę, bo i tak w Polsce nic dobrego nas nie czeka? Raz iszesz - "walcz", żeby óźniej napisać "nie walcz, bo nie ma o co".. zdecyduj się.. i litości.. rzestań generalizować.. [!--quoteo--][div class=\'quotetop\']QUOTE[/div][div class=\'quotemain\'][!--quotec--]P.S Dorohna, jesli kiedys ojdziesz do racy i bedziesz za zarobione ieniadze musiala utrzymac rodzine, wtedy orozmawiamy o szczurach, tonacych okretach i takich tam ierdolach, ktore gdzies tam wyczytalas. [/quote] nic o mnie nie wiesz, więc oszczędź sobie takich tekstów..
a trzeba się było ugryźć w język..
Jacek 57 - 14 sty 2007, o 17:59
Polityka to taki drazliwy temat-szczegolnie dla Nas Polakow... czasem nasza bezradnosc zmusza nas do napisania (lub owiedzenia) slow ,ktore sa tylko odbiciem tego ze,nie mamy na cos wplywu... taki nasz wewnetrzy "wentyl bezpieczenstwa"... zdr.
justine - 14 sty 2007, o 18:03
Myślę, że nie ma się co tak elektryzować. Wy - my - oni - zawsze było, zawsze będzie - w rodzinie często nie ma jedności, a co dopiero mówić o społeczeństwie. Oczywiście generalizowanie MeDaNa jest lekko wkurzające, ale cóż - ludzie mają różne charaktery. Ja tam byłam na wyborach - na wszystkich, do których byłam uprawniona. Ani razu opcja, na którą głosowałam (pomijając wybory samorządowe) nie wygrała. Powinnam się tym zdołować i wyemigrować czy walczyć dalej??? Nie - nic z tych rzeczy - ja o rostu żyję swoim życiem i tak robi większość. Wielu Polaków nie jest zadowolonych z tego, co się w kraju dzieje, o czym z resztą na tym forum można rzeczytać. Ale niestety na tym olega demokracja, że większość wybrała tak a nie inaczej. Byłam na wyborach, bo to jest mój kraj - ale bynajmniej nie mam złudzeń, że olitycy dadzą mi to, co obiecują. Jak sobie nie zapracujesz, to nie będziesz miał. Ale jest też druga strona medalu. Otóż są u nas rzecież ludzie zadowoleni z tego, że rządzi ta opcja a nie inna. Tak samo jak w Niemczech - odnosząc się do tego co isze MeDaN - nie ma tylko emigrantów z Polski, którzy klepią biedę... Po rostu - unkt widzenia zależy od unktu siedzenia.
MeDaN - 14 sty 2007, o 18:59
nic o mnie nie wiesz, więc oszczędź sobie takich tekstów..
a trzeba się było ugryźć w język..
Nie mialem zamiaru ciebie urazic. Przepraszam, jesli opacznie mnie zrozumialas.Probowalem jedynie odpowiedziec, co owoduje, ze "szczury uciekaja z tonacego statku". I dlaczego musialabys najpierw racowac i byc zmuszona utrzymac wlasna rodzine, zeby zrozumiec, jakim ciezarem jest odpowiedzialnosc rosnaca wprost roporcjonalnie do liczby czlonkow rodziny. Nie bylo moim celem wytkniecie twojego niedoswiadczenia, czy niewiedzy. Jedynie stwierdzenie faktu. Przyznaje tez, ze moj ierwszy ost mogl byc obrazliwie odebrany, ale onioslo mnie. Powinienem byc bardziej dypolomatyczny, chociaz zawsze staram sie mowic to, co czuje. Bez owijania w iekne slowka. Ale absolutnie nie wycofuje sie z tego, co napisalem!
To ja slysze ciagle narzekania naszych rodakow na anujaca sytuacje w Polsce.Na korupcje,naduzycia,ciagle afery i ogarszanie y zyciowej. Lecz skoro juz wybraliscie rezydenta czemu zaraz otem ozbawiacie go wlasnego oparcia? Jesli nie wywiazal sie z nalozonych na niego zadan i zawiodl zaufanie wyborcow mozna rzeciez oglosic wotum nieufnosci. Byla mowa, zgodnie z tym, co isal Omacku, ze to my decydujemy o losach krajow, mozemy wiec dokonywac dowolnych zmian. Rowniez ozbawienie wladzy rezydenta jest mozliwe. A moze jednak nie? Chyba mimo wszystko nikt w taka mozliwosc nie wierzy.Sa dwa sposoby- robowac cos zmienic, zamiast lakac, lub nic nie zmieniac i....tez nie lakac. To nie sprzecznosc. O naduzyciach ksiezy w Koszalinie slysze od samych Koszalinian. Czemu wiec nadal biegacie na msze i dajecie sie skubac i oklamywac? Wiec jednak brak wiary w skutecznosc wlasnych dzialan? To wlasnie mozna nazwac brakiem konsekwencji i sprzecznoscia. Jasne, ze generalizuje,. bo spoleczenstwo jest brane od uwage jako kompleksowy twor. To, gdzie mieszkam nie ma zadnego wplywu na moje opinie!!
MeDaN - 14 sty 2007, o 19:25
Byłam na wyborach, bo to jest mój kraj - ale bynajmniej nie mam złudzeń, że olitycy dadzą mi to, co obiecują. Gdzie sens i wiara we wlasne oczynania? Probowano mnie rzekonac, ze to my decydujemy o losach krajow. Skad wiec ten esymizm?
Tak samo jak w Niemczech - odnosząc się do tego co isze MeDaN - nie ma tylko emigrantów z Polski, którzy klepią biedę... Po rostu - unkt widzenia zależy od unktu siedzenia.
Nie zrozumialem twojej intencji a ty wyraznie mojej, ale oczywiscie jest bardzo wielu, ktorzy borykaja sie z roblemami finansowymi. Tak, jak wszedzie. Wbrew rzekonaniu wielu ludzi w Polosce, ze w "Reich" sa tylko milionerzy.
omacku - 14 sty 2007, o 23:23
Nie wiem, MeDaN, czy tylko udajesz, czy rzeczywiście ewnych rzeczy nie rozumiesz. Piszesz: "(...) skoro juz wybraliscie rezydenta czemu zaraz otem ozbawiacie go wlasnego oparcia?". Znowu Wy . Nie głosowałem na tego faceta,więc nie ozbawiam go swojego oparcia. I takich ludzi jak ja jest w Polsce ok. 47%, bo tyle mniej więcej rocent głosów zebrał jego kontrkandydat. To o ierwsze. Pod drugie: iszesz: "Jesli nie wywiazal sie z nalozonych na niego zadan i zawiodl zaufanie wyborcow mozna rzeciez oglosic wotum nieufnosci. Byla mowa, zgodnie z tym, co isal Omacku, ze to my decydujemy o losach krajow, mozemy wiec dokonywac dowolnych zmian. Rowniez ozbawienie wladzy rezydenta jest mozliwe." Nie isałem, że możemy dokonywać dowolnych zmian, nigdzie to nie jest możliwe. Wszelkich zmian można dokonywać w ograniczonym zakresie obowiązującego rawa; żeby odwołać rezydenta otrzebny jest ważniejszy owód niż to, że nie jest taki, jak go sobie wyobrażaliśmy. Inne myślenie to naiwne wyobrażenia małego Kazio o świecie. Całkowicie zgadzam się z Justine, która napisała: " Ale niestety na tym olega demokracja, że większość wybrała tak a nie inaczej." Ja równie, tak jak ona, chodzę na wybory i również często muszę uznać wygraną innego kadydata. Mówi się "trudno"i żyje się dalej. Cytując raz jeszcze: "ja o rostu żyję swoim życiem i tak robi większość."
[quote name='MeDaN' date='14.01.2007, 19:59' ost='34651'] O naduzyciach ksiezy w Koszalinie slysze od samych Koszalinian.Czemu wiec nadal biegacie na msze i dajecie sie skubac i oklamywac?[/quote ???????????????????????????????????????????????????? Falsche Adresse
[quote name='MeDaN' date='14.01.2007, 04:36' ost='34636'] Nie chodzisz do kosciola, bo nie wierzysz. Ja nie chodze na wybory z tego samego owodu.[/quote] Moja absencja w kościele nie ma żadnego znaczenia, natomiast absencja rzy urnie wyborczej to oddanie rzewagi tym, których nie chcemy. O tym isała już Dorochna isząc, że wybierają nie tylko ci, którzy głosują, ale i ci "którym nie chciało się ruszyć tyłka do urny. wybrali ci, którzy uznali, że "ich kandydat" ma tak duże szanse, że obejdzie się bez tego "jednego mojego głosu". wybrała duża część studentów, którym nie chciało się załatwiać kart do głosowania w miastach, w których studiują.. można wymieniać i wymieniać.. " Jeżeli więc jesteś jednym z nich, to jesteś współwinny temu wszystkiemu, co Cię wkurza. Nie masz czystego sumienia, że zrobiłeś wszystko, co w danej chwili mogłeś zrobić, żeby zapobiec. Ty, moherowe słuchaczki i słuchacze Rydzyka, elektorat Leppera, elpeera - może są między Wami różnice, ale suma sumarum to Wy wszyscy odpowiadacie za to, co jest, głosując (wszystko jedno: aktywnie czy asywnie). I nie mów, roszę, że żaden z kandydatów nie był wart głosu. Może ja też głosowałem na mniejsze zło, ale rzynajmniej róbowałem. Dzisiejsze czasy to nie epoka heroicznych zmagań, gdy garstka owstańców owstrzymuje nawałę nieprzyjaciół, a jeden Kmicic wysadza kolubrynę, ratuje króla i zmienia bieg historii. Dziś jesteś tylko malutkim trybikiem o ograniczonych możliwościach wpływu na losy kraju. Ale jeżeli nie robisz nic , to nie ouczaj innych.
[quote name='MeDaN' date='14.01.2007, 04:36' ost='34636'] Mylisz sie jak najbardziej, twierdzac, ze nienawidze kosciola. Nienawidze tych, ktorzy robia z tej instytucji takie szambo.[/quote] Nie jesteś katolikiem, to chrzań to. Czy obchodzą Cię nieprawidłowości ajatollahów sunnickich czy to, co się dzieje w cerkwi rosyjskiej? Nienawiść to negatywne emocje. Wyluzuj. Piszesz o sobie: " Anarchista- optymista. Bo jesli wszystko inne zawiedzie, w anarchii lezy nadzieja, ze byc moze z opiolu narodzi sie inny, duzo lepszy swiat." Anarchia to chaos, z którego wyłaniają się demony: bandyci, watażkowie, a w końcu dyktator: Stalin, Hitler, Mao i inni omniejsi. To już było, nie wyszło,to nigdy nie wychodzi.
To tyle.
[quote name='cynik9' date='14.01.2007, 12:24' ost='34641'] Zgadzam się na ogół z omacku ale Churchill idzie mi tu o jeden most za daleko... [/quote]
Ja również zgadzam się na ogół ze wszystkim, co napisał cynik9 , z tym, że jeśli chodzi o orangutana rzucającego lotkami, to owinien być wpierw bezwzględnie zlustrowany.
MeDaN - 15 sty 2007, o 02:16
Odechcialo mi sie dalej walkowac ten temat, bo krecimy sie w kolko. Chyba taka juz natura Polakow, ze nie chca sie rozumiec. Ty nie rozumiesz moich racji, ja twoich. Czemu caly czas czepiasz sie mojego "wy"? Gdybym mial jakis udzial w wyborach napisalbym "my". "Wy" to wyborcy( w Polsce, Niemczech, czy Francji). Ja nie jestem wyborca. Kiedy nastepnym razem twoj kandydat zostanie rezydentem, bede toczyl te same spory z twoimi oponentami. Piszesz o wyborze zla mniejszego od wiekszego? Paranoja! Sam rzyznajesz, ze nie zawrocisz rzeki kijem ale mozesz spac spokojnie, o spelnieniu obowiazku? Ja tez spie dobrze z moim oczuciem obowiazku. Dzisiaj wlasnie ogladalem film dokumentalny o Hitlerze. Zostal wybrany w demokratycznych wyborach rzez ludzi, ktorzy spelniali swoj obywatelski obowiazek. Polityka rzadzi sie wlasnymi rawami. Kazdy sposob jest dobry, by osiagnac cel. Wierszyk dedykuje wszystkim.
Szansa jest wielka... - schudniesz jak Belka... - ten rząd, nas wszystkich odchudzi! Nie będzie wczasów, już dla grubasów... - bo grubych nie będzie ludzi.
Chyba, że era rzyjdzie Leppera, to może sobie użyjesz. Tak, jak za Sasa, opuścisz asa - i od obietnic â utyjesz!
I jeszcze cos o dewocji(polecam filmik) i dla oprawy humoru: [url=http://politycznie.blox. l/html]http://politycznie.blox. l/html[/url] http://www.sadurski.com/paranoja/2-2006-C.htm
omacku - 15 sty 2007, o 10:11
Czemu caly czas czepiasz sie mojego "wy"? Gdybym mial jakis udzial w wyborach napisalbym "my". "Wy" to wyborcy( w Polsce, Niemczech, czy Francji). Ja nie jestem wyborca.
Toż Ci tłumaczę, że jesteś. Nawet jak nie głosujesz, to automatycznie oddajesz głos na rzeciwnika. Chciałbyś być neutralny, ale nie ma takiej opcji.
Odechcialo mi sie dalej walkowac ten temat, bo krecimy sie w kolko. Chyba taka juz natura Polakow, ze nie chca sie rozumiec. Ty nie rozumiesz moich racji, ja twoich.
Przybij iątkę, wreszcie tu się zgadzamy.
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plantoni-kielce.htw.pl
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plnie-szalona.htw.pl
|
|
|